Jedynie prawda jest ciekawa


Szumilas autorką głupstwa roku!

05.03.2013

1. Na poprzednim posiedzeniu Sejmu, minister Szumilas przedstawiała informację rządu o przygotowaniu szkół do przyjęcia dzieci 6-letnich, co ma nastąpić obligatoryjne od roku 2014.

Mimo tego, że termin pójścia dzieci 6-letnich do szkół przesunięto o 3 lata (z 2011 roku właśnie na 2014), na skutek masowych protestów rodziców i samorządów, które nie były w stanie przygotować do czasu odpowiednio budynków szkolnych, okazuje się i teraz, że ze względu na brak środków finansowych, sytuacja nie uległa zdecydowanej poprawie.

Minister Szumilas na sali sejmowej prezentowała wprawdzie w tej sprawie urzędniczy optymizm ale rzeczywistość skrzeczy.

Samorządy prowadzące szkoły, corocznie dokładają około 4 mld zł do bieżącego utrzymania szkół (bez wydatków inwestycyjnych) i bez dodatkowego wsparcia finansowego rządu nie są w stanie, dostosować szkół do potrzeb tak małych dzieci.

Co więcej coraz częściej w związku z likwidacją coraz większej ilości placówek szkolnych (w ostatnich latach samorządy likwidują około 2 tysięcy szkół rocznie), w pozostałych szkołach, dochodzi do zagęszczenia uczniów.

Sam znam takie gminy, gdzie w jednym budynku mieści się zarówno gimnazjum, szkoła podstawowa i jedyne w tej gminie przedszkole, które wprawdzie są organizacyjnie oddzielone od siebie ale fizycznie dzieci od 3 lat do 16 lat, spotykają się w jednym budynku i na tych samych korytarzach.

2. Coraz częściej mimo tego, że termin ustawowy pójścia 6-latków do szkół został przeniesiony na 2014 rok, samorządy wręcz przymuszają rodziców do ich posyłania do szkół, nie organizując tzw. zerówek w przedszkolach.

W ten sposób pieką dwie pieczenie przy jednym ogniu. Wypychając zerówki z przedszkoli do szkół, uzyskują dodatkowe miejsca w przedszkolach dla dzieci młodszych (a miejsc w przedszkolach brakuje wręcz dramatycznie), z drugiej strony uzyskują na te dzieci subwencję (wprawdzie okrojoną ale jednak), podczas gdy w przedszkolach finansują wszystko z dochodów własnych.

I robią tak nie tylko biedne gminy wiejskie ale nawet te wielkie i bogate jak miasto stołeczne Warszawa. Tutaj od 2 lat nie ma zerówek w przedszkolach i w związku z tym wszystkie dzieci 6-letnie zostały już wepchnięte do szkół.

3. Jedyne rozsądne rozwiązanie jakie się w tej sytuacji nasuwa, to wprowadzenie subwencji oświatowej także na dzieci przedszkolne. Wtedy samorządy byłyby zainteresowane także tworzeniem miejsc w przedszkolach i zakończyłoby się sztuczne przesuwanie dzieci z palcówek przedszkolnych do szkolnych.

Ale takie rozwiązanie kosztowałoby dodatkowo 2,5 mld zł rocznie i mimo tego, że rząd Tuska parokrotnie już zapowiadał wprowadzenie subwencji oświatowej w przedszkolach, nie jest skory aby się z tych deklaracji wywiązać.

Ba kolejne zmiany w ustawach, które miały obniżyć opłaty rodziców za opiekę przedszkolną, doprowadziły do tego, że te opłaty wyraźnie wzrosły i nic nie wskazuje na to aby w najbliższym czasie mogło być inaczej.

4. Na tym tle zapowiedzianą przez ministerstwo edukacji zmianę w ustawie o systemie oświaty pozwalającą na posyłanie 2-letnich dzieci do przedszkoli, należy uznać za pomysł wręcz kuriozalny.

Takie rozwiązanie, z inicjatywy resortu edukacji, ma być w najbliższym czasie przyjęte przez rząd, bowiem pani minister Szumilas wymyśliła sobie, że w ten sposób przybędzie miejsc w żłobkach dla jeszcze młodszych dzieci (a tych miejsc brakuje jeszcze bardziej dramatycznie niż tych przedszkolnych).

Premier Tusk ogłosił rok 2013 rokiem rodziny i ministrowie jego rządu szukają sposobów jak tu pomóc rodzinom, bez wydawania dodatkowych pieniędzy.

Wymyślają więc coraz bardziej absurdalne sposoby, a minister Szumilas ze swoim pomysłem posyłania 2-latków do przedszkoli, zasłużyła chyba na nagrodę największego głupstwa roku.

No ale skoro premier Tusk może ogłaszać różne absurdalne pomysły, których nie jest w stanie zrealizować (jak ten z ogłoszeniem w 2008 roku wprowadzenia Polski do strefy euro już w roku 2011), to dlaczego nie mogą robić tego ministrowie jego rządu?

Zbigniew Kuźmiuk

[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook