Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szewczak: Zadłużone jest wszystko

15.05.2015

Gdy w 2008r. PO-PSL obejmowała władzę dług publiczny wynosił ok. 530mld zł, dziś to już blisko 900mld zł i to pomimo zagarnięcia 150mld zł z OFE.

Wbrew temu, co twierdzi premier Ewa Kopacz, to Andrzej Duda ma rację. Finanse publiczne Polski po 8-latach rządów PO-PSL i jej notariusza prezydenta Bronisława Komorowskiego są w stanie opłakanym, wartościowy majątek wyprzedany, a emigracja ludzi młodych gigantyczna i nadal rośnie.

Zapewnienia o sukcesach gospodarczych Polski podawane przez premier Ewy Kopacz w tak rozpaczliwy sposób jak obecnie, są tyle samo warte co sondaże CBOS-u, podawane przed I-szą turą wyborów prezydenckich. Gdy w 2008r. PO-PSL obejmowała władzę dług publiczny wynosił ok. 530mld zł, dziś to już blisko 900mld zł i to pomimo zagarnięcia 150mld zł z OFE. Corocznie ten dług rośnie, o co najmniej 50mld zł. W tym roku do spłacenia lub zrolowania będzie aż 78mld zł, w 2016r. aż 111mld zł. To ten rząd i ten obecny jeszcze prezydent ponoszą pełną odpowiedzialność za stan polskiej gospodarki i finansów, z corocznym deficytem budżetu państwa na poziomie 40-50mld zł, z 370mld dol. długu zagranicznego, tak astronomicznej kwoty, że nie do spłacenia przez jedno pokolenie Polaków. 

Zadłużone jest wszystko; samorządy na blisko 60mld zł, polskie firmy i gospodarstwa domowe, tylko w bankach, głównie przecież zagranicznych na ponad 900mld zł, a majątek narodowy, ten najbardziej wartościowy wyprzedany prawie do ostatniej koszuli. Jak twierdzi pani prezydentowa Anna Komorowska, „emigracja za pracą to nie dramat to szansa" , bo pan prezydent Bronisław Komorowski zapewnił przecież „dobry start młodym" - czyżby chodziło o start tanimi liniami do Londynu, Dublina i Berlina.

To nie Andrzej Duda straszy Polaków, o co oskarża go premier rządu PO-PSL Ewa Kopacz, ale rzeczywistość i spustoszenia, które zafundował nam obecny rząd i wspierający go prezydent Bronisław Komorowski. Polska jest wygaszana i wyprzedawana z resztek rodowych sreber. I nie ma co się podniecać wzrostem, rzekomo polskiego  PKB na poziomie 3,4 proc., bo blisko połowę tego PKB tworzą takie „polskie firmy" jak włoski Fiat, portugalska Biedronka, niemiecki mBank, ukraińska Huta Częstochowa, amerykański City Bank czy japoński Wedel czy francuski Michellin. Ten nasz kraj nad Wisłą jest bezwzględnie drenowany na gigantyczne, dziesiątki, a nawet setki miliardów złotych.

Według rządu premier Ewy Kopacz, nie ma pieniędzy na obniżenie, podwyższonego przez PO-PSL wieku emerytalnego i podpisanego przez prezydenta Bronisława Komorowskiego (15mld zł), ani na podniesienie kwoty wolnej od podatku, ale ten rząd już znalazł 32mld zł czyli 8mld euro dla obcych, na tzw. Plan Junckera. Ciekawe skąd na to znaleźli taką górę pieniędzy. Ten rząd opowiada brednie o zmniejszającym się bezrobociu tyle, że nie przypomina ilu Polaków wyjechało za granicę i że jeszcze co najmniej 1 milion zamierza wyjechać. W Polsce są pieniądze skoro co roku zagraniczne koncerny i banki drenują i transferują za granicę co najmniej 70mld zł, są pieniądze tyle że dla obcych, a nie dla Polaków.

Co najmniej 20-30mld zł polski budżet i Polacy stracili na budowie dróg i autostrad, na które wydano 100mld zł, poprzez marnotrawstwo, zaniżanie kosztów, ustawianie przetargów i zwykłe złodziejstwo. Na oszustwach podatkowych w tym zwłaszcza podatku VAT, Polacy i Polska traci corocznie ok. 50mld zł, na przemycie towarów akcyzowych, w tym paliw, alkoholu, papierosów i hazardzie on-line tracimy corocznie od 10-15mld zł. Lepiej po 500zł, tak jak proponuje Andrzej Duda dać na dziecko w biednej polskiej rodzinie niż kupować za granicą Pendolino za 2,5mld zł czy helikoptery za 10-13mld zł lub dawać kolejne podwyżki blisko 400tys. urzędników, bo te pieniądze z pewnością trafią na polski rynek.

Niestety pani premier Ewo Kopacz i prezydencie Bronisławie Komorowski Polskę trzeba będzie po waszych rządach naprawiać i odbudowywać i wcale nie będzie to takie łatwe, ale szkodnikom i dyletantom trzeba powiedzieć stanowcze dość. Czas na zmiany.

Janusz Szewczak

fot. sxc.hu

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook