Jedynie prawda jest ciekawa

Szef MSZ: Musimy obniżyć zaufanie do UE

11.03.2017

„Na pewno musimy drastycznie obniżyć poziom zaufania wobec UE. Zacząć prowadzić także politykę negatywną. (…) Przez całe lata utrzymywano polską opinię publiczną w naiwności, że Unia Europejska to taki klub altruistów” - powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych.

Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że brukselski szczyt nie był porażką. 

„To przegrana potyczka, ale przede wszystkim podkreślmy, że w ogóle nie było takiego głosowania, o którym mówią media. Mieliśmy do czynienia ze zwichnięciem wszelkich zasad i standardów, które były naginane nawet w trakcie prac Rady Europejskiej. Nasz oficjalny kandydat Jacek Saryusz-Wolski w ogóle nie został dopuszczony pod dyskusję, nie mówiąc o głosowaniu. Kiedy postawiono sprawę Tuska, zapytano tylko, kto jest przeciw. Mówienie o 27:1 jako wyniku głosowania jest nieuprawnione, bo nie wiemy, który z tych 27 krajów byłby za, a kto by się wstrzymał. To pytanie w ogóle nie padło” - opowiedział Waszczykowski. 

Zdaniem ministra spraw zagranicznych problem jest o wiele głębszy, a wielu nie chce dostrzec, że z UE dzieje się coś złego. Zarzucił też, że w Brukseli zastosowanie podwójne standardy, a skandalem była usilna próba zignorowania przez unijnych prawników głosów polskiej delegacji. 

„Trudno jest grać w sytuacji, w której przestają obowiązywać dotychczasowe reguły i zmienia się je w trakcie gry. Niech pan pomyśli o meczu piłkarskim w którym w przerwie meczu sędziowie uznają, że jedna z drużyn może zagrywać na polu karnym ręką! To każe postawić pytanie, jak funkcjonować w instytucji, w której nie przestrzega się reguł” – mówił minister. 

„Jesteśmy w Unii, nadal jesteśmy w grze. Nie udała się potyczka, ale gramy nadal o większe rzeczy” - dodał polityk, podkreślając jednocześnie, że musimy być świadomi tego, że w każdej chwili możemy zostać oszukani i konfrontowani z wielką falą szantaży i nacisków oraz antypolskich koalicji. 

Szef polskiej dyplomacji proponuje więc mocny zwrot. 

„Na pewno musimy drastycznie obniżyć poziom zaufania wobec UE. Zacząć prowadzić także politykę negatywną. Choćby blokowania innych inicjatyw, aby prowadzić bardzo ostrą grę. Przez całe lata utrzymywano polską opinię publiczną w naiwności, że Unia Europejska to taki klub altruistów, w którym dba się o wspólny wynik. Wczoraj pokazano nam wyraźnie, że jest inaczej. Że trzeba mieć ostre zęby, umieć oddziaływać negatywnie” – stwierdził Waszczykowski. 

Minister nie krył oburzenia, że po raz pierwszy doszło do „bezczelnej zmiany reguł przy głosowaniu w trakcie obrad”. „W takim razie, po co te wszystkie procedury, skoro są nieważne, a ważne jest wyłącznie dogadanie się na boku?” – pytał. „Mieliśmy zaakceptować tego człowieka, który ma za sobą katastrofę smoleńską, serię spraw takich, jak reprywatyzacja w Warszawie, Amber Gold, upadek stoczni, afera hazardowa itd.?” – mówił minister. 

Jak po przedłużeniu urzędowania Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej, będą wyglądały jego relacje z rządem Prawa i Sprawiedliwości? 

„Choć samo trwanie Donalda Tuska niczego w naszej polityce nie zmieni. Do tej pory nam nie pomagał i zakładamy, że nadal pomagał nie będzie” – ocenił Waszczykowski. 

„Może być gorzej, ale przeszkadza nam już od grudnia. Kilkakrotnie występował przeciwko Polsce. Uzurpował sobie prawa do rozliczania naszego kraju z jakichś standardów” – dodał minister spraw zagranicznych. 

ak/”SE”

[fot. YouTube/TV Republika]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook