Jedynie prawda jest ciekawa


Szeremietiew: "Sikorski stracił męskie przymioty"

25.08.2014

W obliczu zagrożenia ze strony Rosji coraz bardziej widać jak bezwartościowy, a nawet niebezpieczny dla polskich interesów jest "partnerstwo" z Niemcami. O tym, czy warto oderwać się od Berlina i szukać lepszych dla Polski rozwiązań rozmawiamy z Romualdem Szeremietiewem, byłym wiceministrem obrony narodowej, specjalistą ds. wojskowości.

STEFCZYK.INFO: Dlaczego wiele osób jest tak zaskoczonych tym poniżeniem jeńców? Przecież to takie sowieckie.

Romuald Szeremietiew: Ależ oczywiście. Powtórzenie parady jeńców niemieckich z 1944 roku. Chodziło o wywołanie skojarzenia z tamtą paradą; kontynuacja „wielkiej wojny ojczyźnianej”.

Takie postępowanie pogarsza wizerunek Rosji, ale chyba o to Putinowi chodzi, bo wzbudza odrazę i strach. Albo w ogóle się tym nie przejmuje.

Sądzę, że władze Rosji nie interesują się tym jak j są widziane na zewnątrz. Ich „targetem” jest wnętrze Rosji.


Pewnie światem zewnętrznym nie przejmują się z takich względów, że mają takich sprawdzonych adwokatów jak Niemcy czy Francuzi, tak? Niemcy właśnie wyrazili oburzenie paradą jeńców, ale jak wiadomo – wkrótce im to tysiąc trzysta dwudzieste drugie oburzenie przejdzie.

Oczywiście. Niemcy prowadzą bardzo specyficzną politykę rosyjską: w tym samym przemówieniu polityk niemiecki potrafi wyrazić sprzeciw wobec działań Kremla, a w następnym zdaniu oznajmić, że „nie ma alternatywy” dla dobrych relacji z Rosją.


Zmieńmy trochę temat. Jak pan ocenia dzisiejszą sytuację militarną Ukrainy? Ona się polepsza, czy pogarsza?

Moim zdaniem pogarsza się. Nie wiem jakie mają jeszcze zapasy broni i amunicji. Przed wojną nie miała dużych zapasów, gdyż przez ostatnie lata sprzedawała je za granicę. Ktoś teraz powinien Ukraińców zasilić. Gen. Waldemar Skrzypczak powiedział, że Polska powinna dostarczyć Ukrainie broń i amunicję. I rzeczywiście – zważywszy na dawne czasy – posiadamy zapasy, które Ukraińcy bez problemu przyjęliby i użyli do obrony. No, ale to jest kwestia decyzji politycznych.


Oficjalnie Polska nie wspomaga militarnie broniącego się przed agresją rosyjską sąsiada. Czy ma pan nadzieję, że jednak taka pomoc jest przekazywana nieoficjalnie?

Tak. Ale ja sądzę, że tu już nie ma co udawać. Z Rosją trzeba grać w otwarte karty. Gdybyśmy tak robili – mówię o całym Zachodzie – to i Ukraina poczułaby się mocniej i Rosja nie byłaby aż tak pewna siebie. A teraz widzi, że samo straszenie pomaga w podbojach, to straszy.


Czy powinniśmy wesprzeć naszą bronią i amunicją Ukrainę także dlatego, że Ukraińcy de facto walczą o to, żeby Rosja do nas nie przyszła. Najlepiej jest walczyć na cudzym terenie, cudzymi rękoma, prawda?

Tak. W naszym interesie jest, aby kraje, które oddzielają nas od Rosji zachowały swoją niezależność. Nie udaje się to Białorusi, ale to państwo zachowuje się dziwnie, więc może nie wszystko stracone.


Dlaczego polska dyplomacja tak uparcie trzyma się nogawki prorosyjskich Niemiec, czy kompletnie bezwartościowej dla nas Francji, a np. nie rozgląda się za innymi sojuszami, choćby z tradycyjnie antyrosyjską Turcją?

Też się nad tym zastanawiam i dziwię temu. Widać, że Polska nie może działać w polityce zagranicznej w grupie z Niemcami i Francją. Trójkąt Weimarski nic nam nie daje. Zostaliśmy wyeliminowani z ważnych rozmów w sprawach ukraińskich, bo tak chciała Rosja. To jest niedopuszczalne.

Jest jakaś pani od dyplomacji w Unii Europejskiej, ale wyjechała na urlop, bo pewnie uznała, ze nic nie może zrobić. Do tego dochodzi dziwne zachowanie naszego ministra spraw zagranicznych. Jakby stracił wenę i różne inne przymioty, które mężczyzna mieć powinien. A sprawy są naglące, bo musimy zacząć działać w jakimś gronie, w którym będą się liczyć z naszymi interesami. Już wiemy, że nie dotyczy to grupy, w której jest Berlin.


No i nie da się zrobić tego z Grupą Wyszehradzką. Czesi i Słowacy zachowują się na zasadzie „nasza chata skraja”.

Tak, a premier Węgier lubi rosyjskie cukierki. Ale ciekawie jest z Rumunią. Może warto zmienić te wszystkie bezwartościowe trójkąty, czworokąty na nowe sojusze? MSZ powinien zacząć coś tu robić.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: radeksikorski.pl: spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Niemiec]

Warto poczytać

  1. 1270kodomi 20.04.2018

    Totalny odlot KOD. Zbierają relikwie od „obrońców demokracji”

    Jeszcze niedawno KOD miał mocarstwowe plany odbicia Polski z rąk „kaczystów"

  2. pomnik18042018 19.04.2018

    Amerykanie zlikwidują pomnik katyński? „Rosyjscy oligarchowie planują w tym miejscu zbudować hotel"

    Według przedstawiciela amerykańskiej Polonii, który wystąpił w programie Marcina Roli w telewizji wRealu24.pl, zagrożona jest przyszłość Pomnika Katyńskiego w Jersey City.

  3. 1270kaczynskiprezesnaczelnik 19.04.2018

    Znany polityk o Jarosławie Kaczyńskim: Jest jak Piłsudski!

    Naczelnik, Wódz, Marszałek. To tylko niektóre określenia, którymi politycy opozycji i nieprzychylni PiS dziennikarze nazywają prezesa partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego

  4. 1270pawlowiczkrystyna 19.04.2018

    Prof. Pawłowicz przesadziła? Obraża byłych prezydentów

    Krystyna Pawłowicz słynie z mocnych i kontrowersyjnych wypowiedzi

  5. 1270luck22yluck222 18.04.2018

    Wspaniała inicjatywa niepełnosprawnego Łukasza Warzechy

    Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach trudno o bezinteresowną pomoc, a z pewnością jeszcze trudniej oczekiwać jej od osób, które na co dzień same potrzebują pomocy. .

  6. 1270luckyluck 18.04.2018

    Korwin-Mikke znów odleciał: PiS to komuniści z krzyżem na wierzchu!

    Znany miłośnik Putina, Janusz Korwin Mikke, postanowił znowu zabłysnąć

  7. 1270conchitawurst 16.04.2018

    Najsłynniejszy transwestyta Europy ma HIV

    Smutna prawda o kondycji współczesnego świata. Wurst cierpi na HIV

  8. 1270kuxniarbezwtyd 10.04.2018

    „Ależ to jest obrzydliwe. Orgia cynizmu”

    Niezwykle trafny komentarz redaktora naczelnego tygodnika „Sieci”. Obnażył hipokryzję salonowych dziennikarzy.

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook