Jedynie prawda jest ciekawa


Szeremietiew: WSI trzeba było zlikwidować znacznie wcześniej

29.01.2014

"Zapowiedzi powołania komisji śledczej nie traktuję jako chęci wyjaśnienia sprawy, ale jako otwarcie kolejnego pola konfliktu" - mówi w rozmowie s portalem Stefczyk.info Romuald Szeremietiew, były minister obrony w rządzie Jerzego Buzka.

Stefczyk.info: Czy to możliwe, żeby minister Wassermann zlecił kontrolę sposobu likwidowania WSI? Czy w czasach, kiedy obaj byli w rządzie była między nimi jakaś istotne różnica zdań w tej kwestii?

Romuald Szeremietiew: Najlepiej by było zapytać o to pana ministra Wassermanna, ale niestety już nie odpowie... Jest pytanie, czy minister koordynator spec służb przygotował tego typu dokument, czy było obserwowane to, jak się rozwija sytuacja w nowej służbie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego. Biorąc pod uwage kompetencje ministra Wassermanna i jego zainteresowanie specsłużbami ta materia mogła leżeć w zakresie jego zainteresowania. Mógł sprawdzać jak to wszystko przebiega. To była bardzo trudna operacja. Obserwowanie, a nawet wskazywanie na niedociągnięc w trakcie tego typu operacji jest wskazane i może leżeć w interesie samego Macierewicza, żeby ewentualne niedociągnięcia wychwycić. Natomiast niczego nie przesądzam.
Można przyjąć, że min. Wassermann tego typu badania prowadził, że wyniki był przedstawiane premierowi, ale na ten temat powinien wypowiedzieć się sam premier Kaczyński.

A czy pana zdaniem minister Macierewicz tę operację transformacji służb przeprowadził prawidłowo? Lista oskarżeń pod jego adresem jest długa -że naraził nie tylko konkretnych agentów ujawniając ich nazwiska, ale wręcz bezpieczeństwo państwa... Były tam jakieś niedociągnięcia, czy wszystkie te zarzuty są przesadzone?


To, że WSI w takim kształcie, w jakim ono istniało należało rozwiązać, to nie ulega wątpliwości. Tam było naprawdę dużo patologii. Także moje osobiste doświadczenie podpowiada mi, że takie rozwiązanie było konieczne. Trudno mi wypowiadać się na temat tego jak przebiegała ta operacja, ponieważ była to operacja tajna i ja nie miałem dostępu do jej kulis. Również mój temperament jest trochę inny niż ministra Macierewicza, więc być może zrobiłbym to inaczej. Ale co do samej zasady, nie mam wątpliwości, że WSI należało głęboko zreformowaćW 92 roku, kiedy ja byłem szefem resortu obrony przygotowywałem operację likwidacji WSI. Planowaliśmy,że przeprowadzimy podział na kontrwywiad i wywiad, że one zostaną oddzielone od siebie, jeszcze nie rozwiązując samej instytucji. I podejmiemy pewne działania personalne dotyczące wymiany kadry...

I dlaczego to się nie udało? Zabrakło czasu?

Tak. Bo rząd Jana Olszewskiego został obalony i wszystkie nasze działania poszły do pieca. Przygotowania były już całkiem zaawansowane. Bo pracowałem z takim małym zespołem oficerów i myśy planowali sięgnąć do oficerów, młodych którzy nie mieli związku z dawnymi specsłużbami. Przygotwaliśmy ich kształcenie. Chcieliśmy przekazać służbę w ręce osób wyosażonych w najwyższe kompetencje i kwalifikacje ale od ludzi, od których nie można się spodziewać, że ich związki z przeszłości będą rzutowac na ich pracę. Żałuje bardzo, że to wszystko wtedy skończyło się tak jak się skończyło, bo byśmy nie mieli dziś takich problemów.

Czy pana zdaniem powinna powstać komisja śledcza do zbadania likwidacji WSI?

Tych zapowiedzi nie traktuję jako chęci wyjaśnienia sprawy, ale jako otwarcie kolejnego pola konfliktu. Oczywiście działalność służb jest objęta tajemnicą państwową w związku z tym trzeba być ostrożnym jeśli chodzi o takie psotępowanie. Ja bym był za tym, żeby sprawy tajnych służb były załatwiane w procedurach tajnych. Mamy do tego organy państwowe, odpowiednie struktury – one tu powinny działać.

Dlaczego ta sprawa WSI co kilka lat wraca niczym bumerang? Czy to środowiska dawnych służb podsycają tę atmosferę, czy też decydują tu inne czynniki?

Trudno odpowiedzieć. Skoro WSI zostało rozwiązane i ludzie, którzy w nim pracowali porozchodzili się w różne miejsca – to po pewnie zachowują ze sobą jakieś związki. Mają nadal wspólne interesy. Zostało ustalone, że oni podejmują przedsięwzięcia, nazwijmy to natury gospodarczej – to te wszystkie związki i wpływy odgrywają pewną rolę. Ale istotniejsza rzeczą jest, że swoje intersy próbuja odgrywać różne obozy polityczne. Nazywa się to wojną polsko- polska. Ale ja uważam, że to jest wojna wpływów róznych państw ościennych, którym zależy, żeby Polska była skłócona. Mnie to przypomina XVIII wiek, walkę wpływów naszych sąsiadów, konfederację Barską. A spawa WSI jest traktowana dziś instrumentalnie jako element tej wojny. Ośrodki zewnętrzne są zainteresowane tym, żeby Polacy się jak najbardziej kłóciły. Podziały wewnętrzne osłabiają choćby naszą pozycję w sprawie Ukrainy...  

not. ansa

[fot. facebook.pl]

Warto poczytać

  1. 1270hannalis 25.05.2018

    Jaki mąż, taka i żona. Jedyna Pasja Hanny Lis, to ataki na prezydenta?

    Hanna Lis bardzo chętnie bierze przykład z męża i podobnie, jak on, zamieniła swój profil na Twitterze w antypisowską tubę. Ze szczególnym zacięciem była prezenterka Teleexpressu atakuje prezydenta Andrzeja Dudę

  2. engelking17052018 17.05.2018

    Quo vadis „Dobra zmiano”? Pół miliona dotacji na finansowanie antypolonizmu!

    Ponad pół miliona dotacji na badania, których celem jest „opowiedzenie na nowo” problematyki postaw Polaków wobec Zagłady.

  3. 1270samiswoi 15.05.2018

    Jacek Saryusz-Wolski nokautuje Schetynę i Petru

    Tę scenę z filmu „Sami Swoi” chyba każdy pamięta. Internauci bez litości wykorzystali fragment filmu, by zdemaskować działania obecnej opozycji. Niniejszy mem śmieszy, ale niestety jest w nim też jest coś niezwykle smutnego i bolesnego. Współczesna Targowica.

  4. 1270Liswscieklak 15.05.2018

    Tomasz Lis znowu odleciał i pluje jadem. Opętał go Niesiołowski?

    Choć Tomasz Lis systematycznie udowadnia, że ma ogromny problem z opanowaniem emocji i dla własnego dobra powinien już dawno zostać odcięty od internetu (głównie portali społecznościowych), jego bliscy i współpracownicy zdają się tego nie zauważać.

  5. 1270danielolbrychski 10.05.2018

    Jak oni nienawidzą PiS. Olbrychski i Janda, agitują na rzecz Marszu Platformy

    Niechęć części tzw. środowiska artystów i elit III RP do obecnej ekipy rządowej nie jest tajemnicą, o czym sami „demiurdzy” i dzieci dziewięciu muz mówią otwarcie i często.

  6. 1270adamowiczgdans 10.05.2018

    Tak Paweł Adamowicz walczy z polityczna konkurencją. Armia trolli na żądanie prezydenta miasta

    Czy to możliwe, że włodarz tysiącletniego grodu nad Motławą, zarządzający aglomeracją liczącą blisko pół miliona mieszkańców, szczuje ludzi przeciwko swoim politycznym konkurentom?

  7. 1270uhadacz 10.05.2018

    "Zaplute mordy", "krzywe ryje" i zapach PiS-uaru, to mowa miłości opozycji

    O tym, że tzw. obrońcy demokracji nie słyną z tolerancji nikogo nie musimy przekonywać. Inna rzecz, że w ich szeregach agresja narasta w tempie geometrycznym

  8. 1270alejaja 09.05.2018

    Ale jaja, ale jaja. Bieńkowska rzuca mięsem w Parlamencie Europejskim

    Myślicie, że ciepła posadka w Komisji Europejskiej zmieniła jej język? Nic z tych rzeczy.

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook