Jedynie prawda jest ciekawa


Terlikowscy: Wypróbować można samochód, a nie człowieka

17.09.2016

"Odwlekanie wejścia w związek małżeński to czekanie nie wiadomo na co. Im człowiek starszy, tym trudniej zmienić mu przyzwyczajenia. Im szybciej podejmiemy decyzję o małżeństwie, tym lepiej" - mówili na antenie Telewizji Republika Małgorzata i Tomasz Terlikowscy.

Tomasz Terlikowski dodał, że nie pozna się siebie na wzajem, dopóki nie wstąpi się w związek małżeński.

"Małżeństwo otwiera ludzi" - dodał.

Z kolei Małgorzata Terlikowska uważa, że próbując siebie na wzajem, nie jesteśmy autentyczni, tylko bierzemy udział w jakiejś grze.

"Wypróbować można samochód, a nie drugiego człowieka. Nie są rzadkością sytuacje, gdy pary, które długo mieszkały ze sobą przed ślubem i w końcu zdecydowały się na niego, a potem szybko rozwodziły się. Czekamy często dlatego, że liczymy na lepszą pracę, chcemy otoczyć się materialnymi dobrami – ale skąd wiemy, że w przyszłości będzie lepiej? Ponadto wszelkie trudności zawsze lepiej przechodzić razem, we dwoje – dodała Małgorzata Terlikowska. 

Małżeństwo stwierdziło, że zbyt długie zwlekanie z małżeństwem jest problemem, także ze względu na dzieci. 

"Z punktu widzenia kobiety najlepszy czas na urodzenie dziecka jest do 30. roku życia" – tłumaczył Terlikowski.

"Tak się składa, że ludzie parują się w pewnym wieku, a zwlekanie oznacza, że raczej z biegiem czasu nie będziemy mieli większego wyboru. Kobieta będzie miała do wyboru gości, którzy zawalili już najpewniej jakieś małżeństwa – dodał.

Poruszona została także kwestia "wolnych związków". 

"Kobieta potrzebuje stabilizacji, a wolne związki pozwalają na łatwe wyjście z nich. To jest strata życia, strata czasu. Oddając swoją intymność mężczyźnie, kobieta liczy na wyłączność, na oświadczyny" – mówiła Małgorzata Terlikowska.

Tomasz Terlikowski zauważył, że istotą wolnych związków jest chwilowość.

"Gdy ktoś chce stworzyć związek na stałe, to staje przed ołtarzem i deklaruje, że będzie on trwał do końca życia, na dobre i na złe i nic tego nie zmieni. Małżeństwo to przymierze zawarte na wzór przymierza Boga z Izraelem. Jest to przymierze na zawsze, jest darem małżonków dla siebie nawzajem. Ten dar ma również owocować – bo słowo „rodzina” pochodzi od słowa „rodzić”. To jest właśnie małżeństwo. Miłość zaś to decyzja, że ja ofiarowuje siebie tobie i to jest mój ostateczny, niezależny od wszystkiego wybór – tłumaczył Terlikowski.

 wkt/Telewizja Republika

[fot. youtube.com]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook