Jedynie prawda jest ciekawa

Szewczak: Prezes NIK udaje Hamleta

18.06.2014

Dr Jan Kulczyk czołowy polski przedsiębiorca to najważniejszy element polskiego układu zamkniętego polityczno-gospodarczego ostatniego 25-lecia, nic dziwnego, że władza może się panicznie bać jego rewelacji - pisze Janusz Szewczak.

Mimo proszonego obiadku na koszt naszego oligarchy prezes NIK-u K.Kwiatkowski, który spotkał się z dr J.Kulczykiem natychmiast po powrocie z Danii, próbuje robić za Hamleta. 

Właśnie złożył doniesienie do ABW, w sprawie domniemań dotyczących pewnych nieprawidłowości, które padły na spotkaniu                              z J.Kulczykiem w prywatnej knajpie, mimo że NIK na ulicy Filtrowej posiada gigantyczne gmaszysko. Z pewnością prezydent USA R.Nixon mógłby pozazdrościć premierowi D.Tuskowi, jak w Polsce media, politycy i opinia publiczna łagodnie traktują ową gigantyczną aferę. 

Rozmowa prywatna,                     w dodatku przy kotlecie pewnie publicznych pieniądzach i tzw. nieprawidłowościach i domniemaniach jednego z najbardziej "tłustych misiów" w III RP z szefem najważniejszej instytucji kontrolnej w państwie NIK to absolutne kuriozum w skali światowej. Wydaje się, że kolejny odcinek słuchowiska z guru biznesu nad Wisłą, właściciel Kulczyk-Holding z prezesem NIK-u K.Kwiatkowskim pobije wszelkie rekordy oglądalności i znacząco podniesie poziom czytelnictwa w Polsce, o ile je usłyszymy. 

Tyle, że jednak najeść się i napić za cudze, a następnie odesłać petenta do kolegów, a jeszcze później zawiadomić o rozmowie ABW to gorzej niż czarna polewka. Zadziwiający jest pośpiech w podejmowaniu tak drastycznych kroków przez prezesa NIK i to bez porozumienia z Prezydium Sejmu, no ale kto się będzie przejmował procedurami w bananowej republice, gdy czapka gore i trwa pożar. Cóż to mogły być za porażające rewelacje-informacje ze strony naszego czołowego beneficjenta licznych i bardzo dochodowych prywatyzacji, że prezes NIK-u stawił się na spotkanie na Czerniakowskiej róg Gagarina? 

Czego mogły dotyczyć wątpliwości, obawy i nieprawidłowości, którymi dr J.Kulczyk  podzielił się z prezesem K.Kwiatkowskim z NIK-u. Przecież ostatnio J.Kulczyk z wielkim sukcesem wynegocjował w MSP przejęcie chemicznego giganta - firmy CIECH. Kupił go niezbyt drogo, bo zaledwie za 800mln zł, firmę która posiada 30 innych spółek i ma roczne przychody rzędu ok. 4mld zł. 

Wydaje się więc, że nie przepłacił, a jednak chciał się na coś poskarżyć. A, może właściciel Kulczyk-Holding dostrzegł inne niebezpieczne i szkodliwe działania na polskim rynku chemicznym w sferze przejęć i prywatyzacji. Nie należy bowiem sądzić, że po latach postanowił opowiedzieć prezesowi NIK-u o prawdziwych kulisach prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej, Grupy G-8, Browaru Poznańskiego             czy Warty. 

A, może podobnie jak większość nagranych na taśmie hańby zatroskanych o dobro państwa i losy rządzącej partii chciał o czymś ostrzec wybrańców narodu. Jak twierdzi dr J.Kulczyk "duże pieniądze lubią spokój                  i wielką ciszę", a ta dewiza tym razem może się nie ziścić. 

Wiadomo też,                   że czołowy polski biznesman nie siada do stołu z byle kim i jak sam twierdzi "nie proponuje whisky temu kto lubi koniak". Ostatnio w ramach Katowickiego  Europejskiego Kongresu Gospodarczego dr J.Kulczyk pouczał Polaków,                   że "nasze przywiązanie do języka i kultury obciąża Europę", może tą właśnie złotą myśl chciał przekazać szefowi NIK-u tyle, że niestety nie posłużył się językiem migowym. Aż strach pomyśleć, co musi być na taśmach rządowego słuchowiska, a właściwie podsłuchowiska choćby ze spotkania dr J.Kulczyka             z prawą ręką premiera D.Tuska min. P.Grasiem, który nie lubi się bawić w subtelności, co przyznał sam MSW B.Sienkiewicz, skoro tak bardzo wystraszył się szef, podobno niezależnej instytucji czyli NIK-u. 

Nerwowość i panika                 w rządowych kręgach urosła już do takich rozmiarów, że v-ce premier tego rządu J.Piechociński z PSL obiecuje niekaralność nagraniowców, byle tylko zwrócili nagrane taśmy do Prokuratora Generalnego. Najwyraźniej jest się czego bać, a pole do szantażu najważniejszych osób w nawet teoretycznie istniejącym państwie polskim urosła do gigantycznych rozmiarów. Trzęsą się już nawet najtłustsze misie, ale mogą machnąć łapą i pokazać pazury. 

Janusz Szewczak

Główny Ekonomista SKOK

[fot: Wikimedia CC-BY-2.0]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook