Jedynie prawda jest ciekawa

Szewczak: Ekonomiczna wojna prowadzona z własnym narodem

15.12.2014

Rząd premier E. Kopacz tak jest zajęty zwalczaniem opozycji, odsądzaniem jej od czci i wiary oraz propagandą sukcesu swych już blisko 7-miu lat rządów, że zupełnie zaniechał jakichkolwiek racjonalnych i skutecznych działań przeciw groźnym pożarom, zarówno w sferze społecznej, gospodarczej, jak i finansowej, które naprawdę mogą podpalić Polskę.

Zaczyna rosnąć w Polsce groźna, bandycka przestępczość, skierowana przeciwko życiu i zdrowiu obywateli, rośnie liczba zabójstw, pobić, rozbojów i kradzieży, afer finansowych oraz niezwykle gwałtownie liczba samobójstw, coraz częściej popełnianych z przyczyn ekonomicznych. Na Śląsku nadal tli się prawdziwa groźba bankructwa całego sektora górnictwa węgla kamiennego i związane z tym miliardowe straty i koszty. Jedynym na razie lekarstwem i pomysłem obecnej władzy są kolejne roszady personalne, dominuje chaos. Do wyjazdu zagranicę  w poszukiwaniu pracy i normalności szykuje się blisko 70 proc. kończących studia i szkoły polskiej młodzieży. Łącznie takiej emigracji z kraju mlekiem i miodem płynącej nad Wisłą docelowo nie wyklucza jeszcze blisko 2 miliony Polaków. Na powroty na łono Ojczyzny, tak szumnie zapowiadanych nie ma co liczyć. W kraju nadal jest bardzo kiepsko z pracą, a jeszcze gorzej z płacą.

W Polskich aptekach coraz częściej brakuje leków ratujących życie, jak i leków dla ciężko chorych polskich pacjentów i to pomimo, że polski pacjent dopłaca najwięcej w Europie do ceny leków - ponad 40 proc. Za to pełne ciężarówki tych niezbędnych i poszukiwanych leków wyjeżdżają systematycznie zagranicę, bo tam można dostać za nie lepszą cenę. Ten proceder drenażu polskiego rynku leków sięga już rocznie kwoty 2-3 mld zł. To prawdziwie cicha i skuteczna eutanazja w ramach ekonomicznej wojny z własnym narodem. Jesteśmy też w przede dniu kolejnej wielkiej kompromitacji i upadku, tak szumnie zapowiadanego Pakietu Onkologicznego, również system kontraktów i finansowania polskiej służby zdrowia na 2015 r. to prawdziwy horror. Szpitale toną w długach, kolejki do lekarzy jeszcze się wydłużyły, w najlepsze trwa dzielenie pacjentów na lepszych i gorszych. W służbie zdrowia dojrzewa potężny bunt, nie tylko lekarzy, pielęgniarek i położnych, ale w końcu i pacjentów. Zanosi się na to, że do spartaczonego katarskiego kontraktu gazowego trzeba będzie albo dopłacić ok. 1mld zł, albo ten gaz trafi do ciągle opóźnionego Gazoportu w Świnoujściu, dopiero za 2 lata. Z powodu wywindowania do niebotycznych rozmiarów poziomu akcyzy polski budżet traci co roku ok. 3 mld zł z tytułu przemytu i nielegalnego handlu papierosami  i tytoniem. podobnie źle się dzieje w branży alkoholowej czy szarej strefie hazardu on-line, gdzie tracimy od 4 do 5 mld zł.

Olbrzymia część transakcji bukmacherskich w Polsce to nielegalne zakłady, a MF ciągle nie nadąża. Jak donoszą media w ramach tzw. „przyjaznego państwa PO-PSL” MF wydało nowe zaostrzone wytyczne dla Urzędów Skarbowych i Izb, by jeszcze bardziej rygorystycznie i bezwzględnie w 2015 r. ścigały polskich przedsiębiorców i by kontrole w 80 proc. przypadków kończyły się karą. Wydaje się, że fiskus  w naszym kraju ma być jak zaborca w podbitym kraju. Już dziś na głodowe renty, emerytury czy pensje wchodzi skarbówka i komornicy z tytułu zaległego abonamentu RTV. Nawet w tych strukturach urzędniczych pracownicy mają dość i myślą o protestach.

Komisja Nadzoru Finansowego zajmuje się głównie spółdzielczością finansowa i tępi SKOK-i, kompletnie nie reagując na to, że pomimo, iż w Polsce spadły zarówno stopy procentowe NBP, jak i WIBOR, to banki znacząco i gremialnie podniosły opłaty, marże i prowizje. Obdzieranie polskich klientów i kredytobiorców z finansowej skóry na grube miliardy trwa więc w najlepsze, a zyski banków w Polsce biją kolejne rekordy. Blisko 12 proc. Polaków nie jest w stanie ogrzać swych mieszkań w zimie, tona węgla za 800-900 zł dla dużej liczby rencistów, emerytów, osób starszych czy samotnych jest wręcz zabójcza i w razie dużych mrozów dla wielu z nich to kwestia życia śmierci. Rośnie liczba ludzi żyjących w skrajnym ubóstwie. W Polsce to już blisko 8 proc. populacji, aż 10 mln osób według statystyk Komisji Europejskiej w Polsce to osoby zagrożona ubóstwem i wykluczeniem.

Wbrew rządowym obietnicom premier E.Kopacz zapowiada się, że w 2015 r. wzrosną zarówno ceny prądu jak i gazu Już blisko 20 proc. Polaków po opłaceniu rachunków nie ma już za co żyć. To naprawdę są te łatwopalne źródła potencjalnego konfliktu społecznego. Lepiej więc nie występować w roli strażaka, gdy samemu jednocześnie występuje się w roli podpalacza oskarżając o to swych przeciwników politycznych.

Janusz Szewczak - główny ekonomista SKOK
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook