Jedynie prawda jest ciekawa


Szewczak: A miało być już tak pięknie

30.01.2014

Polski złoty miał być mocarzem, a polska waluta miała być odzwierciedleniem podobno silnej polskiej gospodarki. Szwajcarski frank miał w tym roku być poniżej 3 zł. Niestety, polski złoty okazał się nadmuchanym mocarzem na glinianych nóżkach.

Rynki wschodzące znalazły się w ostatnich dniach w poważnych opałach, podobno polska waluta obrywa za nie tylko rykoszetem. Według Ministerstwa Finansów osłabienie polskiego złotego o kilkanaście groszy w ostatnich dniach wynika wyłącznie z sytuacji globalnej, a nie broń Boże z fundamentów polskiej gospodarki. Dlatego nie ma się absolutnie czym martwić, zapewnia Polaków wiceminister Kowalczyk. Winni są Chińczycy, Turcy, Argentyna i Płd. Afryka. To fakt, polska gospodarka, nasze finanse publiczne zostały tak zrujnowane, zwłaszcza w ostatnich latach, że ostały się nam ino fundamenty i to coraz bardziej zapadające się.

Ten słabnący w styczniu polski złoty, to ponoć wina wyłącznie tzw. "CATS" czyli gwałtownego odpływu gorącego, spekulacyjnego pieniądza z takich krajów jak Chiny, Argentyna, Turcja czy południowa Afryka. Aż dziw, że polski złoty nie słabnie jeszcze z powodu monsunowych deszczy w Azji Połudnowo-Wschodniej czy też rosnącej liczby rozwodów Eskimosów na Alasce. To podobno amerykański FED rykoszetem bije w polskiego złotego, taki niewdzięczny wobec Polaków okazuje się w ostatnim dniu swego urzędowania B. Bernanke. Pomału kończą się inwestycyjne szaleństwa spekulacyjnego pieniądza na rynkach kapitałowych. Polski złoty był prawdziwym ulubieńcem międzynarodowych spekulantów i zagranicznych lichwiarzy w ostatnim dwudziestoleciu.

To tu nad Wisłą było prawdziwe Eldorado, gdy idzie o zyski na tzw. różnicach kursowych. Dodatkowy problem w tym, że Polska już dawno utraciła realny wpływ na swoją walutę, to Nowy York i Londyńskie City, banksterzy i przyjaciele byłego MF J.V. Rostowskiego przy pomocy różnego rodzaju opcji walutowych i innych instrumentów spekulacyjnych rozdają dziś karty na polskim złotym. To analitycy francuskiego banku działającego w Polsce Credit Agricole obwieścili triumfalnie w Onecie i WP, że frank szwajcarski będzie w tym roku poniżej 3 zł i to w przed dzień gdy FCH podskoczył do 3,45 zł. Jak można się dziwić, osłabianiu się polskiego złotego, skoro samo Ministerstwo Finansów kilka dni temu zareklamowało się na całą Polskę i Europę, że w ciągu jednego miesiąca tego roku zaciągnęło już połowę całego długu jaki mamy zaciągnąć w całym 2014 r., a który opiewa na kwotę 132,5mld zł. Spekulacyjne rynki walutowe doskonale wiedzą, że jesteśmy na tzw. musiku, bowiem tylko w styczniu i lutym musimy spłacić 52 mld zł starych długów i zapadających obligacji SP.

W normalnym kraju takie tempo i taki poziom zadłużenia w ciągu jednego miesiąca nowego roku to raczej powód do wstydu i niepokoju, a nie do chwały. Dla międzynarodowych spekulantów i dużych banków inwestycyjnych może być to sygnał do ataku spekulacyjnego na polskiego złotego. Tym bardziej, że MF informuje, że pożyczy całe 132,5mld zł do lipca tego roku, a być może nawet wcześniej. Te rządowe enuncjacje zbiegają się w czasie z deklaracjami, niektórych członków RPP o tym, że stopy procentowe NBP mogą ulec zmianie już w połowie tego roku. Turcy, żeby opanować katastrofę na swojej walucie - lira turecka musieli w ciągu jednej nocy podnieść stopy procentowe z poziomu 4,5 proc. do 10 proc. i niczego to nie gwarantuje na dłuższą metę. Wyobraźmy sobie co by się stało, gdyby stopy NBP z dnia na dzień podniesiono z 2,5 proc. do 6 proc. Argentyna już została skutecznie wypłukana ze swych rezerw walutowych, które spadły do poziomu ok. 25mld dol., ale Polska ma czystą gotóweczkę w wysokości ponad 100mld dol., rezerw walutowych w NBP. Przy ewentualnym skutecznym ataku spekulacyjnym na polskiego złotego byłoby co skubnąć. Jeśli FED znów ograniczy dodruk "zielonych" o kolejne 10-15mld dol. świat może stanąć w obliczu nowego kryzysu walutowego i finansowego. Ten międzynarodowy balon fikcji końca kryzysu napompowano już do takich rozmiarów, że może on pęknąć w każdej chwili. O ile takie kraje jak Brazylia, Indie, Turcja czy Chiny mogą podejmować desperackie wręcz kroki w dziele ochrony własnych rynków i własnych walut, my możemy tylko czekać na trzęsienie ziemi i na łaskę lub niełaskę centrów spekulacyjnych i finansowych. Wiadomo, że polski złoty osłabia się zawsze pod koniec każdego miesiąca, gdy blisko 700tys. osób zadłużonych we franku szwajcarskim spłaca raty za zabójcze wręcz kredyty mieszkaniowe. Polska waluta musi słabnąć w sytuacji, gdy polski nadzór finansowy - KNF zezwala zagranicznym bankom działającym w Polsce, by wytransferowały do swych zagranicznych central, 100 proc swych dywidend. Ze strony niezawodnych zaklinaczy rynku walutowego w Polsce, z DM BOŚ słyszymy, że problem z osłabieniem polskiego złotego potrwa tylko do końca lutego, a później znów jak w pięknej bajce złoty będzie się umacniał.

W razie najgorszego - gdyby złoty jednak zaczął lecieć na łeb i szyję, a jego wartość gwałtownie by malała, wystarczy złotego owinąć w Gazetę Wyborczą, ona przecież wszystko tak skutecznie wyolbrzymia. Złoty mocarz w kraju liliputów zachwycać może wyłącznie ślepców i zaklinaczy polskiej rzeczywistości gospodarczej, a sytuacja na rynku walutowym robi się naprawdę gorąca.

Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook