Jedynie prawda jest ciekawa

Szczerski: Perwersja polityki obozu władzy

21.12.2012

O obecnym znaczeniu zbrodni katyńskiej oraz stanowisku Rosji w tej sprawie portal Stefczyk.info rozmawia z byłym wiceszefem MSZ, posłem PiS Krzysztofem Szczerskim.

Stefczyk.info: Mija 60 lat od publikacji raportu Izby Reprezentantów USA nt. zbrodni katyńskiej. Sprawa Katynia została w Pana ocenie wyjaśniona, czy wciąż jest pewnym zadaniem dla Polski?

Krzysztof Szczerski: Zbrodnia katyńska została wyjaśniona w tym sensie, że wiadomo kto jest za nią odpowiedzialny. Jednak wciąż strona rosyjska nie przyjęła na siebie skutków tej odpowiedzialności. Uznanie samego faktu historycznego to jedno, a uznanie skutków tego faktu - wzięcie odpowiedzialności na siebie - wciąż przed nami. Wiadomo, że strona rosyjska w Strasburgu wciąż stara się odgrywać dawną rolę i nie godzi się na wzięcie tej odpowiedzialności. To sprawia, że jeszcze dużo przed nami, ws. skargi rodzin katyńskiej i uznania odpowiedzialności.

Dlaczego ta sprawa mimo upływu lat wciąż budzi sprzeciw Rosji?

Dziś w Rosji, tak samo jak w ZSRS, legitymacją Moskwy do działania w instytucjach międzynarodowych oraz ważnym punktem budowy tożsamości Rosjan jest udział w koalicji antyhitlerowskiej, jest wojna ojczyźniana. To jest ważne wydarzenie budujące tożsamość narodową i historyczną, To dlatego Putin odwołuje się do "szlachetnej Armii Czerwonej", która odegrała w czasie II wojny światowej rolę "wyzwoliciela". Katyń jest jednym z faktów, które burzą wizerunek Rosji w czasie wojny. Dlatego prawda o Katyniu była zwalczana przez lata. Dlatego do dziś Krem niechętnie do tego wraca. Stara się milczeć, albo relatywizować. Pomysł, by budować cerkiew w Katyniu - co Polska strona zaakceptowała - to jest próba relatywizowania.

Dlaczego?

To ma pokazywać, że Katyń jest wspólną ofiarą dwóch narodów. To jest klasyczne działanie, które ma relatywizować zbrodnie sowieckie. To jest powrót do legendy o Związku Sowieckim a potem Rosji, jako kraju o białej historii. Jak wiemy to jest nieprawda.

Czym takie działanie - w porównaniu z pasywnością polskiej polityki historycznej - może skutkować?

To, co dzieje się w Rosji, pokazuje jedno: wyśmiewana polityka historyczna jest bardzo ważna. Żeby odgrywać ważną rolę w świecie międzynarodowym trzeba realizować konsekwentną politykę historyczną. Polecam książkę "Geopolityka emocji". Ona pokazuje wiele ważnych kwestii. Bowiem polityka opiera się w dużej mierze na emocjach, wizerunku. Każdy kraj dba aktywnie o swój wizerunek. Niektóre kraje robią to w sposób fałszujący historię. Dzięki temu chcą sprzedać swój lepszy wizerunek. Im nie chodzi o prawdę. Oni uprawiają marketing, marketing historyczny. Polska w tej grze, emocji historycznych, marketingu historycznego, przegrywa. Ludzie rządzący Polską mają wręcz tendencję masochistyczną, by kłamać na naszą niekorzyść. Niemcy czy Rosja fałszują historię na swoją korzyść. My, Polska kreuje wizerunek historyczny na naszą niekorzyść. Fałszujemy prawdę na naszą niekorzyść. To jest jakaś perwersja polityki obecnego obozu władzy. On działa na niekorzyść Polski.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook