Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szeremietiew: Polska stoi na drodze planom Kremla

24.02.2015

Istnieje realna groźba rosyjskich działań agresywnych.

- W przypadku Polski groźba realnych rosyjskich działań agresywnych istnieje  - ostrzega były minister obrony narodowej Romuald Szeremietiew w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność”.

W rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” Szeremietiew zwrócił uwagę, że już od pewnego czasu Moskwa wzięła sobie Polskę na celownik jako główny obiekt różnych agresywnych działań.

- Na razie odbywa się to w sferze propagandowej, handlowej i w obszarze relacji międzynarodowych, ale niewykluczone, iż przyjdzie etap, kiedy zostaną użyte środki militarne – mówił Szeremietiew.

W ocenie byłego szefa resortu obrony, obecne zachowania Rosji wynikają ze sformułowanego na Kremlu planu odtworzenia rosyjskiego imperium.

- Kto może Rosji przeszkadzać realizowaniu tego planu? Odpowiedź jest prosta: znajdująca się w centrum Europy Polska  silnie powiązana z USA. (…) jest oczywiste, iż Polska stanowi przeszkodę w urzeczywistnianiu zamiarów Kremla – zwraca uwagę Romuald Szeremietiew.

Były minister uspokaja, że Polska byłaby się w stanie obronić przed ewentualną agresją ze strony Rosji. Przede wszystkim, jak dodaje, nasz kraj powinien przygotować taki system obrony aby jak najbardziej oddalić groźbę takiego ataku.

- Apeluję do osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe, żeby podjęły stosowne decyzje (…) Poza wojskiem zawodowym, które mamy – bardzo zresztą nielicznym – musimy mieć też powszechny system wojskowy (obronę terytorialną), broniący całe terytorium kraju. Żeby uzyskać taką zdolność, trzeba mieć wielką liczbę przeszkolonych wojskowo obywateli (…) – dodawał.

Jak zwrócił uwagę dobrze przygotowane oddziały obrony terytorialnej praktycznie uniemożliwiają wrogowi okupację danego kraju.

- Przyjmuje się, że zwalczanie działań asymetrycznych (partyzanckich) w warunkach europejskich wymaga co najmniej dwudziestokrotnej przewagi. Jeżeli więc mielibyśmy w strukturach obrony terytorialnej co najmniej sto tys. żołnierzy a możemy mieć milion, to napastnik musiałby użyć 2 mln lub odpowiednio 20 mln żołnierzy. Rosja nie dysponuje takimi siłami – podkreśla Szeremietiew.

W wywiadzie były szef MON stwierdził również, iż ze zdziwieniem przyjął, że most Łazienkowski, do którego podpalenia doszło w ubiegłym tygodniu nie znajdował się na tzw. liście obiektów infrastruktury krytycznej.

- Każde państwo ma obiekty, których właściwe funkcjonowanie gwarantuje działalność ważnych struktur państwowych. Z pewnym zdziwieniem dowiedziałem się, że most Łazienkowski nie znajdował się na liście tych obiektów i nie był odpowiednio zabezpieczony, mimo iż biegły tam łącza m.in. Ministerstwa Obrony Narodowej – zwracał uwagę Szeremietiew.

Wyb. ŁS / Tygodnik Solidarność

Fot. YouTube

Słowa kluczowe:

Rosja

,

agresja

,

Szeremietiew

,

MON

CS142fotMINI

Czas Stefczyka 142/2017

PDF (5,15 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook