Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szewczak: banki mogą zatrzymać Rosję

19.03.2014

Prawdziwe sankcje i szanse na pokój na Ukrainie są dziś w rękach głównie Goldman Sachs, Deutsche Bank, Morgan Stanley i ich kolegów z branży - pisze Janusz Szewczak.

Dziś najbardziej skuteczną i zarazem śmiercionośną bronią w geopolityce jest finansowa broń masowego rażenia, czyli zakręcenie kurka z pieniędzmi. Jest to nawet bardziej skuteczne niż zakręcenie kurka z gazem. Dziś to banki, zwłaszcza te inwestycyjne, są w stanie stworzyć poważniejsze i natychmiastowe zagrożenie niż całe armie - teraz zamiast tanków używa się banków.

Ważniejsza niż karta ONZ jest dziś karta kredytowa. To bankierzy z Wall Street, w tym wielkie banki amerykańskie, brytyjskie i niemieckie są w stanie błyskawicznie osiągnąć to, o czym politycy mogą przez lata pomarzyć. Według New York Times to właśnie Goldman Sachs obalił reżim niezniszczalnego do niedawna dyktatora Libii Kadafiego, a poszło o stosunkowo niewielką kwotę ok. 1 mld dolarów. To banki wywołały światowy kryzys w 2008 r., który pogrążył takie kraje jak Grecja, Cypr czy Islandia, wywołał arabską wiosnę czy obecne zamieszki w Wenezueli i Turcji. Los pokoju na Ukrainie i w Europie bezwzględnie leży dziś w rękach prezesów banków: Morgan Stanley, Deutsche Bank, a zwłaszcza Goldman Sachs, bo to one decydują ostatecznie o pieniądzach, długach, a po części przyszłości Rosji i jej roli na świecie.

To banki finansują blisko 600 mld dol. kredytów i obligacji - ok. 50 mld dol. rocznie pożyczek dla Rosji. Londyńskie City rocznie obsługuje blisko 400 mld dol. pożyczek, emisji obligacji, działalności funduszy inwestycyjnych i akcji rosyjskich spółek. Co ciekawe, również my, Polacy, polskie fundusze inwestycyjne, zagraniczne banki działające w Polsce, a nawet polscy emeryci, poprzez OFE działające w Londynie pośrednio finansują też rosyjskie ambicje imperialne. A zadłużenie zagraniczne Rosji gwałtownie rośnie i to już od kilkunastu lat, zwłaszcza za prezydentury Baracka Obamy w USA. W latach 2001-2014 wzrosło ono o blisko 600 proc. ze 146 mld dol. do ok. 750 mld dol.

W ostatnich latach średnio dług zagraniczny Rosji rośnie o ok. 100 mld dol. - ktoś więc musi prezydentowi W.Putinowi i Rosji pożyczać te pieniądze. Dziś pożyczają je na potęgę duże europejskie, amerykańskie, chińskie, japońskie, ale zwłaszcza niemieckie banki. Rosyjskie banki, z tymi największymi na czele, jak Sbierbank, Bank WTB czy grupa Alfa Banku są zadłużone za granicą na blisko 250mld dol. Dług rosyjskich banków wzrósł do obecnej kwoty z 11 mld dol. w 2001 r. - to gigantyczny wzrost zadłużenia. Rosyjskie przedsiębiorstwa po części we władaniu oligarchów zadłużyły się już za granicą głównie w amerykańskich, brytyjskich i niemieckich bankach na kwotę ok. 430mld dol., choć jeszcze w 2001r. zadłużone były zaledwie na 23mld dol. Nie jest tajemnicą, że znaczna część pożyczonych pieniędzy natychmiast z powrotem wraca do tych banków, które pożyczyły te pieniądze oraz do rajów podatkowych na prywatne konta.

Rosja jest dziś mocno, choć nie tak jak Polska, uzależniona od dopływu zagranicznych pożyczek i finansowania własnego długu, musi pożyczać coraz więcej i co gorsza coraz drożej. Nieco taniej pożycza dziś w Chinach, drożej w USA i w Europie, skoro jednak dużo się drukuje pieniądza to można go dużo pożyczać, o ile jest się dobrze postrzeganym kredytobiorcą. Jednak już blisko 80 proc zobowiązań rosyjskich firm państwowych wobec ich zagranicznych wierzycieli, to kredyty przeterminowane - sytuacja więc robi się poważna. Tylko w 2014r. Rosja musi spłacić blisko 100 mld dol. długu zagranicznego wraz z odsetkami, same tylko banki ok. 30 mld dol. i prawie drugie tyle ponownie pożyczyć.

To prawda, że Rosja posiada rezerwy walutowe w kwocie ok. 550 mld dol., ogromne rezerwy złota ok. 1 tys. ton, a tylko w 2012 r. dokupiła w Londynie rekordową ilość złota - 570 ton. Ma też ok. 130 mld dol. amerykańskich obligacji, ale wpływy te topnieją i w dużej mierze zależą od światowych cen ropy i gazu i zgody na kolejne pożyczki dla Rosji na preferencyjnych warunkach. Giełda rosyjska ma bliską współpracę z niemiecką giełdą we Frankfurcie, a rosyjskie spółki, inwestorzy, depozyty i lokaty, obecność na rynku nieruchomości, na londyńskiej giełdzie i w Londyńskim City to prawdziwa ekstraklasa.

Pajęczyna powiązań bankowych i finansowych, żeby nie powiedzieć finansowa ośmiornica Rosji i światowej finansjery, jest więc bardzo rozległa i ciągle w doskonałym stanie. Właśnie na hipokryzję i cynizm europejskich polityków i zwykłą bufonadę oraz niczym niepohamowaną chciwość bankierów liczy Rosja. Na razie bankierzy i lichwiarze nie mają żadnych skrupułów, ani żadnych moralnych dylematów i wiedzą doskonale z kim trzymać. Prawdziwe sankcje i szanse na pokój na Ukrainie są dziś w rękach głównie Goldman Sachs, Deutsche Bank, Morgan Stanley i ich kolegów z branży - reszta to mydlenie oczu.

Janusz Szewczak

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook