Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szeremietiew: zaskakujące zmiany w wojsku

20.01.2014

Rozmowa z byłym wiceministrem obrony narodowej, prof. Romualdem Szeremietiewem.

Stefcczyk.info: W czasie reformy struktury dowodzenia w polskiej armii doszło do zaskakującej sytuacji. Powołane przez rząd Dowództwo Sił Specjalnych działało jedynie kilka dni. Zostało zastąpione przez Centrum Operacji Specjalnych. Jak pan ocenia sposób reformy dowodzenia?

Prof. Romuald Szeremietiew: Dla mnie cała reforma systemu dowodzenia jest zaskakująca. Ona została przeprowadzona zdaje się zgodnie z planem szefa BBN. Ją zaakceptował w pełni prezydent Bronisław Komorowski, a MON nie stawiło żadnego oporu tej propozycji. I słowo stało się ciałem... Przedtem mieliśmy system, który funkcjonował. Można było znaleźć jakieś błędy, ale struktury i procedury zostały wypracowane i działały. Wiadomo było, jaka jest rola Sztabu Generalnego, jaka jest rola szefa SG, który jest najwyższym dowódcą. Wszystko było jasne i funkcjonowało. A polska armia miała i ma znacznie większe problemy niż reforma struktury. To kto zajmuje jakie stanowisko i jaki jest system dowodzenia nie ma takiego znaczenia.

Czyli rząd przedwcześnie zajął się sprawą reformy struktury dowodzenia?

Ważne i poważne sprawy zostały odłożone na bok. Wprowadzono z kolei zmiany, które spowodują jedynie chaos, ale nie będą miały żadnych pozytywnych skutków. Nawet tych, o których mówią autorzy.

Rządzący mówią m.in., że mamy do czynienia ze zmniejszeniem liczby dowództw.

Nie wiem, czy uda się dokonać jakichkolwiek oszczędności, dokonując tych zmian. Tworzy się obecnie dwa nowe dowództwa szczebla centralnego, a dotychczasowe dowództwa przemianowuje się na inspektoraty. Czy w ramach tych działań można uzyskać jakieś oszczędności? Ja wątpię, ponieważ struktura rośnie, a nie się zmniejsza.

Jak się okazuje w czasie tych zmian niektóre struktury wyglądają jak struktury widma. Tak było z Dowództwem Sił Specjalnych, które istniało kilka dni.

Nie wiadomo czy fakt, że w czasie tego całego zamieszania popełniono taką gafę, że powstało Dowództwo Sił Specjalnych, które po kilku dni zostało zamienione przez Centrum Operacji Specjalnych to powód do płaczu czy śmiechu. Ta sytuacja już nie jest nawet humorystyczna, ona jest żałosna.

Na ile to poważna sytuacja?

Ta sytuacja to dowód, że ludzie, którzy zajmują się systemem militarnym, nie wiedzą, co się dzieje w tych strukturach. Tego inaczej nie można wytłumaczyć, jak bałaganem, brakiem rozeznania tego co dzieje się w armii. Nie trzeba nawet mówić, jakie świadectwo wystawia to ludziom odpowiedzialnym za wojsko.

Rządzący argumentując swoje pomysły tłumaczą, że dzięki nich wiadomo kto odpowiada za przygotowanie Polski do wojny oraz kto będzie wtedy dowodził.

A to do tej pory oni tego nie wiedzieli? To przedtem nie było to wiadome? Przez ponad dwadzieścia lat żyliśmy w państwie, w którym nie było wiadomo, kto odpowiada za przygotowanie Sił Zbrojnych do wojny? Ja dziękuję za taką wiadomość. Wiele czasu potrzebowali ci ludzie, żeby się zorientować w tej sprawie. Przez dwadzieścia lat nikt z nich nie zauważył, że nie mamy dowództwa, które odpowiada za przygotowania, a w ciągu trzech dni nie zauważyli, że powołali dowództwo, które następnie zostało zlikwidowane. To jest absurd.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Paweł Supernak]

Słowa kluczowe:

Szeremietiew

,

Wojsko Polskie

,

Polska

,

polityka

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook