Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Terlikowski: Polacy bronią życia

15.12.2011

Porażka antyaborcyjnych lewaków. Mimo zaangażowania dziesiątek organizacji, nie udało im się zebrać wymaganych 100 tysięcy podpisów pod projektem ustawy ułatwiającej zabijanie dzieci. - Jasno widać, kto jest silniejszy, czego chcą Polacy - mówi dla portalu Stefczyk.info redaktor naczelny fronda.pl Tomasz Terlikowski.

- To dowód na to, że Polacy opowiadają się po stronie życia. Niezależnie do tego, że czasem nie są tego w pełni świadomi. Jednak kiedy stawia im się pytanie, czy chcesz coś zrobić, żeby w Polsce można było zabijać dzieci, to mówią: nie.

- A co jeszcze istotniejsze - dodaje Terlikowski - my, czyli ta konserwatywna strona, często narzekamy, że jesteśmy niezdarni. A kolejny raz okazuje się, że jest dokładnie odwrotnie. Przypominam, że przed paroma miesiącami zebrano 600 tysięcy podpisów w obronie życia w trzy tygodnie! A tu w trzy miesiące udało im się złowić ledwie 30 tysięcy. To pokazuje gigantyczną dysproporcję sił.

Terlikowski zapytany, czy ta wiadomość może być sygnałem dla polityków, aby odważniej wprowadzić zaostrzenie przepisów przeciw aborcji, odpowiada: - Obawiam się, że niestety nie. W tym parlamencie nie widać zbyt wielkiej determinacji do takich decyzji,m bo jest wyraźnie przesunięty w lewo. Jest w nim i Ruch Palikota, i Platforma dużo bardziej lewicowa niż poprzednio, i SLD, które jest wprawdzie słabsze, ale pod wpływem Palikota będzie się radykalizować.

Redaktor naczelny fronda.pl zwraca uwagę, że nawet PiS i Solidarna Polska nie były jak dotąd specjalnie tymi tematami zainteresowane: - Choć głosowały zawsze, jak powinny. Można mieć nadzieję, że rywalizacja między tymi dwiema partiami skłoni którąś z nich do mocniejszego szukania wyborców katolickich i konserwatywnych, czyli do aktywniejszego pozyskiwania tych 600 tys. ludzi, którzy się podpisali pod projektem ustawy. I ośmieli tych wszystkich, którzy opowiadają, że jakiekolwiek zmiany w kierunku polepszania tego prawa, czyli zaostrzania go, będą skutkować jaką liberalizacją. Nie ma zgody wśród Polaków na liberalizację, więc można mówić o zaostrzeniu prawa - kończy publicysta.

not. ruk

[fot. sxc.hu]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook