Jedynie prawda jest ciekawa

Szymański: Niemcy uważnie liczą swoje interesy

20.10.2012

Kasy pożyczkowe, podobne do naszych SKOK-ów, nie chcą unijnego nadzoru i dlatego Kanclerz Merkel chce korekty tych planów. Unia bankowa jest też elementem przetargu miedzy Niemcami, a Francją - mówi europoseł PiS Konrad Szymański w rozmowie z portalem wPolityce.pl, wyjaśniając przyczyny niespodziewanego spowolnienia ze strony Niemiec procesu wdrażania Unii Bankowej, czyli oddania władzy nad bankami unijnemu centrum.

"Unia bankowa jest też elementem przetargu miedzy Niemcami, a Francją. Niemcy także przy tej okazji chcą uzyskać więcej kompetencji w zakresie zarządzania gospodarczego dla Brukseli. Francja przed tym się broni. Polska znów nie ma zdania. Natomiast nasz kraj powinien nie tylko popierać ograniczenia koncentracji władzy Brukseli w sprawach np. budżetowych, nie tylko popierać ograniczenie zakresu działania unii bankowej, ale w ogóle odrzucać udział w tej unii. Unia bankowa oznacza migrację ryzyka bankowego z krajów zagrożonych do Polski oraz migrację kompetencji polskiego, efektywnego KNF do Brukseli. To nonsens" - wyjaśnia europoseł.

Konrad Szymański komentuje też postępującą razem z kryzysem próbę jeszcze większego nasycenia unii unią i ciągłe dążenie do stworzenia unii politycznej:

"Ciągłe mówienie o tym, że jedyną receptą na kryzys jest "więcej Europy", po tych wszystkich kłopotach z ratyfikacjami kolejnych traktatów, robi wrażenie, jakby ktoś chciał sprowokować jak najwięcej państw do opuszczenia UE. Wielka Brytania jest już na tym kursie. To nie ma nic wspólnego z racjonalnym rozwiązywaniem problemów strefy euro. Oczywiście, odgrywa tu wielką rolę parkinsonowskie trzymanie się własnych stanowisk i instytucji".

Zdaniem europosła Szymańskiego, powinniśmy aktywnie bronić polskiej racji stanu.

"Naszą racją stanu jest zachowanie wspólnego rynku w UE i powstrzymanie wszelkich ingerencji w naszą politykę podatkową, monetarną, społeczną i budżetową. To nie Bruksela i harmonizacja, ale konkurencja tych polityk, czyli konkurencja, jest najlepszym środkiem odbudowy gospodarczej w Europie. Powinniśmy w tej sprawie zachować zdolność koalicyjną z krajami Europy Środkowej i krajami Europy Północnej, w tym z krajami Skandynawii i Wielką Brytanią. Te propagandowe ataki na Londyn, obliczone tylko i wyłącznie na użytek krajowej walki z PiS, są jaskrawym przejawem przedkładania interesów partyjnych nad interes kraju na scenie europejskiej. PO i rząd chcą wmówić Polakom, że jedynym krajem zmierzającym do mniejszego budżetu jest Anglia. W rzeczywistości do niedawna wszystkie, a dziś przygniatająca większość krajów chcących ograniczenia budżetu jest rządzona przez międzynarodówkę, do której należy PO - dotyczy to Austrii, Finlandii, Niemiec, Luksemburga, Holandii, czyli głównych oponentów dużego budżetu, który zaproponowała Komisja Europejska".

Cały wywiad na portalu wPolityce.pl
kop
[fot. redakcja]
Słowa kluczowe:

Unia Europejska

,

unia bankowa

,

SKOK

,

Niemcy

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook