Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szewczak: Żenada na koniec rządów PO

06.10.2015

Premier Ewa Kopacz majaczy coś o kopalniach atomowych zapewniając, że ma na myśli elektrownię atomową w Polsce, której nie zamierza budować, choć wydano już na nią ponad 300 mln zł, głównie dla polityków PO w ramach specjalnie utworzonej spółki PGE EJ oraz na dodatkowe wydatki. Wicepremier tego rządu Janusz Piechociński, którego inna wicepremier rządu PO-PSL Elżbieta Bieńkowska nazywała pieszczotliwie na taśmach debilem twierdzi, że elektrownia będzie gotowa do 2025 r.

Rzeczywiście premier Ewa Kopacz, nie tylko w kwestiach gospodarczych urasta na prawdziwą królową żenady i obciachu całego 25-lecia, idąc w ślady byłego już na szczęście prezydenta Bronisława Komorowskiego, który zamiast pilnować żyrandola wyniósł z pałacu prezydenckiego krzesła, garnki, a nawet patelnie, jak donoszą media, a teraz wspólnie z innym „Mędrcem europy” reklamują „Cinkciarzy”. To przecież politycy PO-PSL mieli nie tylko gdzieś przez 8 lat polskie górnictwo, małe firmy budowlane, polskich rolników w czasie suszy czy rodziny z niepełnosprawnymi dziećmi koczującymi w Sejmie, dla których zasiłek dziś jest na skandalicznie niskim poziomie.

Rządząca dziś ekipa wykazała się wyjątkowym dyletanctwem zwłaszcza w kwestiach gospodarczych, finansowych, jak i zarządzania państwem nawet tym teoretycznym. Ci ludzie nigdy nie byli w stanie ogarnąć intelektualnie złożoności problemów polskiego państwa i zagrożeń gospodarczych. Uczynili z Polski po ośmiu latach swych rządów kraj loterii paragonowej, a z życia wielu milionów Polaków zrobili nieustający konkurs, pod hasłem jak żyć za 1500 zł netto czy jak przeżyć za 800 zł netto renty czy emerytury. Ci ludzie na czele z MEN nie potrafili sensownie rozwiązać nawet problemu szkolnych sklepików, a za sukces Pani minister uznała wynegocjowanie powrotu drożdżówek do szkół, podobno w przedszkolach, wśród „starszaków” pojawili się już dealerzy lizaków i żelków. Już za parę miesięcy Polacy będą płacić wysoką cenę za „demolkę” finansów publicznych, w tym polskiego zadłużenia, które rośnie w tempie blisko 400 mln zł na dobę.

Zapłacimy też za skutki fatalnych decyzji i zwykłych kłamstw rządu PO-PSL w sektorze węglowym i energetycznym. Polsce znów jesienią tego roku zaczyna brakować prądu, a podpisany przez premier Ewa Kopacz Pakiet Klimatyczny będzie zabójczy dla polskiego, ciężkiego przemysłu i znacząco podniesie ceny prądu dla polskich rodzin i polskich firm. Rząd PO-PSL już przygotował i zostawi po sobie znaczącą podwyżkę dla wszystkich Polaków za odbiór śmieci w początkach 2016 r. Ten rząd stanął całkowicie po stronie lobby lichwiarsko-bankowego, zdominowanego przez kapitał zagraniczny w Polsce i zgodził się na przyjęcie, bez pytanie Polaków o zgodę, docelowo nawet kilkudziesięciu tysięcy arabskich i afrykańskich emigrantów ekonomicznych. Minister tego rządu Andrzej Halicki z MAC, na odchodne wydaje rozporządzenie dotyczące internetu, które najprawdopodobniej jest niezgodne z polską Konstytucją i które może narazić polskie państwo na wielomiliardowe odszkodowanie. Ten sam rząd PO-PSL z bankierem na czele w MF i premier Ewa Kopacz nagle dowiaduje się, że polski budżet może tracić nawet 46 mld zł rocznie przez międzynarodowe firmy unikające w Polsce płacenia podatku CIT, a z tytułu oszustw w podatku VAT nawet 40-50 mld zł, o czym uparcie piszę i informuję od wielu lat, podobnie jak to czyni Instytut Studiów Podatkowych prof. Modzelewskiego.

Niewykluczone, że po „geniuszach zarządzania” w wydatkowaniu unijnych pieniędzy, którzy uważali, tak jak wicepremier Elżbieta Bieńkowska, że „za 6 tys. zł to pracuje złodziej lub idiota” trzeba będzie zwracać ok. 20 mld zł z powodu niewydanych lub źle wydanych unijnych dotacji budżetu z lat 2007-2013.

Po bajkach z mchu o paproci, jak i o „Zielonej wyspie” szerzonych przez rządowe, medialne tuby z TVN-24 i GW dowiadujemy się, że nawet 40 proc. polskich rodzin żyje poniżej minimum socjalnego, wegetuje, nie stać ich na wakacje, a często nawet na dojazd do pracy. Dalsze więc rządy tej skrajnie nieudolnej ekipy PO-PSL, zwłaszcza w sferze gospodarczej i finansowej to prosta droga do katastrofy i być może właśnie dlatego rządowi i PO tak bardzo zależy na przeforsowaniu na ostatnim posiedzeniu Sejmu ustawy o wyborze płci i tym samym odrzuceniu veta prezydenta Andrzeja Dudy, być może po to, by Polacy nie byli w stanie rozpoznać szkodników i psujów.

Janusz Szewczak

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook