Jedynie prawda jest ciekawa

Szczerski: Orban działa w stanie wyższej konieczności

17.01.2014

Rozmowa z byłym wiceszefem MSZ, posłem PiS Krzysztofem Szczerskim.

Stefczyk.info: PiS od dawno ostrzega przed rosyjską ekspansją w Europie Środkowej. Tymczasem rząd węgierski, dla którego wyrażali Państwo wielokrotnie poparcie, podpisał umowę z Rosją ws. wsparcia dla budowy elektrowni atomowej na Węgrzech. Jak Pan to ocenia?

Krzysztof Szczerski: Musimy pamiętać, że Victor Orban przejmował państwo węgierskie w sytuacji stanu wyższej konieczności. Cała jego kadencja to jest działanie w stanie wyższej konieczności. On przejął praktycznie zbankrutowane państwo, bez jakichkolwiek elementów własności publicznej oraz narzędzi budowania rozwoju. On w polityce energetycznej prowadzi politykę kraju skrajnie niezdolnego do samodzielności. Dla nas to jest przestroga. Jeśli nie będziemy budować polskiej samodzielności energetycznej możemy się znaleźć w sytuacji takiej, jak Węgry po latach rządów socjalistów. Wszystkie ruchy Budapesztu – i te dotyczące South Streamu, i dotyczące ostatniej umowy – są działaniami w stanie wyższej konieczności.

Ktoś jednak może powiedzieć: PiS krzyczy, że Rosja prowadzi ekspansję energetyczną w Europie Środkowej, a popierany przez Was rząd Orbana również włącza się w umacnianie pozycji Moskwy.

Błagam, żeby nie mówić i nie powtarzać, że my coś krzyczymy... Wolałbym, żeby energetycznie Polska nie podążała w tym samym kierunku co Węgry. Polska mimo wszystko jeszcze – mam nadzieję, że tak będzie również, gdy zmieni się rząd – ma na tyle dużo zasobów własnych, że jest w stanie prowadzić politykę nie w stanie wyższej konieczności, jak Orban. My przywołujemy czy popieramy politykę Orbana w kontekście jego relacji wobec zewnętrznych nacisków przychodzących z instytucji europejskich, czy z mainstreamu europejskiego. On opiera się kolonialnym naciskom Zachodu. Politykę energetyczną Węgier jestem w stanie natomiast zrozumieć jedynie jako stan wyższej konieczności. To jest polityka, która nie powinna być tak powielana. Polska nie jest do tego zmuszona.

Polityka energetyczna jednak również wzmacnia możliwości nacisków Rosji na Węgry. Czy zatem rząd Orbana nie działa przeciwskutecznie?

Nie znam szczegółów węgiersko-rosyjskiego porozumienia, ale liczę, że premier Orban zagwarantował sobie w nim węgierskie interesy. On jednak potrzebuje inwestycji, więc poszukuje tam, gdzie to możliwe. Mam nadzieję, że to jest ruch, który zabezpiecza węgierskie interesy. To jednak również pokazuje, że Europie Środkowej brakuje dialogu energetycznego. Widać, że przy całym mówieniu, że współpraca energetyczna w regionie jest ważna, w sprawach tak ważnych jak energetyka dialogu jest zbyt mało. Niestety udało się zaprzepaścić działania śp. Lecha Kaczyńskiego, który rozpoczął budowę współpracy energetycznej w Europie Środkowej. Tego dziś zupełnie nie ma. Orban poszukując drogi energetycznej dla swojego kraju musiał udać się do Moskwy. Widać, że w Europie jest duże zaniechanie w tej sprawie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/EPA]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook