Jedynie prawda jest ciekawa

Szef MSZ: „Tusk nie realizował interesu Polski”

08.03.2017

Unia Europejska nie jest klubem altruistów, a obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk nie realizował interesu Polski - ocenił minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Według niego Jacek Saryusz-Wolski to obecnie jedyny oficjalny kandydat na szefa RE.

Na czwartek i piątek w Brukseli zaplanowany jest szczyt UE, na którym ma zapaść decyzja o wyborze szefa Rady Europejskiej na kolejne 2,5 roku. Na początku lutego Donald Tusk, który na ten urząd został wybrany latem 2014 r., zadeklarował chęć kontynuowania dotychczasowej pracy. 

W sobotę resort spraw zagranicznych poinformował, że europoseł Jacek Saryusz-Wolski jest kandydatem polskiego rządu na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Tego samego dnia Saryusz-Wolski został, na wniosek Schetyny, wykluczony z PO. W poniedziałek europoseł poinformował, że wystąpił z Europejskiej Partii Ludowej, której był wiceszefem. 

Szef MSZ pytany w środę w RMF FM o list premier Beaty Szydło dot. kandydatury Saryusz-Wolskiego mówił, że polski rząd ma wiele zarzutów wobec obecnego szefa RE Donalda Tuska. 

W środę rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział PAP, że premier Beata Szydło w liście do unijnych przywódców przedstawiła argumenty dotyczące kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko szefa RE. Szefowa rządu tłumaczy w nim także, dlaczego rząd nie może poprzeć Donalda Tuska 

Jak zaznaczył w środę Waszczykowski zarzuty polskiego rządu wobec Tuska dotyczą m.in. "przyłączenia się ideowo do próby puczu" w grudniu ubiegłego roku oraz stronniczości obecnego szefa RE. 

"Poza tym zarzucamy mu, iż w czasie jego kadencji miały miejsce dwa wielkie kryzysy europejskie. To jest Brexit, który zaczynał się i on nie reagował jako urzędnik wysokiego szczebla Unii Europejskiej" - powiedział Waszczykowski. 

"Powinien włączyć się w kampanię ratowania wizerunku Unii Europejskiej" - dodał. 

Waszczykowski podkreślił, że w środę będzie rozmawiał na temat kandydatury Saryusza-Wolskiego z szefem MSZ Niemiec Sigmarem Gabrielem, a premier Beata Szydło w czwartek odbędzie podobne spotkanie w Brukseli. 

Pytany, czy kandydat na szefa RE nie powinien pełnić wcześniej podobnej funkcji, co były premier Donald Tusk odpowiedział, że "nie ma takiego powodu". "Nigdzie nie jest zapisane w dokumentach UE, że przewodniczącym Rady Europejskiej ma być premier czy prezydent" - powiedział. 

Waszczykowski ocenił, że Tusk jako szef RE nie realizował interesu Polski, podczas gdy większość urzędników w UE zabiega o interes narodowy. "Unia Europejska - podkreślam wielokrotnie - nie jest klubem altruistów. Jest to instytucja wymyślona po to, żeby służyła interesom państw narodowych" - mówił Waszczykowski. 

"Jeśli dzisiaj państwo narodowe, członkowskie, Polska, ma swój interes, żeby w tej instytucji był przedstawicielem Polak, taki Polak, którego proponujemy teraz, to instytucja powinna reagować" - dodał. 

Waszczykowski podkreślił również, że kwestię kandydatury Saryusza-Wolskiego analizowano od grudnia. "Już od grudnia pojawiało się w różnych sytuacjach nazwisko Jacka Saryusz-Wolskiego" - mówił. 

Według szefa MSZ do tej pory nie zgłoszono żadnego innego kandydata poza Jackiem Saryuszem-Wolskim. "Ostatnich kilka dni przesiedziałem w Brukseli, uczestniczyłem w dwóch radach ministerialnych: radzie do spraw zagranicznych i radzie do spaw ogólnych i na żadnej z tych rad ministrowie spraw zagranicznych innych krajów UE nie zgłosili żadnego innego kandydata" - mówił Waszczykowski. 

Szef polskiej dyplomacji pytany z kolei o poniedziałkową deklarację czterech państw UE, ocenił że Europa różnych prędkości to recepta na koniec Unii Europejskiej 

W poniedziałek przywódcy Francji, Niemiec, Włoch i Hiszpanii na szczycie w Wersalu pod Paryżem opowiedzieli się za Unią Europejską różnych prędkości, co ma pozwalać pewnym krajom członkowskim na szybszą integrację w wybranych dziedzinach. 

"Jedność nie oznacza jednolitości" - powiedział gospodarz spotkania, prezydent Francji Francois Hollande. 

Według Waszczykowskiego taka deklaracja to "recepta na koniec UE". 

"My rozumiemy, że w UE wśród 28 państw mogą być różne formaty współpracy i takie dzisiaj funkcjonują: jest strefa Euro, jest strefa Schengen, do której też nie wszyscy należą, są inne formaty współpracy pogłębione" - mówił szef MSZ. 

"Natomiast, jeśli wśród 28 lub 27 państw po wyjściu Wielkiej Brytanii zacznie się tworzyć +twarde jądro+, tzn. będzie grupa państw z odrębnymi instytucjami w UE, z odrębnym budżetem, ministrem finansów itd. - to jest recepta na koniec UE" - dodał. 

Jak ocenił, to państwa Europy Zachodniej "próbują w tej chwili rozmontować UE poprzez tworzenie dodatkowych formatów, instytucji". 

"To szkodzi całej Unii, dlatego, że to zabija wspólny rynek, to zabija konkurencyjność gospodarki, to doprowadzi do tego, że UE się rozpadnie" - podkreślił. 

Waszczykowski podkreślił również, że przyłączenie się Polski do strefy Euro oznaczałoby "zabójstwo gospodarki". "Strefa euro dzisiaj nie jest dla nas niedostępna z jakiegoś powodu ideologicznego, doktrynalnego, po prostu jest to kalkulacja gospodarcza, ekonomiczna" - mówił. 

Waszczykowski mówił również, pytany o kwestię współpracy z SB ambasadora Andrzeja Przyłębskiego, że MSZ nie jest instytucją lustrującą i musi dostać sygnał od właściwej instytucji, która potwierdzi tę informację, by resort zareagował. 

Teczka personalna tajnego współpracownika pseudonim "Wolfgang", dotycząca Andrzeja Przyłębskiego, została udostępniona w poznańskim oddziale IPN. Dokumenty obejmują lata 1979-1980. Wynika z nich, że TW "Wolfgang" "został pozyskany do współpracy 11 czerwca 1979 r.". Jak podano, w celu "zapewnienia dopływu informacji operacyjnych dotyczących przejawów działalności antysocjalistycznej w środowisku studenckim w Poznaniu". Biuro Lustracyjne IPN wdrożyło w piątek procedurę weryfikacji oświadczenia lustracyjnego Przyłębskiego. 

Szef MSZ pytany w RMF FM, kiedy odwoła Andrzeja Przyłębskiego ze stanowiska ambasadora Polski w Berlinie w związku z informacjami o jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa odpowiedział: "Jeśli dostanę wiarygodne informacje, poświadczone przez IPN, a najlepiej Sąd Lustracyjny, że dokonał jakiegoś czynu, który nie kwalifikuje go, by był w dalszym ciągu ambasadorem". 

Dopytywany o kwestię współpracy Przyłębskiego z SB odpowiedział, że "MSZ nie jest instytucją lustrującą". "Musimy dostać sygnał od właściwej instytucji, która potwierdzi tę informację i wtedy będziemy reagować" - powiedział szef MSZ. 

"Mieliśmy informację, że jest sygnatura akt, natomiast dostępu do takich akt nie mieliśmy" - dodał. 

Waszczykowski podkreślił również, że jeśli MSZ posiada informacje na temat rzekomej współpracy z SB kandydata na ambasadora, wówczas przekazuje dokumenty do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby dała odpowiednie poświadczenie. "Ambasador Przyłębski dostał dopuszczenie do tajemnicy państwowej i tyle" - powiedział szef MSZ. 

Pytany, czy ma zamiar odwołać Przyłębskiego odpowiedział, że na razie nie ma do tego "formalnych podstaw". 

MSZ w oświadczeniu przesłanym PAP podkreśliło, że nie posiada informacji, aby IPN podważył prawdziwość oświadczenia ambasadora Polski w Niemczech Andrzeja Przyłębskiego, w którym ten zaprzeczył współpracy z SB. Resort zaznaczył, że Przyłębski kilkakrotnie przechodził procedurę sprawdzającą. 

Rzecznik rządu Rafał Bochenek pytany w poniedziałek o informacje dotyczące współpracy Przyłębskiego ze Służbą Bezpieczeństwa powiedział, że w sprawie ambasadora RP w Berlinie rząd czeka na opinię właściwych instytucji, takich jak IPN. 

Przyłębski mówił w wywiadzie dla wPolityce.pl, że niewykluczone, iż szantażowany, pod groźbą nie tylko odmowy wydania paszportu, ale także relegacji ze studiów za kolportaż pism antykomunistycznych, mógł podpisać jakieś zobowiązanie. "Ale związane z tym, że będę +uważny+ i +ostrożny+ w Anglii, by nie podejmować współpracy ze środowiskami antyrządowymi w Wielkiej Brytanii i że opowiem o swoim pobycie w Anglii" - mówił Przyłębski. 

Przyłębski zapowiedział, że poprosi IPN o dokonanie jak najszybszej lustracji. 

ak/PAP 

[fot. PAP/EPA]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook