Jedynie prawda jest ciekawa

Szewczak: Jaką przyszłość ma naród bez własności?

28.04.2015

Wygaszanie Polski przyspiesza. PO-PSL wraz ze swoim prezydentem B. Komorowskim coraz bardziej obawiają się przegranej. Wiedzą, że wtedy kręcenie lodów na polskim majątku narodowym się skończy.

Chcą więc sprzedać tę niewielką resztkę majątku narodowego, jaka Polakom jeszcze pozostała i to przed jesiennymi wyborami. Ogłosił to, znany z taśm hańby, rozprawiający o „polskich syfach - LOT-cie, Stoczni Gdańskiej i Polimexie” MSP W. Karpiński wymieniając PKO BP, PZU i PGE. Skarb Państwa, a więc i my Polacy mamy tam zaledwie 31 proc. udziałów w PKO BP - ostatnim dużym polskim banku, tylko 35 proc. w PZU i „aż” 58 proc. w PGE.

To ile zostanie sprzedane, zależeć ma podobno od planów inwestycyjnych Polskich Inwestycji Rozwojowych - niedawno jeszcze podobno „kamieni kupie” i BGK. Przez 25 lat kolejne ekipy sprzedały wszystko co miało jakąkolwiek wartość, za zaledwie ok. 155 mld zł, w tym obecna koalicja PO-PSL wyprzedała na pniu, tej polskiej krwawicy kilku pokoleń, za ok. 58 mld zł.

Nic dziwnego, że wybitny polski poeta J. Rymkiewicz stwierdza jednoznacznie, że obecna władza stworzyła „państwo dla niewolników Rosji i Niemiec”. Tak się składa, że w dniu wczorajszym pani kanclerz A. Merkel wraz ze swymi ministrami zwizytowała półkolonię. A, jak wiadomo niewolnicy majątku nie posiadają.

Wyprzedano więc blisko 70 proc. majątku narodowego, z bankami na czele fundując nam jednocześnie astronomiczne długi w kwocie 1 bln zł długu publicznego i blisko 370 mld dol. długu zagranicznego. No, cóż jak się szczodrą ręką sypie 8 mld euro na wątpliwe inwestycje w Unii w ramach tzw. planu Junckera, to skądś trzeba uciułać te 32 mld zł. Z 8,5 tysiąca firm małych i dużych, czyli wspólnego majątku Polaków, po tej rabunkowej wyprzedaży, jakże często za bezcen, w rękach polskiego państwa lub z jego udziałem pozostało zaledwie ok. 250 firm, zgodnie z hasłem poszła krowa, niech idzie i łańcuch.

Od 1 maja 2016 r. pozostanie już tylko ziemia, lasy, Poczta Polska i kolej. Na samej rabunkowej wyprzedaży sektora bankowego straciliśmy ok. 200 mld zł, na reszcie garażowego handlu, co najmniej 500 mld zł. Ile dziś warta jest Polska? Według MSP wszystko razem grunty, lasy, firmy, banki, budynki, udziały i akcje są warte zaledwie 1,035 bln zł to naprawdę niewiele. Sprzedano prawie wszystko co się rusza; Polskie Nagrania, a nawet kolejkę na Kasprowy Wierch, a prezydent od zgody i bezpieczeństwa tłumaczy malkontentom, pod Tatrami, że „trzeba było złożyć atrakcyjniejszą ofertę cenową”.

Sprzedano 150-160-letnie firmy, jak Wedel czy Autosan, które przetrwały dwie światowe wojny. Patologia rabunku i wyprzedaży wszystkiego co jeszcze polskie w III RP pomału dobiega końca, Polska okazała się niczym targ tanich niewolników i lombard z przechodzonym towarem, choć dla wielu Polaków były to rodowe srebra.

W miejsce stoczni mamy nad morzem SPA dla milionerów i portugalskie Biedronki. Na miejscu kopalń na Śląsku mają powstać kasyna gry i Orliki dla seniorów. Jak pisze T. Bochwic „przewalanka na gumkę, jako chwyt cinkciarzy z PRL-u” została ponownie zastosowana w III RP w stosunku do polskich fabryk, banków, monopoli, sieci handlowych, uzdrowisk i stoczni. Prawdopodobnie już niedługo R. Petru, L. Balcerowicz i W. Frasyniuk założą partię polityczną, która dokończy dzieła wyprzedaży tego co jeszcze polskie i zakończy przysłowiowe „dorżnięcie watahy”.

I w takiej to sytuacji prezydent B. Komorowski mówi do nas Polaków - narodu - który został tak precyzyjnie i skutecznie ogołocony z majątku, że „trzeba bronić dorobku 25-ciu lat naszej wolności, być z niego dumnym i czerpać inspiracje na przyszłość”. Tylko jaką przyszłość ma naród bez własności, czy nie grozi mu przypadkiem utrata wolności. Już te majowe wybory będą decydować, nie tylko o resztkach polskiej własności, ale i o całej polskiej wolności.

Janusz Szewczak, Główny ekonomista SKOK

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook