Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szymański: Kolejne uderzenie w Ukrainę

11.09.2014

Rozmowa z byłym europosłem PiS Konradem Szymańskim, który zajmował się sprawami energetycznymi.

Stefczyk.info: PGNiG informuje, że Rosja przesyła do Polski za mało gazu. Moskwa „przykręciła kurek” aż o 45 procent. Czy mamy do czynienia z działaniami politycznymi, czy może jakimiś problemami technicznymi?

Konrad Szymański: Cała operacja ma oczywiście tło ściśle polityczne. Sens tych działań jest jasny – chodzi o ograniczanie gazu krajom, które graniczą z Ukrainą. Rosja nie chce, by były one w stanie przekazywać nadwyżek gazu, które pojawiają się w systemie, na Ukrainę. Ta operacja się udaje. My już dziś nie mamy nadwyżek, którymi moglibyśmy się dzielić. Głównym celem tego ataku jest Ukraina.

Mamy do czynienia z inną odsłoną działań rosyjskich na Ukrainie? Czy sprawy energetyki należy wiązać z działaniami wojskowymi na Wschodzie?

W przypadku Ukrainy mamy do czynienia z wojną, którą słusznie nazywa się hybrydową. Ta wojna toczy się w sferze działań militarnych. Jednak nie mniej ważne działania podejmowane są w obszarze handlu, energetyki, informatyki, czy informacji. Sprawa gazu to jest jedna z odsłon tej właśnie wojny. Ta wojna wykracza poza konflikt rosyjsko-ukraiński. Ona uderza również w pozostałe państwa europejskie.

Pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Przemysłu Dumy Państwowej postuluje ograniczenie lub całkowite wstrzymanie dostaw gazu do krajów zaangażowanych w konflikt na Ukrainie. Mowa również o Polsce. Spodziewa się Pan eskalacji kryzysu gazowego?

Myślę, że ten kryzys będzie eskalowany. Mamy połowę września. Woluminy gazu, jakie płyną do Polski, o ile wiem, są przeliczane w systemie kwartalnym. Najbliższe miesiące będą więc niepewne, jeśli chodzi o dostawy gazu do Polski. Sądzę, że kurek będzie przykręcany, zgodnie z politycznym zamówieniem Kremla.

Na ile czuła jest Europa Środkowa na działania Gazpromu? Czy mamy możliwość szybkiego poprawienia swojej sytuacji energetycznej?

Nasza sytuacja w bardzo dużej mierze zależy od intensywności zimy. Nasze magazyny są obecnie pełne, więc jesteśmy maksymalnie zabezpieczeni, jeśli chodzi o naszą sytuację. Mamy również otwartą możliwość rewersu ze strony Niemiec. Jeśli nie dojdzie do zaburzeń dostaw również do Niemiec, to nasza sytuacja może być relatywnie spokojna. Jednak pewności nie można mieć w tej sprawie. Zależność Europy Środkowej, w tym Polski, od rosyjskiego surowca jest wciąż za duża. Innym problemem jest zdolność Unii Europejskiej do stosowania scenariuszy antykryzysowych.

O jakich scenariuszach Pan mówi?

Unia Europejska opracowała w 2010 roku rozporządzenie o bezpieczeństwie dostaw gazu, którego celem było wprowadzenie antykryzysowych scenariuszy. Obecny kryzys to będzie dobry moment, by przećwiczyć te scenariusze i zobaczyć, czy państwa członkowskie wywiązują się z nałożonych wtedy obowiązków, czy są skłonne, by podejmować solidarne działania antykryzysowe.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Gazprom

,

energetyka

,

Putin

,

Rosja Ukraina

,

Rosja

,

wojna

,

Polska

,

polityka

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook