Jedynie prawda jest ciekawa

Szymański: Potrzebny płatny wychowawczy

12.10.2012

O zapowiedziach premiera Donalda Tuska związanych z polityką prorodzinną portal Stefczyk.info rozmawia z Antonim Szymańskim, socjologiem, członkiem Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski.

Stefczyk.info: Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd będzie chciał skierować do Sejmu ustawę wydłużającą urlop macierzyński. Zgodnie z zapowiedziami szefa rządu półroczny urlop macierzyński ma był pełnopłatny, a roczny płatny w 80 procentach. Jak Pan ocenia te propozycje?

Antoni Szymański: Deklaracje dotyczące wydłużenia urlopu macierzyńskiego przyjmuje z entuzjazmem. Waga tego urlopu dla matki i dla dziecka jest ogromna. To wydłużenie byłoby istotne. Oczywiście zależy od tego, jak to zostanie wprowadzone. Czy to będzie wprowadzane etapami? Czy będzie to zmiana jednorazowa? Pamiętamy, że podwyżki świadczeń rodzinnych są rozłożone na trzy lata. Chciałbym mieć nadzieję, że projekt, o którym mówił Tusk, nie będzie rozłożony na lata, tylko zostanie szybko wprowadzony. Z punktu widzenia rozwoju dziecka, zdrowia dziecka, relacji w rodzinie to byłaby niezwykle dobra zmiana. To jest nawiązanie do europejskich standardów. Nawet po tej zmianie nie będziemy mieli najdłuższego urlopu macierzyńskiego.

Czy ta zmiana nie osłabi pozycji kobiet na rynku pracy?

Oczywiście potrzebne są gwarancje związane z powrotem kobiety do miejsca pracy po urlopie. Zmiany zapowiedziane przez premiera muszą być obudowane dodatkowymi rozwiązaniami, które muszą tworzyć efektywny system rozwiązań. Po urlopie macierzyńskim trzeba mieć dokąd wrócić.

Premier zapowiedział również, że rząd chce ułatwić budowanie żłobków? Szef rządu chce obniżyć limit dopłacania samorządom do budowy takich placówek oraz otworzyć możliwość dotacji dla prywatnych podmiotów

To jest znacznie bardziej skomplikowana sprawa. O żłobkach i przedszkolach mówi się od dłuższego czasu, ale niewiele się zmienia. Nie ma projektów, nie ma środków. Tymczasem wszyscy wiedzą, że miejsc w przedszkolach jest za mało. W kwestii żłobków jest jeszcze większy problem. Dziecko do trzeciego roku życia powinno być otoczone opieką rodziców. Dopiero potem jest gotowe do pójścia do przedszkola. Żałuję, że w wypowiedzi Donalda Tuska nie znalazł się pomysł powrotu do płatnego urlopu wychowawczego. To rozwiązanie dostępne obecnie dla osób najuboższych. Płatny urlop wychowawczy był postulatem wprowadzonym na mocy Porozumień Sierpniowych. Ten system funkcjonował. Na urlopie ludzie otrzymywali pieniądze zbliżone do swoich pensji. W ten sposób mogli być z dzieckiem do trzeciego roku życia. Wprowadzenie płatnego urlopu wychowawczego byłoby zasadne.

Jest potrzebne?

Kobiety w badaniach społecznych wskazują właśnie na ten element, gdy są pytane o najbardziej zachęcające elementy prorodzinne. One mówią właśnie, że płatny urlop wychowawczy najbardziej zachęca do podejmowania decyzji o potomstwie. Co ważne, to również jest sposób na pomoc rodzinie. Na ogół jest przecież tak, że jeden z rodziców przestaje zarobkować. Płatny urlop byłby pomocny w tej sytuacji. W rozwiązaniach zapowiedzianych przez rząd jest również pewna pułapka. Wydłużamy urlop macierzyński, a co potem z dzieckiem? Czy ono ma trafić do żłobka? To nie byłoby dobre rozwiązanie dla dzieci. Najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawanie dzieci z rodzicem. Placówki są potrzebne, ale polskie państwo powinno umożliwiać pozostawanie z dziećmi.

Kto ma za to płacić?

Zawsze pojawia się takie pytanie. Jednak ja zaznaczam, że mieliśmy podobne rozwiązania przed 1989 rokiem. Wtedy nas było na to stać, a obecnie już nas nie stać? Teraz jesteśmy biedniejsi niż wtedy? To dziwna opinia.

Słychać komentarze, że najlepszą polityką prorodzinną jest umożliwienie bogacenia się. Mówi się, że trzeba obniżyć koszty pracy itd. Słusznie?

Zmiany są potrzebne w wielu obszarach. Również koszty pracy muszą zmaleć. Sprawa zatrudnienia jest podstawą polityki prorodzinnej. Rozwiązania związane z powiększeniem dostępu do pracy są konieczne. Bez tego nie ma skutecznej polityki prorodzinnej. Wzrost bezrobocia powoduje wzrost obawy o przyszłość. W tych warunkach nie sposób podejmować decyzji o potomstwie. To jednak nie jest jedyny obszar, który musi ulec zmianie. Jest wiele rozwiązań, które pogarszają sytuację rodzin. Jednym z nich jest łatwość uzyskania rozwodów. Rozwieść się jest niezmiernie prosto. Zły klimat panuje również w mediach. One nie promują dobrych wzorców. Musimy się zastanowić nad rozwiązaniami wspierającymi małżeństwa. Tu trzeba szerokiego spojrzenia.

Rozmawiał TK
[Fot. Stefczyk.info]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook