Jedynie prawda jest ciekawa


Szczerski: Solidarna Polska wzmacnia Tuska

07.11.2013

Rozmowa z posłem PiS, byłym wiceministrem spraw zagranicznych Krzysztofem Szczerskim.

Stefczyk.info: W Sejmie pojawił się wniosek o skrócenie kadencji parlamentu. Solidarna Polska mówi, że czas na nowe wybory, czas sprawdzić kto jest za tym rządem, a kto za nowym rozdaniem. Po której stronie jest pan i PiS?

Krzysztof Szczerski: Test na to, kto jest a kto nie jest za przedłużeniem rządu Donalda Tuska był wtedy, kiedy głosowaliśmy konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Tuska. To dawało realną alternatywę wobec tych rządów. Wtedy jednak Solidarna Polska straciła cnotę, głosowała za utrzymaniem rządów PO-PSL. Dziś tego typu inicjatywy są czcze, należą do politycznego PR-u, a nie poważnych propozycji politycznych.

Jeśli jednak PiS, największa partia opozycyjna, zagłosuje przeciwko wyborom, to może źle wyglądać. Nie boi się pan tego?

Nasza zasada jest prosta - do wcześniejszych wyborów może dojść jedynie wtedy, gdy Polskę poprowadzi do nich rząd techniczny. Taki, który po obaleniu Donalda Tuska, będzie w stanie przekazać Polakom wiedzę o tym, co dzieje się w Polsce, w jakim stanie jest państwo. Donald Tusk nie boi się wyborów, boi się przejęcia władzy przez inną ekipę oraz tego, że wyjdzie na jaw prawdziwy stan państwa. Chodzi o to, by ktoś pokazał Polakom prawdziwy stan państwa, by na tej podstawie mogli oni podjąć swoje decyzje wyborcze. Propozycja Solidarnej Polski natomiast wzmacnia pozycję Tuska, który chce aż do wyborów ukrywać przed Polakami prawdziwy stan państwa. Pomysł SP to czyste politykierstwo, ta partia osuwa się coraz głębiej w czeluść politykierstwa. Dziś pytaniem podstawowym jest to, kto chce, żeby wybory odbywały się w sposób uczciwy, a kto chce, by odbywały się na warunkach Donalda Tuska. Solidarna Polska opowiada się dziś za warunkami Tuska. A jeśli Solidarna Polska chce sprawdzić intencje różnych partii w Sejmie, to w piątek będzie miała okazję.

O czym pan mówi?

Na tym posiedzeniu Sejmu odbędzie się głosowanie ws. finansowania partii politycznych. I ciekawe, czy Solidarna Polska będzie w tej sprawie głosowała z Tuskiem, by zlikwidować finansowanie z pieniędzy publicznych, co będzie promowało koalicję, czy przeciw. Jeśli SP będzie chciała zmiany w finansowaniu partii politycznych, a potem będzie wnosić o wcześniejsze wybory, to robi wszystko, by Tusk utrzymał władzę.

Wracając do wyborów, nie boi się pan, że w 2015 roku ktoś powie, że przecież nie ma rządu technicznego, nie ma nikogo, kto przedstawi Polakom prawdziwy stan państwa, więc może nie róbmy wyborów, niech dalej rządzi PO-PSL?

Jeśli mija kadencja Sejmu to dochodzimy do wyborów w normalnym rytmie, wtedy wszyscy przygotowują się do wyborów w warunkach zwyczajnych. Nadzwyczajne skrócenie kadencji, bo o tym mówiłem wcześniej, jest możliwe jedynie, gdy dojście do aktu wyborczego będzie się odbywało w warunkach obiektywnych. Czym innym są zwykłe wybory, wtedy gra jest na warunkach znanych. Skrócenie kadencji możliwe jest jedynie, gdy powołany zostanie rząd tymczasowy. Dlaczego tak ważne było głosowanie ws. konstruktywnego wotum nieufności. Wtedy chodziło o to, by pokazać alternatywę. Obecnie mamy czyste politykierstwo, które wynika z chęci istnienia w mediach partii, która nie istnieje w społeczeństwie.

Mówił pan o głosowaniu dot. finansowania partii politycznych. Na ile jest to ważne głosowanie?

To jest niezwykle ważne dla funkcjonowania demokracji w Polsce. Jeśli zlikwidujemy finansowanie państwowe partii politycznych złamiemy standardy Rady Europy, złamiemy standardy Grupy Państw Przeciwko Korupcji, staniemy się przedmiotem zainteresowania komisji weneckiej, która zaleca publiczne finansowanie partii. A przede wszystkim złamiemy równowagę i otwartość rywalizacji partyjnej w Polsce. Będziemy mieli sytuację, w której rządzący mający dostęp do różnych źródeł finansowania i ci, którzy mają lepszy kontakt z biznesem, będą mieli swobodę działania na scenie politycznej. A ci, którzy reprezentują elektorat uboższy, słabszy oraz opozycja będą mieli mniejsze możliwości. Oczywiste jest, że prywatne finansowania partii rozpocznie handel wpływami partii. Partie otworzą się w ten sposób na korupcję polityczną. Na to wskazują wszystkie międzynarodowe ciała. To jest również sprzeczne z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. Te rozwiązania zostałyby zapewne zakwestionowane przez TK. Te pomysły demolują polski system partyjny, otwierając Polskę na rządy oligarchów, korupcję. Robi się to w imię czystego partyjnego interesu, by w momencie kampanii wyborczej rządzący mieli przewagę nad opozycją.

PiS w tej sprawie jest osamotniony. Dlaczego w pana ocenie?

Projekty w tej sprawie są wnoszone do Sejmu na fali populizmu. Mieliśmy skandale dotyczące wydatkowania publicznych pieniędzy przez Platformę Obywatelską. Wtedy było oburzenie publiczne, więc partie na fali populizmu zgłosiły swoje projekty. Dziś liczę na to, że posłowie jednak przemyśleli sprawę i refleksja do nich przyszła. Projekty partie zgłosiły, populizm miał miejsce, więc liczę, że w piątek zostaną odrzucone projekty ustaw w tej sprawie.

Wszystkie w pana ocenie są złe?

Mamy projekt Solidarnej Polski, który wygląda jak typowe działanie "psa ogrodnika": sami nie bierzemy, więc niech nikt nie bierze, a jak będzie nowa kadencja znów wezmą wszyscy. Jest absurdalny projekt Ruchu Palikota, który mówił początkowo, że partie mają być finansowane z odpisu od podatku. Od razu jednak pojawiły się głosy, że bogaci będą finansować partie, a biedni nie będą mieli z czego. Co więcej, ten projekt uderzał w zasadę tajności preferencji politycznych. Te rozwiązania spowodowałyby zamianę partii w system argentyński, one stałyby się piramidami finansowymi. Jest projekt SLD, który odzwierciedla zdaje się ambicje tej partii, mówiąc, że partie powinny otrzymywać pieniądze jedynie do 10 procent poparcia. Jest projekt PO, który jest projektem "im. Mira, Rycha i Zbycha".

Czego się zatem pan spodziewa?

Te projekty są błędne, wątpliwe konstytucyjnie, łamią standardy europejskie. Liczę, że te pomysły przepadną. Populizm partie już skonsumowały, a rozsądek powinien podpowiedzieć, żeby się z tego wycofać. Na to liczę.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook