Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

To już 8 w tym roku przełomowy szczyt UE

08.12.2011

Rozpoczynający się dzisiaj już 8 szczyt UE w Brukseli znowu mediach określany jest jako przełomowy. Ponieważ po każdym poprzednim żaden przełom nie nastąpił, a sytuacja w krajach strefy euro cały czas się pogarsza, wszystko wskazuje na to, że ten też nie przyniesie decydujących rozstrzygnięć.

Schemat przygotowań do obecnego posiedzenia w Brukseli jest podobny jak do tej pory. Znowu parę dni wcześniej, tym razem w Paryżu, spotkali się Kanclerz Niemiec Angela Merkel i Prezydent Nicolas Sarkozy (para ta już w zagranicznych mediach określana jest terminem Merkozy) i uzgodnili, że na tym szczycie będą forsowali zmianę unijnego traktatu, a następnie swą decyzję ogłosili na konferencji prasowej. W ten sposób pozostałe 25 krajów członkowskich zostało poinformowane, w którą stronę ma iść debata podczas posiedzenia i jeżeli szczyt zakończy się jakimiś wspólnymi ustaleniami, to na pewno będą one zawierały rozwiązania zawarte w porozumieniu niemiecko- francuskim.

Bardzo charakterystyczne w tej sprawie jest także to, że zarówno Kanclerz Niemiec Angela Merkel jak i Prezydent Francji Nicolas Sarkozy przed szczytem w Brukseli przedstawili pomysły, które będą na nim forsować, we własnych parlamentach i uzyskali dla nich akceptację.

Wczoraj do tej dwójki dołączył także Premier W. Brytanii David Cameron, który na forum parlamentu zapowiedział użycie prawa veta przez jego kraj, gdyby proponowane zmiany w traktatach, głównie w zakresie proponowanej wspólnej polityki fiskalnej, godziły w brytyjskie interesy finansowe.

Jak na tym tle wygląda zachowanie Premiera Donalda Tuska i Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego nie wypada nawet pisać. Nie dość, że ten ostatni pojechał parę dni temu do Berlina i wygłosił tam tezy dotyczące przyszłości UE , które znacznie wcześniej znalazły się w dokumencie przygotowanym przez niemieckie MSZ, to po skandalu jaki wtedy wybuchł w Polsce, obydwaj panowie poinformowali opinię publiczną, że do prezentacji ustaleń szczytu w Brukseli w polskim parlamencie dojdzie dopiero 14 grudnia.

Na czym mają polegać zmiany w traktatach forsowane przez Berlin i Paryż? Głównie na wprowadzeniu wspólnej polityki fiskalnej w krajach strefy euro, z perspektywą objęcia nią także pozostałych krajów UE i automatycznych sankcjach finansowych za jej nieprzestrzeganie.

Wprawdzie zupełnie niedawno, wtedy kiedy Parament Europejski i Rada przyjęły tzw. szcześciopak (ponoć miał być to duży sukces polskiej prezydencji), w którym zawarte między innymi są automatyczne sankcje finansowe w wysokości do 0,2% PKB kraju, który nie przestrzega wynoszącego maximum 3% PKB poziomu deficytu sektora finansów publicznych, mówiono o przełomie w dyscyplinowaniu poszczególnych krajów członkowskich.

Po paru tygodniach okazuje się, że to już nie wystarczy i takie sankcje trzeba zapisać w traktacie. Zresztą coraz częściej  jest tak, że po kolejnych przełomowych ustaleniach szczytów UE, optymizmu wystarcza zaledwie na parę tygodni i potrzebne są kolejne przełomowe decyzje.

Niezależnie od tego jak będzie wyglądał ostateczny kształt ustaleń brukselskiego szczytu, ich charakter jest taki, że jeżeli ma także obowiązywać w naszym kraju, będzie wymagał jak się wydaje zmian Konstytucji RP.

Nawet wysyłanie naszego projektu budżetu „tylko do opiniowania” przez Komisję Europejską, nie wspominając już o naszej zgodzie na wspólną politykę fiskalną, nie są przewidziane w polskiej Konstytucji w rozdziale poświęconym finansom publicznym.

A ponieważ zmiany Konstytucji RP (a nawet ratyfikacja porozumień międzyrządowych oddających część kompetencji krajowych organizacjom międzynarodowym) wymagają większości 2/3 w Sejmie, więc żeby je przeprowadzić, rządzący będą musieli porozumieć się z największą partią opozycyjną, a więc Prawem i Sprawiedliwością. I to jest ostatni bezpiecznik zachowania elementarnych podstaw demokracji w Polsce.

Niezalezna.pl/Zbigniew Kuźmiuk

[fot. flickr.com/europeancouncil]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook