Jedynie prawda jest ciekawa

Szeremietiew: Specnaz prowadzi wojnę na Ukrainie

24.07.2014

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że na terenie Ukrainy działają zawodowe i dobrze zorganizowane jednostki specjalne Federacji Rosyjskie – mówi w rozmowie z portalem Stefczy.info prof. Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony narodowej.

Stefczyk.info: Ukraińskie władze podały informację o zestrzeleniu przez separatystów kolejnych dwóch samolotów. Tym razem były to maszyny bojowe. Pytanie brzmi: czy amatorzy mogą dokonać takich rzeczy?

Romuald Szeremietiew: Siły, które działają na terenie wschodniej Ukrainy i toczą regularną wojnę z wojskami ukraińskimi – to siły zbrojne Federacji Rosyjskiej, które wcześniej występowały w roli „zielonych ludzików” na Krymie. Dopiero po pewnym czasie prezydent Rosji Władimir Putin przyznał się, że byli to żołnierze rosyjscy. Teraz ci ludzie udają separatystów.

Takie oddziały mają swoich dowódców?

Dociera do nas masa informacji, że na czele tych ludzi stoją oficerowie armii rosyjskiej. Dotarły do nas również informacje o licznych urlopach żołnierzy z rosyjskich jednostek specjalnych – SPECNAZU. Naglę okazało się, że kilkadziesiąt osób przebywających na urlopie straciło życie. Jestem przekonany, że tzw. separatyści, którzy są w stanie strącać samoloty – w tym samolot pasażerski, w którym leciało 80 dzieci – ale również mogą zniszczyć samoloty bojowe – muszą funkcjonować w ramach normalnych rosyjskich wojsk rakietowych. Rosja za pomocą sił nieregularnych prowadzi regularną wojnę z państwem Ukraińskim.

Jak długo trwają szkolenia dla żołnierzy obsługujących wyrzutnie rakietowe?

Szkolenia tego typu trwają nawet kilka lat. Trudno sobie wyobrazić, żeby specjalistyczny sprzęt mógł obsługiwać ktoś przypadkowy, albo żołnierz z poboru. Trzeba przejść bardzo specjalistyczne szkolenia, bowiem system działa jako pewna całość. Sztuka nie polega tylko na wciśnięciu przycisku, który odpala rakietę, bo takie rzeczy potrafi nawet małpa. Kwestia jest następująca: trzeba obsługiwać bardzo skomplikowane urządzenia radiolokacyjne, które ustalają położenie kilku celów oraz sam cel.

Czyli zamachowcy doskonale wiedzieli, że strzelają do samolotu pasażerskiego?

Tłumaczenia o rzekomej pomyłce w tym przypadku można włożyć między bajki. Wyspecjalizowany żołnierz, obsługujący urządzenia radiolokacyjne – bez trudu rozpozna jaki rodzaj statku powietrznego jest na celowniku jego baterii. Bez trudu rozpozna również samolot pasażerski, który wysyła określone sygnały. Strona rosyjskie doskonale wiedziała jakie samoloty i kiedy lecą określonym kursem. To są rzeczy ściśle przestrzegane, bo każde zboczenie z trasy i zmiana kursku jest ściśle przestrzegana. Ruch lotniczy jest bardzo duży i samowolka może doprowadzić do tragedii.

Możemy śmiało mówić, że separatyści to zawodowi żołnierze?

Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że na terenie Ukrainy działają zawodowe i dobrze zorganizowane jednostki specjalne Federacji Rosyjskie.

Ukraińskie służby alarmują, że Rosjanie mają dostarczyć separatystom broń fosforową. Proszę powiedzieć czym ona się charakteryzuje?

To jest broń zabroniona, gdyż jest jedną z odmian broni chemicznej. Jej oddziaływanie jest bardzo drastyczne i w rejonie w którym może zostać użytą z pewnością ucierpią również cywile. Jeżeli tzw. separatyści faktycznie mają zamiar użycia broni fosforowej i co gorsza to Rosja przekazała swoim jednostką tę broń – sprawdzi się moje czarne proroctwo, gdyż niedawno powiedziałem, że jeżeli Zachód nie zareaguje stanowczo, to będzie tylko ośmielał zbrodniarzy do dalszego działania. Użycie broni fosforowej będzie gorszą zbrodnią niż strącenie samolotu pasażerskiego.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: PAP/EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook