Jedynie prawda jest ciekawa

Szokujące kulisy odwołania Sikorskiego z MON?

28.10.2014

Rozmowa z posłem Przemysławem Wiplerem, z Kongresu Nowej Prawicy.

Stefczyk.info: W rozmowie z Superstacją wspominał Pan kulisy odejścia Radosława Sikorskiego z MON, zaznaczając, że mówiło się o skandalu, jako przyczynie dymisji. O czym mówią korytarze sejmowej w tej sprawie?

Przemysław Wipler: Tu nie chodzi o plotki z korytarzy sejmowych. Ja słyszałem wtedy na bieżąco, od ludzi, którzy byli blisko ówczesnych środków decyzyjnych, dwie wersje wydarzeń. Pierwsza mówiła o tym, że za odejściem Sikorskiego miała ponoć stać suto zakrapiana impreza, która miała się odbywać w jednostce wojskowej. W niej mieli brać udział również żołnierze likwidowanych WSI. Radosław Sikorski miał się na niej dobrze bawić. Druga wiadomość pochodzi pośrednio od Amerykanów i dotyczy sytuacji, w której Sikorski miał oblatywać F-16. Wtedy wykonano mu badania krwi. Wykryto u niego THC, czyli substancję pozostającą we krwi po paleniu trawy.

Sądzi Pan, że rzeczywiście takie były kulisy odejścia Sikorskiego?

Nie wiem, czy to jest prawda. Tego nie przesądzam. Wskazuje jedynie, jakie historie były wtedy opowiadane, jak obrazowana była powaga pana ministra. Tak tłumaczono jego odwołanie.

Dziś Radosław Sikorski jest marszałkiem Sejmu. Czy te historie powinny zostać wyjaśnione? Mówi Pan o poważnych sprawach.

Sądzę, że ludzie, którzy powoływali Sikorskiego na stanowisko marszałka Sejmu, podejmowali decyzje polityczną, poza zdrowym rozsądkiem, poza myśleniem o racji stanu i interesach państwa polskiego i parlamentu. To, jak Ewa Kopacz po całej sprawie potraktowała Sikorskiego, pokazuje z kolei, jak Sejm jest potraktowany przez rząd. Widać, że na zasadzie: „przynieś, podaj, pozamiataj”. Mówienie, że premier ustawi do pionu marszałka, to pokazanie, że rząd traktuje parlament nie poważnie, że trzyma go żelazną pięścią. Im więcej ciemnych spraw ma za plecami marszałek, im więcej można mu wywlec, tym jest słabszym marszałkiem. W tej sytuacji fikcją staje się kontrola parlamentu nad rządem.

Wracając do wiadomości, o których Pan mówi... Potwierdzenie kulisów odejścia Sikorskiego z MON może zakończyć jego karierę?

Absolutnie nie. Sądzę, że ci, którzy narzucili Sikorskiego, jako marszałka, Sejmowi, znają dużo gorsze fakty, które w znacznie większym stopniu pogrążają Sikorskiego. Dlatego go wybrano, że wiadomo było, że można go krótko trzymać. A skoro tak, to dlaczego go nie wystawić na ważne stanowisko...

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl/ansa]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook