Jedynie prawda jest ciekawa


Szeptycki: "nie ma potrzeby otwierać kolejnych frontów z Rosją"

09.12.2013

Polska polityka wschodnia ma olbrzymie wyzwania przed sobą, zwłaszcza teraz, gdy trwa ostra konkurencja na Ukrainie między prorosyjskimi siłami, a tendencjami proeuropejskimi. O tych trudnych kwestiach rozmawiamy z dr. Andrzejem Szeptyckim, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego.

STEFCZYK.INFO: Czy polska polityka zagraniczna powinna aktywniej występować wobec Rosji? Czy np. powinna naśladować gest prezydenta Niemiec, który zapowiedził bojkot inauguracji igrzysk w Soczi?

Dr Andrzej Szeptycki: Zacznę od oceny gestu Joachima Gaucka. Oceniam jego decyzję pozytywnie. Po pierwsze mam na uwadzę jego przeszłość. Po drugie rolę prezydenta w systemie politycznym Niemiec. Jest to funkcja w dużym stopniu reprezentacyjna i symboliczna. Igrzyska postanowił zbojkotować prezydent, nie Angela Merkel. Bo gdyby nie jechała pani kanclerz, to mielibyśmy o czym dłużej rozmawiać.

Jeżeli zaś chodzi o polską politykę, to nasze relacje z Rosją są tak czy inaczej dość złożone. Chodzi tu przede wszystkim o obszar wspólnego sąsiedztwa i oceny przeszłości. Wystarczy popatrzeć, co Rosjanie o nas mówią (zwłaszcza dziś), a my o Rosjanach. Dochodzą też kwestie energetyki, wcześniej NATO. Tak więc te relacje są na tyle złożone, że nie ma konieczności iść w ślady prezydenta Gaucka. Nie chodzi mi o, żeby ignorować kwestie praw człowieka w Rosji, których my zresztą nie ignorujemy. W interesie Rosji jest to, aby Polska odgrywała w oczach Zachodu rolę „etatowego rusofoba”. Dość dobrze jej to wychodzi, więc nie ma potrzeby otwierać kolejnych frontów.


A jak – według pana – działa nasza dyplomacja w sprawach ukraińskich?

Działania polskiej klasy politycznej oceniam dobrze. Podoba mi się to, że popiera protesty społeczne w obronie wartości demokratycznych, europejskich u naszego sąsiada. Wspiera protestujących, co umiędzynarodawia ich sprawę, ogranicza przy okazji możliwość rozwiązań siłowych.

Jeśli zaś chodzi o polską dyplomację, przynajmniej na płaszczyźnie MSZ, to wydaje mi się, że minister Radosław Sikorski jest bardziej ostrożny od polskiej klasy politycznej. Pojawiły się negatywne oceny dotyczące jego późnego wyjazdu do Kijowa i krytyki pod adresem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Doszły do tego ostatnie krytyczne słowa ministra pod adresem ukraińskiej opozycji. MSZ jest ostrożniejszy od klasy politycznej, ale wiadomo, że filozofia działania dyplomacji różni się od filozofii działania polityków. Poza tym, gdybym próbował zrozumieć Sikorskiego (Buzek wypowiadał się w podobnym duchu), to trzeba powiedzieć tak: jeśli chodzi o politykę wobec Ukrainy, to w Polsce ścierają się ze sobą dwie tendencje. Jedna to taka, że bardzo byśmy chcieli, aby Janukowycz, który jawi się jako prorosyjski i który na dodatek wsadził do więzienie Julię Tymoszenko, wreszcie sobie odszedł ze stanowiska i żeby go zastąpił ktoś uczciwy, porządny, kto pójdzie do Unii Europejskiej.

Natomiast druga tendencja jest taka, że ponieważ Janukowycz nie chce ustąpić, tym istnieje obawa, że cała sprawa wymknie się spod kontroli. Że dojdzie do konfrontacji siłowej.

Tego oczywiście nie chcemy, bo po pierwsze to byłby problem dla samych Ukraińców, pod drugie będzie problem dla nas, bo sąsiedni kraj pogrąża się w chaosie. Koniec końców konflikt wewnętrzny, zwłaszcza jeśli pociągnie za sobą ofiary, oddali Ukrainę od Unii Europejskiej i być może tego chce Rosja.

Ta ostrożność Sikorskiego może budzić pewne niezrozumienie czy irytację, natomiast stoją za nią pewne przesłanki, abstrahując od przesłanek wewnętrzpolitycznych, czyli niechęci do prezesa Kaczyńskiego.


Pan nazywa to ostrożnością, a z pewnych informacji wynika, że przełożony Sikorskiego, czyli premier Tusk też poirytowany jest pewnymi działaniami Sikorskiego, jego polityką twitterową, czy kwestiami dobrego wychowania.

No dobrze, ale to temat na inną rozmowę, a nie o polityce wschodniej i nie wiem, czy chciałbym wziąć w niej udział. To raczej kwestia instrumentów jakie się używa w polityce i dyplomacji, umiejętności ich używania itd. Ja mogę mówić o tym, co Sikorski powiedział, nie jak. Choć zgadzam się, że niektóre jego wypowiedzi, choćby ta o skorumpowanej gospodarce ukraińskiej, nie spotkały się ze zbyt przychylnym przyjęciem na Ukrainie, co dość zrozumiałe.


Czy w związku z tym, że Tusk ostatnio jest poirytowany działaniami Sikorskiego, dni, tygodnie, może miesiące tego ministra są policzone?

To też wykracza poza politykę wschodnią i myślę, że jest to pytanie do premiera Tuska.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Paweł Supernak]                                

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook