Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

TAK dla szkół przyjaznych rodzinie!

17.05.2014

Musimy stworzyć formalną blokadę, zatrzymać napływ ideologii gender, tej inżynierii społecznej do szkół. Wtedy pojawił się pomysł certyfikatów. W powiecie wołomińskim certyfikaty Szkoły Przyjaznej Rodzinie otrzymało jak dotąd 21 placówek oświatowych. W całej Polsce mamy zgłoszenia od kilkudziesięciu szkół, a system jest dopiero w fazie startowej - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info Piotr Uściński, starosta wołomiński, działacz PiS, felietonista gazety „Dobry Znak”, twórca programu polityki prorodzinnej „TAKrodzina.pl”, Ambasador Życia i Rodziny 2013.

Stefczyk.info: Najbliższym otoczeniem rodziny jest wspólnota lokalna. Jak wygląda obecnie polityka prorodzinna na poziomie powiatów i gmin?

Piotr Uściński: Samorządy starają się realizować politykę prorodzinną głównie na poziomie gmin. Oscyluje to obecnie przede wszystkim wokół Karty Dużej Rodziny. Jest ich kilkadziesiąt w całej Polsce. I stale przybywają kolejne. To jest dość świeży produkt. Najdłużej funkcjonujące karty mają kilka lat. Pewnie dopiero po kilkunastu latach będziemy w stanie ocenić ich skuteczność. Natomiast w skali powiatów polityka prorodzinna praktycznie leży. Oprócz powiatu wołomińskiego są jeszcze może dwa w całej Polsce, które posiadają programy polityki prorodzinnej. Powiat wołomiński jest w tej dziedzinie w sakli kraju liderem.

Jakie programy, inicjatywy, są wdrażane w powiecie wołomińskim?

Jest między innymi system Karty Powiatowej. Postanowiliśmy zintegrować systemy kart gminnych, czyli nasz powiat aktywnie wspiera gminy w realizacji polityki prorodzinnej. Jeśli gmina zdecyduje się współpracować z nami w zakresie Dużej Karty Rodziny, to dostaje od nas dotacje na pokrycie kosztów z tym związanych. Na przykład gdy gmina przyznaje jakąś zniżkę, choćby na zajęcia w szkole, czy szkolne obiady, to otrzymuje od nas 40 proc. zwrotu kosztów. Chcemy w ten sposób zachęcać gminy do aktywnego wdrażania Karty Dużej Rodziny.  Dzięki temu na terenie naszego powiatu bardzo dużo gmin się do tego systemu przyłączyło. Przy czym jeśli mieszkaniec jednej z gmin w powiecie ma Kartę Powiatową, to może także i w innej gminie, która uczestniczy w programie, uzyskać zniżki. Karty Gminne obowiązują najczęściej w miastach liczących tak ok. 60 tys. mieszkańców. Obok znajdują się często gminy, które liczą tylko 10 czy 15 tys. mieszkańców i które nie mogą zbyt wiele zaoferować, bo dysponują ograniczoną liczbą usług. Zintegrowany system pozwala rodzinom w tych małych gminach korzystać z usług i zniżek w tych większych.

Dlaczego tylko kilkadziesiąt gmin i kilka powiatów wdraża politykę prorodzinną i uczestniczy w systemie Kart Dużej Rodziny?

Dlatego, że nie ma odpowiedniej ustawy, która by to regulowała. Powiat ma zapisanych w ustawie kompetencyjnej dwadzieścia kilka kompetencji. Dopiero na czwartym miejscu jest polityka prorodzinna. I jest to jedyna z tych kompetencji, która nie została uregulowana w dodatkowej ustawie. Z jednej strony to dobrze, bo samorząd może samodzielnie decydować jak tą politykę prowadzić. Z drugiej strony nie ma jednak obowiązku jej w ogóle prowadzić, w związku z czym wiele powiatów tego po prostu nie robi.

To na tyle dziwne, iż obecnie, wobec kryzysu demograficznego, dużo mówi się w Polsce o polityce prorodzinnej, o ulgach dla rodzin wielodzietnych. Politycy aż nader chętnie szarżują tym hasłem…

Faktycznie mówi się o tym dużo, ale nie słowa tylko czyny się liczą. Biorę obecnie udział w konsultacjach w ministerstwie pracy i polityki społecznej, które szczerze powiedziawszy stanęły w miejscu. Miała zostać wprowadzona ogólnopolska Karta Dużej Rodziny. Nie ma jej. Póki co jedyną pozytywną strona mojej współpracy z ministerstwem jest to, że resort wydał poradnik dla samorządów, jak wprowadzać karty gminne i powiatowe. W poradniku wskazał na nasz program TAKrodzina.pl jako wzór dla powiatów, z czego jestem bardzo dumny. Karta Dużej Rodziny  nie jest jednak jedynym produktem, który oferujemy. Kolejnym są Szkoły Przyjazne Rodzinie.

Szkoły Przyjazne Rodzinie, to nie lada wyzwanie, w chwili, gdy na poziomie rządowym usiłuje się forsować ideologię gender w placówkach oświaty i podręcznikach.

Program właśnie służy temu, by odeprzeć te ataki. Przyznajemy certyfikaty Szkół Przyjaznych Rodzinie. W ubiegłym roku zorganizowałem konferencję w powiecie wołomińskim pod hasłem „w trosce o dobro dziecka, małżeństwa i rodziny”. Na tej konferencji wykładowcy z UKSW zaprezentowali jakie zagrożenia czyhają na młodzież w szkołach, nie tylko związane z ideologią gender, ale także z dostępem do pornografii, z różnymi uzależnieniami oraz z wejściem edukatorów seksualnych do szkół. To otworzyło mi oczy. I stwierdziłem, że zapadłbym się pod ziemię ze wstydu, gdyby do szkoły w powiecie wołomińskim przyszli seks-edukatorzy i dzieci deprawowali. Musimy stworzyć formalną blokadę, zatrzymać napływ tej ideologii, tej inżynierii społecznej do szkół. Wtedy pojawił się pomysł certyfikatów. W powiecie wołomińskim certyfikaty Szkoły Przyjaznej Rodzinie otrzymało jak dotąd 21 placówek oświatowych. W całej Polsce mamy zgłoszenia od kilkudziesięciu szkół, a system jest dopiero w fazie startowej. Ma ruszyć na dobre dopiero we wrześniu.

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska nakazała mazowieckiemu kuratorowi oświaty zbadanie sprawy certyfikatów. Co jeśli rząd narzuci edukację seksualna i ideologię gender odgórnie, po prostu wymusi wprowadzenie ich do szkół? Jak samorządy i placówki oświatowe się z tego wybronią?

Minister edukacji chciała zdmuchnąć ten płomyk nadziei, który rozpaliliśmy w Wołominie. Atak nastąpił natychmiastowo. Pani minister twierdziła, że ma sygnały, ze szkoły były zmuszane do przyjmowania certyfikatów, co jest po prostu nieprawdą. Wysłałem więc zapytanie do resortu, kto naciskał na szkoły? Gdzie? Pani minister nie chciała jednak odpowiedzieć na moje pytania. Ewidentnie chodziło o to, by stworzyć negatywny obraz naszych starań w mediach. Najzabawniejsze jest to, że my spodziewaliśmy się ataku, tylko raczej ze strony mainstreamowych mediów, ale nie samego resortu. Nie udało jej się jednak nas zatrzymać, rozłożyliśmy żagiel i popłynęliśmy do przodu.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Rozmawiała Aleksandra Rybińska

[fot. szkola-przyjaznarodzinie.pl]
Słowa kluczowe:

Wołomin

,

powiat

,

rodzina

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook