Jedynie prawda jest ciekawa


Terlecki: Europa zmęczyła się lewicową komedią

14.02.2013

Dzisiaj obchodzimy, co wielu zaskoczy, święto świętych Cyryla Metodego, patronów Europy. O chrześcijańskiej tożsamości Europy rozmawiamy z prof. Ryszardem Terleckim, posłem Prawa i Sprawiedliwości.

Stefczyk.info: - Panie profesorze, dlaczego Europa zapomina o swoich chrześcijańskich korzeniach i wypiera ze swej świadomości pamięć o swoich chrześcijańskich fundamentach?

Ryszard Terlecki: - To bardzo trudne i złożone pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. To wypieranie trwa nie od niedawna ale już od paru wieków. Ma związek z rozmaitymi zmianami, które zachodzą w Europie od XVIII czy od XIX wieku. Ale rzeczywiście ten proces się nasila na przełomie XX i XXI wieku, do tego stopnia, że są powody do obaw, że Europa straci swoją tożsamość i gdzieś zabłąka się w przestrzeni świata jako półwysep przyczepiony do wielkiego kontynentu azjatyckiego.

Wydaje się, że wszystko do tego zmierza, ale nieraz już bywało, że Europa była zagrożona jako ośrodek cywilizacji i jakoś wychodziła z tego obronną ręką. Dlatego trzeba mieć nadzieję, że i tym razem tak się stanie.

Stefczyk.info: - Ten proces dechrystianizacji Europy nasila się i to za sprawą bardzo agresywnej lewicowej ofensywy. Jednak z drugiej strony chyba nie widać takiej zdecydowanej odpowiedzi, tak, jakbyśmy my, chrześcijanie godzili się z tym procesem. Dlaczego tak się dzieje?

- Wydaje mi się, że ten proces oporu, przeciwko nowej formule komunizmu - nie wymyślono jeszcze ogólnoprzyjętej nazwy dla tego zjawiska, które zastępuje komunizm - otóż, że ten proces oporu jednak się nasila i prędzej czy później dojdzie do konfrontacji, która rozstrzygnie, co się stanie z Europą.

W mediach rzeczywiście dominuje ta samobójcza, czy też niszczycielska tendencja, ale w przestrzeni publicznej, w poszczególnych wspólnotach narodowych w Europie jednak ten nurt obrony i stanowczego oporu nasila się, co widać dość wyraźnie właśnie w ostatnich latach.

Stefczyk.info: - To prawda, jeszcze 9 lat temu taką symboliczną porażką chadeków było utrącenie kandydatury Rocca Buttiglionego na komisarza europejskiego z powodu jego zbyt konserwatywnych, chrześcijańskich poglądów. Ale już rok temu, mała Słowacja odniosła sukces w sporze z Komisją Europejską i przeforsowała kształt monety 2-eurowej ze świętymi Cyrylem i Metodym razem z aureolami i krzyżami na ornatach, co tak rozdrażniło lewaków. Czy to nie jest pierwsza gwiazdka tej kontrofensywy chrześcijan?

- Myślę, że można wymienić tu więcej przykładów. Najważniejsze jednak, że można odnieść wrażenie, także w Polsce, że opinia publiczna zmęczyła się tą komedią odgrywaną przez media, która całkowicie odwraca hierarchię ważności wydarzeń na świecie i w Polsce i że powoli kiełkuje takie przekonanie, że jednak coś innego jest ważne niż pajacowanie, które dominowało w tych mediach.

Oczywiście pytanie czy nam się tak wydaje, czy tak jest rzeczywiście, bo trzeba zwrócić uwagę na ogromną presję środowisk lewackich w dziedzinie wychowania, które odnosi wciąż sukcesy, co widać także w polskim systemie edukacyjnym. Trudno więc przewidzieć, co się wydarzy, kiedy pokolenie celowo obecnie indoktrynowane dorośnie. Czy ono będzie w stanie zrzucić z siebie tę pianę lewicowej ideologii? Tego nie wiemy, ale patrząc w Internet, który jest dla młodych bardzo ważnym medium, to jednak widać, że to wahadło przechyla się z takiej lewicowej papki na rzecz świadectw czy dowodów pewnego rozsądku, dojrzewania części przynajmniej młodego pokolenia. Tak więc jest też i nadzieja, jak zawsze.

Stefczyk.info: - A czy wyobraża Pan sobie, żeby dzisiaj lub może za parę lat został wybrany komisarzem polityk o takich poglądach jak Rocco Buttiglione?

- Żeby to nastąpiło, to ten proces, który się dopiero zaczął musi przybrać znacznie poważniejsze rozmiary. Tutaj pierwszym takim sygnałem, że coś się dzieje pozytywnego byłby powrót do idei demokracji w Europie. Unia przestała być instytucją demokratyczną i stąd to odzyskiwanie pola przez ludzi o poglądach innych niż ten lewicowy mainstream jest trudny. Trzeba jednak też patrzeć na inne zjawiska, które widzimy ostatnio w wielu krajach europejskich. Takim zaskoczeniem dla całej Europy było to, co się stało w Paryżu - ta ogromna manifestacja w obronie tradycyjnych wartości i zdrowego rozsądku przeciwko szaleńcom i dewiantom.

not. zrk
[fot.You Tube]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook