Jedynie prawda jest ciekawa


Szczerski: "Sikorski prowadzi politykę redukcji państwa polskiego"

23.03.2013

Słynne taniec "Gangnam style" ambasadora RP w Chinach bardzo spodobał się w resorcie rządzonym przez Radosława Sikorskiego. Nic dziwnego - sam jest gadżeciarzem i rozrywkowym twórcą strefy "zdekomunizowanej", w której aż roi się od byłych komunistów. O dyplomacji i zwijaniu państwa rozmawiamy z Krzysztofem Szczerskim, posłemm PiS i wiceministrem spraw zagranicznych.

STEFCZYK.INFO: Mówił pan niedawno, że rządy Platformy Obywatelskiej psują polską dyplomację. Może pan przybliżyć ten temat?

Krzysztof SZCZERSKI: Obecny rząd dostał do ręki wyjątkowe narzędzie mogące stworzyć dobrze działającą aparaturę dyplomatyczną, bowiem akurat tak się zdarzyło, że kończą się kadencje ambasadorskie w najważniejszych dla naszego kraju stolicach i doszło do wielkich rotacji na stanowiskach.

No i ta rotacja, zamiast stać się pretekstem do merytorycznych awansów ludzi i stworzenia nowej jakości, to stała się okazją do „karuzeli” dyplomatów. Mamy do czynienia z wieloma przypadkami, gdy jakieś osoby wylobbowują swoją ścieżkę kariery i przerzucają się z jednej stolicy do drugiej. Naprawdę sporo jest takich osób, którzy nawet nie przyjeżdżają na ul. Szucha w Warszawie (siedziba MSZ – przyp. red.).

No i mamy wreszcie przykład awansu Tomasza Arabskiego. Od dawna nie było tak ewidentnie politycznego kandydata na stanowisko ambasadora. To zresztą potwierdził wynik głosowania w sejmowej komisji spraw zagranicznych – za Arabskim podnieśli ręce tylko przedstawiciele koalicji PO-PSL. Nikt spoza koalicji nie opowiedział się za nim.

Kolejny element, na który warto zwrócić uwagę, to psucie strukturalne dyplomacji. Minister Radosław Sikorski zaczął likwidować ambasady w różnych miejscach. Ostatnio np. William Hague (minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii – przyp. red.) zapowiedział otwarcie 20 nowych placówek, niekoniecznie ambasad. To samo robią Francuzi, a my w tym samym czasie prowadzimy politykę redukcji obecności Polski w świecie i to nawet w takich miejscach, gdzie ważna jest opieka nad Polakami.

Psucie dyplomacji polega na tym, że jest coraz mniej zadaniowa. Przesłuchania kolejnych kandydatów na ambasadorów pokazują, że jadą oni na swoje placówki bez jakichkolwiek konkretnych zadań. No ewentualnie mają zabiegać o kontrakty handlowe. Zresztą minister w swoim ostatnim expose nie przedstawił żadnego realnego zadania swojego resortu, żadnego planu na najbliższy rok.

Następna charakterystyczna dla obecnej dyplomacji Polski rzecz to wejście dyplomatów na rozrywkową ścieżkę „rozwoju”. Prowadzenie blogów, tańce ambasadorów. Np. ambasador RP w Londynie na swoim blogu krytykuje polską opozycję.

Albo zabawny fakt z wczoraj, gdy głosowaliśmy nad expose ministra Sikorskiego, ale tego nie było w Sejmie i głosowanie było przekładane, bo wszyscy myśleli, że on przyjedzie. Wszczęto poszukiwania, a tu ni stąd ni zowąd minister napisał na Twitterze, że jest już we Frankfurcie. To bardzo symptomatyczne, że minister poinformował przez Twittera swoich zwierzchników i Sejm gdzie jest.

Czy elementem psucia delikatnej tkanki, jaką jest dyplomacja, jest brak dekomunizacji i wyczyszczenia z agentów resortu kierowanego przez „antykomunistę” Sikorskiego?

Tak, to jest duże rozczarowanie wobec Sikorskiego, który kiedyś ogłosił stworzenie wokół siebie strefy zdekomunizowanej. Szkoda, że tą strefą nie objął MSZ.

Poza tym wszyscy zainteresowani wiedzą, że minister oddał koteriom w resorcie panowanie nad całą strukturą. Toczą się tam nieustannie gry personalne, utarczki itd. Tam zawsze był z tym problem, bo to resort, o którym się mówi, że „cyjanek podaje się w białych rękawiczkach”, ale teraz jest naprawdę źle.

A czy można postawić taką tezę, że z polską dyplomacją jest źle podobnie jak było źle w PRL, bo obecne władze, podobnie jak te w PRL uważają, że i tak najważniejsze decyzje dotyczące Polski zapadają na zewnątrz; kiedyś w Moskwie, dziś w Brukseli i w Berlinie?

Ja bym nie był aż tak radykalny. Cały czas mam nadzieję, że poza pupilami obecnego szefa resortu, są tam jeszcze ludzie którzy mają dobre, zawodowe przygotowanie i charakter prawdziwego dyplomaty. Ze względu na nich nie sprowadzałbym całej obecnej dyplomacji polskiej do wspólnego mianownika.

Faktem jest jednakże, iż w sytuacji, gdy nie ma wytyczonych konkretnych celów, ani zadań – a wszyscy dookoła wiedzą, że jedynym „konikiem” obecnego ministra jest gadżeciarstwo, widać że lubi techniczne nowinki, a przestaje go interesować merytoryczna strona działania MSZ – oraz to, że deklaracja programowa PO, w kontekście dyplomacji sprowadzała się do zdania, że "politykę zagraniczną będziemy prowadzić za pośrednictwem Unii Europejskiej". To jest demoralizujące dla tych, którzy chcą prowadzić działania dyplomatyczne, ale ze względu na politykę obecnej ekipy nie ma „zamówień” na ich pracę i na ich talenty.

Czy za rządów obecnej ekipy upada etos urzędniczy? Polacy zdają się coraz mniej lubić swoje państwo, coraz mniej ufają strukturom, które mają zadanie pomagać, gdyż trwają za nasze pieniądze. A to publiczne szpitale nie przyjmują chorych, a to jakiś urzędnik lekceważy swoje obowiązki.

Tak. Zauważyłem jedną ważną rzecz. Polacy w coraz mniejszym stopniu uważają swoje państwo za element „siatki bezpieczeństwa”. Polacy nie wiedzą już, gdy przytrafi im się coś złego, do kogo mają się udać po pomoc. A przecież taka „siatka bezpieczeństwa” potrzebna jest każdemu społeczeństwu. Nawet w dawnych czasach ludzie mogli czuć opiekę swojej starszyzny plemiennej.

W Polsce pojawia się niepokojąca tendencja do omijania struktur państwa; gdy ktoś naprawdę potrzebuje pomocy, to idzie do prywatnej agencji ochroniarskiej, gdy chce się leczyć, odkłada dodatkowe pieniądze na prywatne lecznictwo. Państwo zwija się.

Jeszcze wrócę do Sikorskiego, ale pozostanę przy obecnym wątku. W swoim ostatnim wystąpieniu minister zrównał suwerenność z... samolubnością i nieodpowiedzialnością. Czyli uważa on, iż suwerenne państwo to państwo samolubne i nieodpowiedzialne. W związku z tym - im mniej suwerenności, tym mniej nieodpowiedzialności i samolubności państwa.

Jeśli tak mówi i myśli minister spraw zagranicznych to nie daje to dużej nadziei na rychłe odbudowanie funkcji państwa. Osłabianie państwa na pewno nie jest w interesie ich obywateli, choć przecież nie są samolubni.

ROZMAWIAŁ Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Grzegorz Jakubowski]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook