Jedynie prawda jest ciekawa

Tomasz Kaczmarek: Na Wojtunika padł blady strach

22.08.2014

W kręgach policyjnych i osób wywodzących się z CBA mówi się o tym, że na Pawła Wojtunika padł blady strach. Że bliskie mu osoby jeszcze nigdy nie widziały go w tak depresyjnym stanie - opowiada Tomasz Kaczmarek, komentując związki szefa CBA z aferą podsłuchową.

Stefczyk info: Jak pan ocenia dzisiejszą rolę CBA w zwalczaniu korupcji?

Tomasz Kaczmarek, były agent CBA: Jest praktycznie żadna. Centralne Biuro Antykorupcyjne w 2006 roku zostało powołane po to, żeby walczyć z przestępczością na najwyższych szczeblach władzy. Żeby walczyć z przestępczością na stanowiskach rządowych, ministerialnych. Dziś kiedy dochodzi do tak skandalicznych zachowań ministrów Donalda Tuska, którzy dogadują się, żeby dodrukowywać pieniądze, aby ratować Platformę Obywatelską – jego rola jest po prostu żadna. Paweł Wojtunik stojący na czele Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie robi kompletnie nic. Wręcz przeciwnie. Sam wokół swojej osoby wytwarza atmosferę pewnych podejrzeń, kiedy słyszymy, że lokuje swoje prywatne pieniądze na Giełdzie Papierów Wartościowych, gdzie może do tego wykorzystywać wiedzę, którą posiadł podczas sprawowania funkcji szefa CBA. To stawia go w bardzo złym świetle. Myślę, że powinien się podać do dymisji.

Związki z CBA z aferą taśmową jednak istnieją. Paweł Wojtunik miał być również nagrany w restauracji...

Jego spotkanie z minister Bieńkowską miało zostać zarejestrowane. Czekam aż zostanie opublikowane. Wtedy będziemy wiedzieli o czym te osoby w szczegółach ze sobą rozmawiały.

Myśli Pan, że to nagranie ujrzy kiedykolwiek światło dzienne? Jeśli w ogóle istnieje?

W kręgach policyjnych i osób wywodzących się z CBA mówi się o tym, że na Pawła Wojtunika padł blady strach. Że bliskie mu osoby jeszcze nigdy nie widziały go w tak depresyjnym stanie.

W wywiadzie dla DGP Paweł Wojtunik zapewnia, że nie ma sobie nic do zarzucenia.

Donald Tusk wielokrotnie narzucał retorykę: Polacy nie się nie stało. Ale dziś Polacy mówią „dość”. Dość rozkradania naszej ojczyzny. Czas na uczciwych przedstawicieli władzy. Takich może zagwarantować tylko ekipa Jarosława Kaczyńskiego.

Platforma wciąż straszy Polaków powrotem PiS- u do władzy. Dziś Ewa Kopacz w wywiadzie dla Rzeczpospolitej mówiła, że w takim wypadku czekają nas seanse nienawiści i że PiS najchętniej już teraz pozamykałby w więzieniu wszystkich swoich przeciwników.


Warto tu w odpowiedzi zacytować Beatę Sawicką. "Główna frontmenka i macherka Platformy Obywatelskiej - może czuć się zagrożona.”


Do podobnych emocji odwołują się słynne plakaty PO z wirtualnym rządem PiS-u.

To już jest żenujące. Tonący brzytwy się chwyta. Polacy widzą, że zostali nabici w butelkę, że zostali okłamani i oszukani przez ekipę Donalda Tuska. Mówiło się o zielonej wyspie, a jest zwykłe bagno.

Czym różni się to CBA, w którym Pan pracował, od Biura pod kierownictwem Pawła Wojtunika?

Biuro Antykorupcyjne kierowane przez Mariusza Kamińskiego koncentrowało się na realnej walce z korupcją. Funkcjonariusze pracujący w nim nie mieli czasu usiąść, napić się kawy, czy coś zjeść. Funkcjonariusze CBA dziś siedzą przy biurkach, piją kawę, zajadają się pączkami. A jak przyjdzie im do głowy, by walczyć z korupcją, to dostają po łapach.

To wiedza "operacyjna", czy złośliwe plotki?

To wiedza wynikająca z moich kontaktów z ludźmi wywodzącymi się ze służb.


Z drugiej strony Paweł Wojtunik zabiega o zwiększenie nakładów na CBA i narzeka, że jego ludzie pracują w kiepskich warunkach...

Po co zwiększać nakłady? Jeżeli na początku swojej kadencji przyznał sobie dodatkowe procenty i dodatki specjalne do uposażenia, to rzeczywiście budżet CBA może być uszczuplony. Rozumiem jeszcze, gdyby docenił tych, którzy w sposób ponad przeciętny narażają swoje życie w walce z przestępczością. Ale jak widać dba tylko o interesy notabli swojego biura.

not. Anna Sarzyńska
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook