Jedynie prawda jest ciekawa


Szewczak: Polacy przestają wierzyć w państwo

23.11.2014

Od dawna zasadniczo powątpiewałem i jednocześnie próbowałem zakwestionować w swej publicystyce cały szereg oficjalnych, propagandowych, rzekomych, wiekopomnych sukcesów gospodarczych i świetnych wskaźników i dokonań ostatniego 25-lecia – pisze Janusz Szewczak.

Po tej obecnej, wyborczej, nieprawdopodobnej kompromitacji, mega-manipulacji i pojawiających się podejrzeniach o fałszerstwa, tylko ludzie złej woli lub ułomni umysłowo mogą jeszcze wierzyć w profesjonalizm i rzetelność w kraju nad Wisłą.

Zwłaszcza gdy idzie o wszelkiego rodzaju oficjalne dane, wskaźniki makroekonomiczne czy sondaże. Poddawałem w wielką wątpliwość, zgodność z rzeczywistością niektórych danych podawanych przez GUS, NBP czy MF dotyczących np. polskiego dobrobytu, wysokiego wzrostu PKB, poziomu przeciętnego wynagrodzenia w Polsce, ostatnio w wysokości aż 3981zł, co dotyczy przecież wyłącznie dużych firm zatrudniających ponad 9-ciu pracowników, a nie małych firm do 9-ciu osób, które stanowią zdecydowaną większość w Polsce.

Można też mieć zasadnicze wątpliwości co do wielkości produkcji przemysłowej, prawdziwego popytu konsumpcyjnego, poziomu zadłużenia publicznego czy poziomu inflacji, która nagle zamieniła się w deflację.Papier jest cierpliwy i wszystko może przyjąć, nawet kilka krzyżyków naraz. Skoro jeden głos wyborczy może tu i ówdzie kosztować tylko 10zł to znaczy, że wszystko w Polsce jest na sprzedaż - to tylko kwestia ceny. Co najmniej od 7-miu lat można reagować wyłącznie totalną wesołością, gdy czyta się kolejne sondaże CBOS-u o notowaniach rządzącej PO czy o zadowoleniu Polaków z rządu premier E. Kopacz, z której to rządu zadowolonych jest 53 proc. Polaków, a niezadowolonych tylko 22 proc. Po ostatnim wzroście wyniku wyborczego PSL w pięknej Gdyni, gdzie łany zbóż i pola buraków, aż o 1100proc. co poniektórzy mogą zwątpić nawet w prawdziwość wyników Totolotka. Nic dziwnego, że redaktor M. Olejnik puszczają nerwy, bo rzeczywistość jest całkiem inna, coraz bardziej ponura i zafałszowana niż to w co wierzy i wbija nam niezwykle agresywnie do głów dziennikarka TVN-u.

W Polsce nie tylko wyniki wyborów samorządowych mogą jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i super-macherów z dnia na dzień skoczyć do poziomu Himalajów. Tyle, że to coraz częściej Himalaje absurdów i zakłamania. Wszystkie chwyty są dozwolone zwłaszcza gdy idzie o dziesiątki miliardów przyszłych inwestycji. Bajki o potężnym wzroście gospodarczym w Polsce, o których tak głośno trąbi się przez ostatnie 7 lat mogą również okazać się wielce wątpliwe, tak jak wybory do sejmików, zwłaszcza jeśli ktoś niezależny i kompetentny przeliczył by te oficjalne dane ponownie uwzględniając realnie poniesione przez Polaków koszty. Przecież blisko połowa z tego rachunku owych rzekomych gigantycznych sukcesów to wyniki i zyski firm zagranicznych działających w Polsce.

Dywidendy transferowane z Polski co roku są raczej w wysokości ok. 10mld euro czyli ponad 40mld zł. Do tego dochodzą inne transakcje finansowe i transfery, co razem może dać nawet 80mld zł trafiających z Polski za granicę. Nikt przy zdrowych zmysłach i odrobinie przyzwoitości, po tym co stało się z wynikami jaki i samym przebiegiem wyborów samorządowych, obecnej władzy wierzyć już nie powinien. Trudno będzie bowiem uwierzyć w oficjalne liczby, dane wskaźniki ekonomiczne i finansowe, choć wielu od dawna miało zasadnicze wątpliwości co do ich precyzyjności i uczciwości, jak i zwłaszcza w zapewnienia o kolejnych sukcesach gospodarczych.

Kłamstwo, oszustwo i kompletna nieudolność stała się dziś fundamentem sprawowania władzy, pozory zastąpiły demokrację, manipulacja konstytucyjne zasady, a nieufność i podejrzenia zastąpiły zaufanie niezbędne do sprawowania władzy. Ci bardziej krytyczni i samodzielnie myślący, a nie zaprzedani obecnym elitom władzy od dawna ostrzegali, że to co nam dziś serwują zarówno wysocy urzędnicy państwowi, media głównego nurtu, dyżurni, ekonomiczni eksperci elity władzy ze studia TVN-24 czy wreszcie bankowi analitycy. to w coraz większym stopniu ewidentna lipa.

GUS podał właśnie, że PKB za III kw. wzrósł ponad oczekiwania, aż o 3,3 proc. szkoda tylko, że zapomniano uświadomić Polakom, że ma to związek z nową metodą liczenia tzw. ESA 2010, która już uwzględnia przemyt towarów, handel narkotykami czy prostytucję.

Limit wciskanego kitu polskiemu społeczeństwu, zwłaszcza przez ten aktualny, wyborczy numer zaczyna się wyczerpywać. Po tym skandalu i kompromitacji na skalę światową, widać już wyraźnie, że mamy do czynienia z potężnym uderzeniem w i tak już słabą polską demokrację. By utrzymać się przy władzy wszystkie chwyty będą dozwolone.

Możemy mieć do czynienia z tzw. wchodzeniem na rympał i to razem z drzwiami. Niewielu dziś Polaków wierzy w profesjonalizm PKW i uczciwość tych wyborów, podobnie jak w propagandowe zapewnienia o świetnej kondycji polskiej gospodarki i finansów. Kto teraz uwierzy rządzącej ekipie PO-PSL, że w Polsce spada znacząco bezrobocie, nawet to na papierze, że sfera biedy się zmniejsza - choć tak naprawdę się zwiększa, że nie ma w Polsce głodnych dzieci, że zagraniczne banki działające w Polsce czując wsparcie wysokich urzędników państwowych, nie chcą wykończyć krajowej, lokalnej konkurencji np. spółdzielczości finansowej.

Dla wielu Polaków po tym co się stało z wyborami samorządowymi, polskie państwo przestaje być ich państwem.** Cytując klasyka prezydenta RP B. Komorowskiego, po tym wyborczym koszmarze wielu Polaków poczuło się jak przysłowiowa "teściowa bita karpiem w Boże Narodzenie".

Janusz Szewczak

Główny Ekonomista KK SKOK

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook