Jedynie prawda jest ciekawa


Szewczak: Pobłażliwość rozzuchwala złoczyńców

05.02.2016

"Nie ma konsekwencji dla tych, którzy jawnie, oficjalnie przy użyciu przemocy i ulicznych zadymek wzywają do obalenia demokratycznie wybranej władzy" - pisze Janusz Szewczak.

Całkowitą rację ma satyryk Jan Pietrzak twierdząc, że "tak głupiej, zakłamanej i słabej merytorycznie, a jednocześnie tak szkodliwej opozycji jak teraz Polska jeszcze nie miała. To niepodważalny fakt. Nikodem Dyzma był równie dobrym prezesem Banku Zbożowego, co przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru, samozwańczym przywódcą opozycji, wygłaszającym "orędzie prezydenckie", przewodniczący PO Grzegorz Schetyna - premierem rządu na uchodźstwie w Brukseli, jak i prof. L.Balcerowicz obrońcą demokracji i majątku narodowego.

Duchowy ojciec tej opozycji, były v-ce premier i MF L. Balcerowicz twierdzi, że wydawanie publicznych pieniędzy na polskie dzieci, w ramach rządowego programu 500+ to marnotrawstwo, choć nie uważał tak, gdy z publicznych pieniędzy wywianowaliśmy kwotą 34 mld zł na początku lat 90-tych, jeszcze wtedy polskie banki, w ramach tzw. obligacji restrukturyzacyjnych, tylko po to by te banki natychmiast tanio sprzedać zagranicznemu kapitałowi czy gdy schładzał polską gospodarkę w ramach szoku bez terapii i sztywnego kursu waluty. Gdy miliardy polskich oszczędności wywożono za granicę.

Zarówno Mefisto schładzania polskiej gospodarki jak i Dracula polskiej prywatyzacji J.Lewandowski w swych publicznych wypowiedziach, atakujących obecny rząd już dawno przekroczyli wszelkie granice zdrowego rozsądku, żenady i zapiekłości, choć wydaje się, że dla tych ludzi żadnych granic nie ma, zwłaszcza gdy prof. L.Balcerowicz porównuje "nazizm i pisizm". Nie wiadomo czy ci ludzie kompletnie odlecieli czy też ludzie z profesorskimi tytułami, politycy opozycji, byli wysocy urzędnicy państwowi, sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, ulubieńcy tzw. elit i TVN-24 mogą z siebie robić głupców pleść trzy po trzy, kłamać jak najęci, zmyślać, pogardliwie pomawiać, nikczemnie oskarżać czy wreszcie denuncjować Polskę za granicą? Widać, że mogą, tylko nie powinni z tym przesadzać, a bardzo ostatnio przesadzają. Czy to tylko zwykła nienawiść, pogarda dla tego co polskie, narodowe, tradycyjne i katolickie czy wreszcie strach i świadomość skali krzywd i szkód wyrządzonych własnemu państwu i milionom Polaków?

Obawa, że jakaś sprawiedliwość jednak istnieje, że prawo obowiązuje wszystkich, że ludzie domagają się odpowiedzialności, że jest wina i kara i coraz silniejsza chęć dotarcia do prawdy. Niektórzy senatorowie PO podejrzewają, że nawet "Mieszko I - podobno był zabijaką i zapewne palił i gwałcił", być może też był z PIS-u. Poseł PO R.Grupiński porównuje nawet "PIS do Państwa Islamskiego, co chce zniszczyć wszystko co było wcześniej". Tak jakby politycy rządzącej dziś partii obwozili w żelaznych klatkach swych politycznych przeciwników, palili żywcem, podcinali gardła, gwałcili kobiety i dzieci czy handlowali ludźmi. Gdzie jest ta granica pożegnania się z rozumem, granica nikczemności, braku powagi wielu przedstawicieli obecnej opozycji? Gdy idzie o wiedzę, kulturę osobistą i właśnie szacunek dla demokracji, stosunek do polskiej historii, tradycji czy poczucia patriotyzmu, to dzieli ich niewątpliwie dziś od przeciętnego Polaka prawdziwy Rów Mariański. Być może przekraczanie tak częste tej granicy żenady, podłości, a coraz częściej wręcz śmieszności jest wyrazem poczucia winy, obawy o ujawnienie i odkłamanie faktów, strach przed prawdą i odpowiedzialnością, których tu na Wisłą przez ostatnie 26 lat było tak niewiele. Bycie w opozycji nie zwalnia z myślenia, zwłaszcza o polskiej racji stanu i elementarnej racjonalności. Zajadłość i zuchwałość w szkodzeniu Polsce i opluwaniu Jej za granicą nie powinna być powodem do dumy, wysługiwanie się lobby lichwiarsko-bankowemu na szkodę własnych obywateli przyczyną zaszczytów, kłanianie się w pas przewodniczącemu PE M. Schulz-owi przez posła polskiego Sejmu S. Neumanna nie czyni go mężem stanu. Jak widać, łagodność i pobłażliwość rządzących w stosunku do takich postaw nie tylko nie popłaca, ale wręcz rozzuchwala. Ciągle nie ma winnych wielomiliardowych afer, mocno podejrzanych prywatyzacji, inspiratorów prowokacji czy podsłuchiwania dziennikarzy, odpowiedzialnych za znęcanie się nad kibicami w policyjnej akcji "Widelec", autorów sfingowanych oskarżeń czy zdumiewających wyroków pod adresem zwykłych ludzi.

Nie ma konsekwencji dla tych, którzy jawnie, oficjalnie przy użyciu przemocy i ulicznych zadymek wzywają do obalenia demokratycznie wybranej władzy i konstytucyjnego organu RP, jakim jest polski rząd, a przecież istnieje jeszcze kodeks karny, a w nim art. 127 i 128. Ci ludzie ciągle czują się bezkarni i nie cofną się przed żadną niegodziwością nie ma najmniejszej wątpliwości.

Janusz Szewczak

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook