Jedynie prawda jest ciekawa

Szymański: moralny szantaż jest niestosowny

04.09.2015

Rozmowa z Konradem Szymańskim, byłym europosłem PiS.

Stefczyk.info: Polska poddawana jest presji ws. imigracji do UE. Czy powinniśmy się zgodzić na przyjęcie dużych grup migrantów?


Konrad Szymański: Uchodźcy i imigranci, bo to dwie różne grupy, koncentrują swoje plany na krajach północy Europy. To te kraje, na czele z Niemcami, są dziś pod poważną presją migracyjną. Dlatego starają się podzielić odpowiedzialność za rozwiązanie problemu z innymi państwami, które nie są dla uchodźców czy imigrantów atrakcyjne. Rozumiem logikę działania Niemiec, ponieważ one są pod bardzo duża presją, a opinia publiczna zaczyna reagować nerwowo. Jednak używanie język moralnego szantażu jest niestosowne. To jest sprawa, która dotyczy w dużej mierze wewnętrznych problemów Północy. Mamy próbę rozwiązania tych problemów cudzymi rękoma. W analogicznej sytuacji - zadłużenia strefy euro - Niemcy odmawiały bezwarunkowej solidarności. Chciały gwarancji kontroli. Dziś więc powinny rozumieć, że państwa Europy Środkowej mają swoje zastrzeżenia.


To oznacza, że powinniśmy mówić twardo „nie”, czy też zgodzić się na przyjęcie migrantów, wykorzystując naszą zgodę do dyplomatycznej walki o jakieś polskie postulaty w UE?


Problemem realnym są uchodźcy. Oni w tej grupie uchodźcy są tylko częścią. Nie wiemy dokładnie jaką, ponieważ polityka migracyjna UE zawodzi w tym przypadku. Unia nie panuje nad sytuacją na swoich południowych granicach. To duży znak zapytania w tej sprawie. Polska powinna uznać swoje moralne zobowiązania humanitarne wobec tych, którzy są w dramatycznej sytuacji zagrażającej życiu.Nasze możliwości i doświadczenia są na dziś w tej sprawie ograniczone. Polska nie ma jednak żadnych powodów, by przy tej okazji godzić się na niekontrolowany przepływ nielegalnej migracji. Jeśli jakaś reakcja na kryzys w Afryce ma mieć sens, państwa członkowskie UE muszą przede wszystkim dać obywatelom poczucie bezpieczeństwa. Podstawowym warunkiem jest tu zachowanie przez kraje kontroli swoich granic przed niekontrolowaną imigracją.


Bruksela uderza w zdolność państw do dbania o swoje granice?


Brukselskie rozwiązania podważają kontrolę granic wobec nielegalnej imigracji. Widać to wyraźnie, gdy spojrzy się o jakich liczbach migrantów mowa. W ciągu dwóch miesięcy proponowana liczba ludności, jaka ma się znaleźć na terenach konkretnych państw UE, została zwiększona cztery razy. Początkowo była mowa o 40 tys. ludzi, dziś już o 160. Chodzi tu o stworzenie precedensu, mechanizmu, w którym Bruksela będzie bez żadnej kontroli wyznaczała zobowiązania państw członkowskich w tej delikatnej materii, nie licząc się z możliwościami państw członkowskich. Ten mechanizm musi być podważony.


Czy warto brać pod uwagę decyzję UE, by rozwiązać problem migrantów na miejscu? Czy Europa może się zaangażować w wojnę z Państwem Islamskim, przed którym duża część migrantów ucieka?


Unia Europejska już dawno przestała być poważnym podmiotem działań w tym obszarze. Poważnymi podmiotami bywają czasem państwa członkowskie. One muszą podejmować decyzje, jak chcą reagować na rozlewający się kryzys polityczny w obszarze Bliskiego Wschodu i Sahelu. UE może się włączyć w ewentualną drugą fazę scenariusza, o który pan pyta. Unia może wesprzeć gospodarczo te kraje. Nawet utrzymanie obozów przesiedleńczych w Jordanii jest 5-krotnie tańsze niż w Europie. To jest element unijnej polityki sąsiedztwa. Unia powinna wspierać i finansować rozsądne reformy w tych krajach.  Taka możliwość już jest w niektórych państwach. Unia powinna używać swoich narzędzi, polityki rozwojowej i polityki handlowej, by wspierać stabilizację tych krajów, budować tam nadzieję, która wyhamuje falę migracji u źródła. UE nie może wzmagać emigracji z tych krajów. Im więcej młodych, energicznych ludzi wyjedzie z tamtych państw, w tym gorszej sytuacji się one znajdą w dłuższej perspektywie. To już dziś przynosi destabilizację w Europie, a kraje Bliskiego Wschodu drenuje z jedynego kapitału, który posiadają - ludzi.  


Rozmawiał Stanisław Żaryn

[Fot. Youtube.pl]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook