Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szydło: Rodzina najważniejsza

26.12.2015

Premier RP zapowiedziała jakie są priorytety jej rządu na najbliższe miesiące.

Wsparcie finansowe rodzin, poczucie bezpieczeństwa w pracy, ułatwienia w kupowaniu mieszkań - to rozwiązania dla rodzin, które zapowiada premier Beata Szydło. Dodaje, że po "500+" rząd zaprezentuje program, który pokaże możliwości nabycia przez rodzinę własnego mieszkania.

"Mamy przygotowany kompleksowy program, który ma na różnych płaszczyznach i w różnych obszarach wspierać rodzinę. Ten program konsekwentnie prezentowaliśmy w kampanii wyborczej i teraz przystąpiliśmy do jego realizacji" - powiedziała premier w wywiadzie udzielonym TV Trwam.

Zapewniła, że program ten jest kompleksowy - w tej chwili rząd przystąpił do realizacji pierwszego punktu, czyli programu "Rodzina 500+." "Mogę natomiast powiedzieć w ten sposób: gdybym miała odpowiedzieć jednym zdaniem, co będzie tym najważniejszym motywem rządu PiS i ZP, to powiedziałabym: rodzina" - podkreśliła premier.

Jak dodała, pierwszym krokiem jest program "500+", który ma przede wszystkim pomóc rodzinie finansowo. W myśl programu rodziny dostaną po 500 zł na drugie i kolejne dziecko, a te w gorszej sytuacji finansowej - również na pierwsze.

Premier wyraziła nadzieję, że gdy rodziny będą miały poczucie stabilizacji materialnej, będą decydowały się na to, żeby mieć więcej dzieci. "Chodzi o to, żeby rodziny się rozwijały, żeby dzieci przybywało, żeby ludzie młodzi, którzy wyjechali z Polski, bo nie mieli tutaj perspektywy na budowanie swojej przyszłości, wracali" - powiedziała.

Premier przypomniała, że rząd przygotował również rozwiązania, które maja zapobiec odbieraniu dzieci rodzicom tylko z powodu biedy. W poniedziałek rząd przyjął projekt odpowiednich zmian w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Szydło zaznaczyła, że rodzina potrzebuje również czuć się bezpiecznie, jeśli chodzi o pracę, dlatego rząd ma pakiet rozwiązań, kierowany do pracodawców. "To różnego rodzaju ulgi inwestycyjne, rozwojowe, programy, które mają pomóc tym, którzy chcą zakładać własne firmy. To też reindustrializacja, budowa polskiej gospodarki, postawienie na polski przemysł, zmiana ustawy o zamówieniach publicznych, tak, żeby polskie firmy miały możliwość realizowania tych przetargów inwestycyjnych" - wyjaśniła.

Dodała, że wicepremier Mateusz Morawiecki realizuje w Ministerstwie Rozwoju "ogromny program prorozwojowy", nazwany "Bilion+", w którym jest szereg rozwiązań kierowanych przede wszystkim do polskiej gospodarki i do przedsiębiorców.

Premier zapowiedziała, że po programie "500+" rząd zaprezentuje program, który pokaże możliwości nabycia przez rodzinę własnego mieszkania. To - jak poinformowała - realizuje w tej chwili w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa minister Andrzej Adamczyk.

"To będzie kilka propozycji. Ale główna idea tego jest taka, żeby średnio zarabiającą rodzinę było stać na zakup mieszkania. Spłata tego mieszkania będzie w czynszu, rozłożona na lata, tak, że rodzina kupuje mieszkanie, ma poczucie bezpieczeństwa, nie kupuje za kredyty frankowe, tylko za polskie złotówki. Państwo jest gwarantem tego, że to mieszkanie będzie wybudowane, potem - że te kredyty będą spłacane. Państwo uczestniczy w tym projekcie w ten sposób, że daje tereny na budowę, przedsiębiorcy budują te mieszkania, wspólnie realizujemy cel, a młodzi ludzie, którzy decydują się

na zakup tego mieszkania, mają tani kredyt i spłacają to mieszkanie przez określoną ilość lat w czynszu" - wyjaśniła Szydło.

Mówiła także od kwestiach dotyczących oświaty, m.in. o projekcie dotyczącym 6-latków oraz likwidacji gimnazjów. Podkreśliła, że jakakolwiek zmiana w systemie oświaty będzie przeprowadzona w taki sposób, by zachować przede wszystkim dobro dzieci, a także prawo rodziców do współtworzenia tych zmian i prawo nauczycieli "do godnej pracy". Jej zdaniem trzeba wrócić do tego, że zawód nauczyciela musi mieć odpowiednią rangę, musi być podniesiony do rangi zawodu zaufania publicznego - bo takim jest.

"Na pewno młody człowiek, który dzisiaj chce myśleć o swojej przyszłości tutaj w Polsce, pyta przede wszystkim o wykształcenie. O to, czy po ukończonych studiach, ukończeniu szkoły znajdzie tutaj pracę? Czy to będzie praca, która będzie spełniała jego ambicje? Czy to będzie praca, która pozwoli mu utrzymać siebie i rodzinę? Czy będzie miał mieszkanie? Czy będzie miał szansę na to, by żyć tak, jak żyją jego rówieśnicy w krajach europejskich? Odpowiedzią na te wyzwania i na te oczekiwania młodych ludzi, są właśnie projekty ustaw, o których wcześniej mówiłam. Dotyczą one wsparcia rodzin, posiadania własnego mieszkania, realizacji możliwości własnych ambicji zawodowych (...). Jeżeli spełnimy te trzy fundamentalne dla mojego rządu projekty, to myślę, że młodzi ludzie będą mogli powiedzieć, że to jest dla nich dobre" - mówiła premier.

Ci, którzy rzekomo bronią demokracji w Polsce, naprawdę bronią własnych przywilejów i interesów; ci, którzy tracą wpływy, chcą za wszelką cenę doprowadzić do tego, by władza wybrana w demokratycznych wyborach została zdyskredytowana - oceniła premier Beata Szydło.

W świątecznym wywiadzie dla Telewizji Trwam premier powiedziała, że "jest w Polsce ogromna grupa tych, którzy nie zgadzają się z takim wizerunkiem władzy i z takim ułożeniem państwa, żeby to obywatele mogli decydować o swoich sprawach".

Odnosząc się do protestów w sprawie Trybunału Konstytucyjnego szefowa rządu mówiła, że "zmiany przeprowadzane w TK zostały wykorzystane jako pretekst do walki politycznej przez tych, którzy chcieli użyć Trybunału jako ostatniego oręża walki politycznej"

"Ja nie twierdzę, że tak by było, ale mogłoby się tak zdarzyć. Załóżmy, że wszystkie projekty prospołeczne uchwalane przez parlament (...) które mają pomóc polskim instytucjom, polskim firmom czy polskim rodzinom, te różnego rodzaju lobby, które dzisiaj tak bardzo walczą o utrzymanie własnych przywilejów, zaskarżają do Trybunału. Można sobie założyć tezę, że Trybunał, jako ostoja władzy sądowniczej, czuwająca nad konstytucją, powinna kierować się tylko i wyłącznie interesem wyrażonym w konstytucji i wolą narodu. Po to jest Trybunał i tak my rozumiemy rolę Trybunału" - mówiła.

Jednak jej zdaniem "trudno mieć poczucie, że tak będzie, w momencie kiedy przewodniczący Trybunału jest tak bardzo aktywny politycznie". Jak dodała Szydło, przewodniczący TK "staje na czele protestu, który w tej chwili się rozpoczął w Polsce, przez tych, którzy rzekomo bronią demokracji. (...) Powtórzę jeszcze raz - oni bronią własnych przywilejów i interesów".

"Dzisiaj ci, którzy tracą wpływy (...) za wszelką cenę chcą doprowadzić do tego, żeby władza, która została wybrana w demokratycznych wyborach, przez naród - ponieważ myśmy dostali legitymację od narodu, od suwerena - została w tej chwili zdyskredytowana" - podkreśliła premier. "Zarzuca nam się rzeczy, których nie robimy. Zarzuca nam się rzeczy, których nie mówimy, a wszystko po to, żeby obronić własne interesy" - mówiła.

Jak dodała, "z przykrością stwierdza, że niestety ta manipulacja zaczyna wciągać duże grupy ludzi, którzy nie są w układ władzy, która już przeminęła, w jakikolwiek sposób wplątani. Ale oni dzisiaj przez ten wrzask, przez tę histerię, zostają jakby postawieni po tej drugiej stronie".

Premier mówiła, że bolesne jest też to, że "ci, którzy dzisiaj wyprowadzają ludzi na ulicę, którzy tak bardzo krzyczą, że w Polsce dzieją się złe rzeczy, wyprowadzają ten spór polityczny na zewnętrz, poza granice Polski".

Tłumaczyła, że rząd chce, by polscy obywatele mieli takie same prawa, przywileje i szanse, jak obywatele innych krajów Unii Europejskiej. "Chcemy, żeby mogły się rozwijać polskie banki, żeby mogły się rozwijać polskie firmy, polskie instytucje finansowe, polskie sieci handlowe. Tak robią wszyscy. Dzisiaj, na arenie międzynarodowej, w Unii Europejskiej, wszystko jest podyktowane pod interes gospodarczy dwóch czy trzech krajów europejskich. Niemcy każdą decyzję Unii Europejskiej konsekwentnie podporządkowują własnym interesom gospodarczym. I w ich przypadku mówimy o patriotyzmie i o myśleniu o Europie, a jeżeli polski premier na arenie międzynarodowej mówi, że nie zgadza się na to, by była np. rozmowa na temat dekarbonizacji czyli pozbawienia polskiego górnictwa szansy rozwoju, to wtedy oskarża się nas o to, że próbujemy wprowadzać w Polsce i w Europie jakiś

zamach stanu" .

"My nie szykujemy żadnego zamachu stanu. My tylko chcemy, żeby w Polsce to Polacy byli gospodarzami i żeby mogli decydować o własnych sprawach" - podkreśliła szefowa rządu.

"Teraz te korporacje finansowe, dysponujące ogromnymi pieniędzmi, które wielokrotnie już pokazywały, że zawsze potrafią bić się i walczyć o własny interes, rozpoczęły z nami walkę. Jeżeli taka ustawa o podatku bankowym trafiłaby do Trybunału, który orzekłby, że kierując się tylko i wyłącznie względami politycznymi - chcę wierzyć, że tak nie jest, jak wcześniej zaznaczyłam, ale pewne przesłanki pokazują, że tak mogłoby być - i jeżeli ten podatek byłby przez Trybunał zakwestionowany, to żyć nie umierać. Tylko, że nie o to chodzi w państwie prawa. Musieliśmy w związku z tym na początku podjąć próbę naprawy tego, co zepsuła koalicja PO-PSL. Stąd była decyzja o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym" - tłumaczyła.

Jednak, jak dodała, w tej chwili jest już sytuacja tak zawikłana, że należy "zrobić wszystko, żeby w konsensusie z Platformą, Nowoczesną i pozostałymi ugrupowaniami, jeśli mają dobrą wolę, i rzeczywiście kierują się interesem narodu" zmienić zupełnie tę ustawę.

"Zróbmy nową ustawę, wybierzmy na nowo sędziów Trybunału Konstytucyjnego i uspokójmy sytuację w Polsce, a nie straszmy Polaków i nie wykorzystujmy Trybunału Konstytucyjnego, jako oręż w walce politycznej i w walce do ochrony interesów różnego rodzaju lobby" - zaapelowała.

"Gdybym miała dzisiaj powiedzieć, co jest nam potrzebne, to na pewno spokój i rozmowa. My będziemy to konsekwentnie realizować, ale potrzebna jest rozwaga tych, którzy dzisiaj próbują burzyć, i którzy próbują dzielić Polaków - próbują realizować to, co przez ostatnie osiem lat było konsekwentnie czynione. Mam na myśli podziały Polaków. Przez osiem lat władza, która odeszła, dzieliła polskie społeczeństwo. Dzisiaj próbuje dla własnych przywilejów dokonywać tego samego" -powiedziała Szydło.

mly/PAP

fot. [M.Czutko]

Warto poczytać

  1. joachimbrudzinskitvrepublikaYT 23.01.2017

    Brudziński: Zależy nam na wielu kadencjach

    „Niech ci, którzy grzmią, dokształcą się z tego, na czym polega demokracja”.

  2. JanZarynKancelariaSenatu2015 23.01.2017

    Prof. Żaryn: Olbrzymie oczekiwania wobec zbioru zastrzeżonego

    - W Polsce opinia publiczna ma olbrzymie oczekiwania wobec tzw. zbioru zastrzeżonego; głównie dotyczą one lat 90. - powiedział historyk, senator PiS prof. Jan Żaryn.

  3. rzepcio 23.01.2017

    "wSieci": Balanga w Trybunale

    Wojciech Biedroń o ostatnim roku prezesury Rzeplińskiego.

  4. mid-epa05742807 23.01.2017

    Czarnecki: Trump będzie stawiać na NATO

    - Wbrew tej propagandzie antytrumpowskiej, prezydent Stanów Zjednoczonych będzie stawiać na NATO. To dla Polski dobra wiadomość - ocenił wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

  5. port-817598960720 23.01.2017

    Kuźmiuk: Fikcyjny eksport zawyżał wzrost PKB

    W ostatnich latach rządów koalicji PO-PSL ze względu na masowe wystawianie fikcyjnych faktur dotyczących sprzedaży na eksport, zawyżany był także wzrost PKB szczególnie w latach 2014-2015.

  6. 1b3ba3d672ce402fbf27f56062859d641270x714 22.01.2017

    Morawiecki: „Wyszkowski za mało tropił agentów”

    „Adamowicz za długo w Gdańsku rządzi (…). Dla niego najlepszym wyjściem byłaby dymisja”.

  7. szczerskiworoniczaobozySI 22.01.2017

    Szczerski o „polskich obozach”: to próba odwrócenia logiki historii

    „Musimy stać na gruncie prawdy o Polsce. Jeśli my sami się nie obronimy, to sami siebie szkalujemy”.

  8. Google1477x83104-2017 22.01.2017

    Nowy numer "wSieci"

    W nowym numerze tygodnika „wSieci” redakcja odsłania kulisy wspólnych podróży Ryszarda Petru i Joanny Schmidt.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook