Jedynie prawda jest ciekawa

Szymański: Los "łupków" w rękach europosłów?

20.11.2012

O głosowaniu nad sprawozdaniem Parlamentu Europejskiego ws. eksploatacji gazu łupkowego oraz skutkach decyzji w tej sprawie portal Stefczyk.info rozmawia z europosłem PiS, Konradem Szymańskim.

Stefczyk.info: W Parlamencie Europejskim ma się odbyć w środę głosowanie ws. sprawozdania dotyczącego wydobycia gazu łupkowego. Czy PE może zablokować eksploatację tego surowca?

Konrad Szymański: Unia Europejska, ani Parlament Europejski nie może zablokować niczego w tej sprawie. One nie mają takich kompetencji. I bardzo dobrze, ponieważ w innym wypadku mielibyśmy wielkie problemy. Parlament może jednak odegrać negatywną rolę, prowokując Komisję Europejską do działań legislacyjnych. Decyzje PE mogą skutkować podnoszeniem kosztów administracyjnych, finansowych i regulacyjnych eksploatacji łupków w Polsce. To jest bardzo realna perspektywa.

Dlaczego?

Mamy bowiem dwa sprawozdania. Pierwsze jest racjonalne i można je poprzeć. Drugi dokument - pierwotnie nazwany raportem Sonika, został przewrócony do góry nogami. On wyszedł z komisji ochrony środowiska, jako dokument katastroficzny. Tam jest fatalna wizja skutków eksploatacji gazu łupkowego. Rysowana jest przed nami negatywna wizja korzystania z łupków. Tego dokumentu poprzeć nie możemy. Tam jest jedynie prezentacja negatywów i kosztów. W ogóle nie zwraca się uwagi na to, że ze wszystkimi wymienionymi problemami ludzie sobie radzą. To, które sprawozdanie zostanie przyjęte, jest ważne, ponieważ może być wykorzystane jako pretekst do zmian legislacyjnych.

Który dokument ma większe szanse na poparcie?

Wydaje się, że oba sprawozdania zostaną przyjęte podczas jednej sesji. To będzie zła sytuacja, wysłany zostanie mętny sygnał. Wątpię, by w tych dokumentach można było coś zmienić. Jeśli PE przyjmie oba dokumenty, to będziemy mieli sytuację, w której PE sobie zaprzecza.

Kto w takim razie będzie podejmował dalsze decyzje ws. łupków?

Kompetencje w tej sprawie należą do Komisji Europejskiej. Ona powinna działać zgodnie z uzgodnieniami między KE a państwami członkowskimi. Do legislacji w tej sprawie droga jest jeszcze daleka. Jednak niektóre elementy prawne są już opracowywane. Mamy zmianę dyrektywy o oddziaływaniu środowiskowym i inwestycji. Zmiana idzie w kierunku zaostrzenia reguł także dla sektora niekonwencjonalnego. Będziemy mieli reformę pakietu i rejestracji i kontroli substancji chemicznych. Przy tej okazji również spodziewam się rozwiązań, które dla sektora gazu łupkowego będą niezbyt przyjazne. Sądzę jednak, że z tych sprawozdań, które jutro zostaną przyjęte, nic nie wyniknie bezpośrednio. One są jedynie stanowiskiem PE. Jeśli jednak ktoś w Komisji Europejskiej będzie chętny, jeśli pojawi się wola polityczna w państwach członkowskich, możemy mieć do czynienia z działaniami o nieobliczalnych skutkach. Mandat do zmian w tym obszarze jest nakreślony ogromnie szeroko.

Minister Mikołaj Budzanowski zaznacza, że rząd chce wykorzystywać gaz łupkowy. Pana zdaniem polskie władze robią wszystko, co możliwe, by pozyskiwać ten surowiec?

Nie wydaję mi się. Mamy jak zwykle rozdźwięk między deklaracjami w mediach, a tym, co dzieje się realnie w kanałach dyplomatycznych czy w pracach samego rządu. Mam jednak wiele wątpliwości w tej sprawie. KE rozpoczęła zmianę nad wspomnianą dyrektywą o badaniu wpływu środowiskowego. To może być niezwykle szkodliwe dla Polski. Pytanie, jak rząd się zachowywał w tej sprawie, czy zrobił coś, by ten dokument był dla nas korzystny. Druga sprawa, to rozwiązania koncesyjne. Rząd nadal nie wprowadził również odpowiednich regulacji dotyczących opodatkowania. Mamy także problem, ponieważ Komisja Europejska uznaje część polskiego prawa za niezgodną z prawem europejskim. Wydaje się więc, że jest bardzo dużo problemów do rozwiązania w Polsce. Te problemy nie są rozwiązywane. Dobrze, żeby za deklaracjami rządy szły konkretne działania.

Rozmawiał TK
[Fot. Wikipedia.pl]
Słowa kluczowe:

Parlament Europejski

,

gaz łupkowy

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook