Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szymański: Schetyna w MSZ to dowód arogancji

24.09.2014

Rozmowa z byłym europosłem PiS, Konradem Szymańskim.

Stefczyk.info: Koalicja PO-PSL porozumiała się w sprawie fotela marszałka Sejmu. Ewę Kopacz zastąpi w Izbie Radosław Sikorski, człowiek obyty w świecie, wieloletni szef MSZ. Czy to dobry kandydat?

Konrad Szymański: Słuszne są zarzuty opozycji, wskazujące na konfrontacyjny sposób funkcjonowania politycznego ministra Sikorskiego. To będzie nowa dla niego funkcja. Powstają uzasadnione wątpliwości, czy jest w stanie być marszałkiem Sejmu realnie reprezentującym cały Sejm, jako instytucję? Czy on będzie w stanie uczynić to miejsce równie przyjaznym dla posłów koalicji i opozycji? To jest problem od lat, bowiem opozycja nie ma silnej pozycji w procedowaniu parlamentarnym. Prawa opozycji są w polskim Sejmie ograniczane. Istnieje pytanie, czy dotychczasowy temperament Radosława Sikorskiego nie będzie pogarszał tej sytuacji.

Czy jego działalność, jako szefa MSZ jest ważna? Wiele osób krytykuje jego dorobek w resorcie...

Te dwa stanowiska nie mają ze sobą wiele wspólnego, choć zapewne Radosław Sikorski będzie chronił swój dorobek w MSZ. Jednak to jedynie fragment problemu, z jakim możemy mieć do czynienia w przypadku wykonywania przez niego funkcji marszałka. Kluczowym zadaniem marszałka jest dbałość o prawa wszystkich posłów w Izbie. Wątpliwości dotyczące Sikorskiego są zatem uzasadnione.

Możemy mieć do czynienia z prowokacją? Próbą wzbudzenia emocji opozycji, by politycy pogrążyli się w kłótniach?

Tradycyjnie polityka zagraniczna powinna być objęta daleko posuniętą zgodą polityczną. Jednak do tej pory Radosław Sikorski nie starał się o taką zgodę, nie starał się w żaden sposób powiększać konsensusu wokół polityki zagranicznej. Wystarczyło mu jedynie poparcie koalicji rządzącej. Jeśli to się utrzyma i zostanie przeniesione na grunt sejmowy, to będzie miało wpływ na działanie całego Sejmu. To nie jest dobrym pomysłem. Marszałek powinien być znacznie bardziej pojednawczą osobą.

PiS od lat krytykuje Radosława Sikorskiego i jego linię polityczną w MSZ. Czy zatem zmiana Sikorskiego na Schetynę w resorcie spraw zagranicznych jest dobrym krokiem?

Grzegorz Schetyna w sprawach zagranicznych nie wniesie żadnej zmiany. Trudno więc mówić o jakichkolwiek oczekiwaniach wobec tego ministra. Trudno uznać, by mogła to być zmiana na lepsze. Zmianą na gorsze jest natomiast fakt, że polityka zagraniczna stała się ofiarą problemów wewnętrznych jednej z partii rządzących. Polityka zagraniczna jest miejscem realizacji frakcyjnych problemów PO. To dowód arogancji, przekonania, że polityka zagraniczna Polski nie jest rzeczą ważną dla ugrupowań rządzących. Mamy do czynienia z instrumentalną próbą rozwiązania problemów partyjnych. Ta praktyka jest urągająca.

To może mieć jakiś praktyczny wymiar. Jakie skutki może mieć zatem ta zmiana?

Ambicje i aspiracje polityczne Grzegorza Schetyny zawsze były w kraju. Dowiódł tego pełniąc przez kilka lat funkcję przewodniczącego komisji spraw zagranicznych. Dla polskiej polityki zagranicznej jego nominacja oznacza tylko tyle, że będziemy jeszcze bardziej pasywnym widzem zdarzeń, które dzieją się w polityce międzynarodowej. Również w tym obszarze, który dotyczy naszego bezpośredniego bezpieczeństwa. To jest bardzo niedobre.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Paweł Supernak]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook