Jedynie prawda jest ciekawa

Terlikowski: Palikot bez walki z kościołem jest pusty

04.12.2012

SLD i Ruch Palikota wracają do antyklerykalnych haseł. O tym dlaczego tak się dzieje, rozmawiamy z Tomaszem Terlikowskim.

Stefczyk.info: Ruch Palikota i SLD wracają do antyklerykalnych akcji. Sojusz promuje usuwanie krzyża na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, a Ruch Palikota nie chce by naukę religii w szkołach finansować z publicznych pieniędzy. Dlaczego tak się dzieje?

Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu Fronda.pl: Palikot po prostu zorientował się, że jedyną płaszczyzną, na której może coś zyskać w sondażach jest agresywny antyklerykalizm. Powiedzmy  sobie szczerze, że przecież lewica obyczajowa to jest margines w Polsce, promil ludzi zainteresowany jest rewolucją obyczajową Palikota. Natomiast nie brakuje przaśno-buraczanych antyklerykałów. I gdy Palikot zorientował się, że nic innego nie chwyta, to wrócił do swoich starych haseł.

Rozumiem, że powrót do haseł antyklerykalnych to działanie obliczone na efekt odebrania PO lewicowego elektoratu. Ma ten plan szansę powodzenia?

Myślę, że nie. Palikot ma szansę raczej na taki elektorat, który nie głosował w ogóle albo głosował na SLD i raczej nie głosował na Platformę Obywatelską, bo ta partia była dla niego zbyt mało centrowa, za bardzo ateistyczna, a przynajmniej za mało antyklerykalna.

Palikot nie toczący antykościelnych batalii jest nudny?

Prawda jest taka, że jedyną treścią Ruchu Palikota i jego partii jest wojna z religią. I jak tę treść zabierzemy, to okazuje się, że nie pozostaje zupełnie nic. Jakaś nędzna wydmuszka. Palikot, żeby istnieć, musi walczyć z Kościołem.   

 

Rozmawiała DLOS

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook