Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczerski: Oczywiste „przegięcie” medialne

03.09.2014

Rozmowa z posłem PiS, byłym wiceszefem MSZ Krzysztofem Szczerskim.

Stefczyk.info: Co dla rywalizacji w Polsce oznacza nominacja Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej? Jak zmieni to konkurencję partyjną?

Krzysztof Szczerski: Przede wszystkim należy liczyć, że premier Tusk obejmując stanowisko, o które walczył od miesięcy, nie będzie łączył swojej aktywności europejskiej z działalnością w Polsce. Trzeba domagać się, by premier nie wykorzystywał nowego stanowiska do walki politycznej w kraju. Jeśli zdecydował się na wyjazd do Brukseli, to konsekwencją powinno być wycofanie się z krajowej sceny. On nie może wpływać na przebieg debaty w Polsce.

Nie będzie miał na to szans? W końcu Polska jest częścią Unii...

On zostaje wysokim urzędnikiem w Unii. Ale Polska to jest niepodległy kraj. Tusk nie będzie prezydentem Europy, jak twierdzą politycy Platformy. Polska jest niepodległym krajem, polska debata wewnętrzna jest również suwerenna. Suwerenem jest polski naród.

Wyjazd lidera partii rządzącej jest dla PiSu ważną zmianą? Od dawna krytykują państwo Tuska...

PiS jest jedyną realną alternatywą dla Platformy. Nasz spór jest sporem programowym, a personalnym. Platforma nie zmieni zapewne swojej polityki pod nowym przywództwem. Będzie prezentowała politykę, którą my uważamy za szkodliwą dla kraju. My jako alternatywa programowa dla polityki PO jesteśmy nadal główną opozycją. Dla naszego sporu odejście Tuska nie będzie miało większego znaczenia. To nie zmieni reguł gry. Nadal pozostaniemy jedyną realną alternatywą.

Media przekonują, że Donald Tusk w Europie to najważniejszy dla Polaków sukces. Jak Pan ocenia narrację w tej sprawie?

Mamy do czynienia z nadużyciem. Jeśli traktujemy siebie, Polaków, poważnie, to musimy uznać, że mamy prawo, by decydować o polityce w kraju samodzielnie. Polacy nie potrzebują żadnego pana nad sobą. Pamiętajmy również, że Donald Tusk będzie jedynie urzędnikiem wysokiego szczebla. On nie jest prezydentem Polski. Te triki, jakie widzimy w mediach, to zakłamanie rzeczywistości. To formowanie Polaków, kształtowanie ich jako naród podległy. Tym razem ta podległość ma być względem polityka, który pochodzi z Polski. To nieprawda. Tak nie funkcjonuje Unia Europejska, ani Rada Europejska. W Radzie Europejskiej głosem Polski będzie głos polskiego premiera, czyli Jarosława Kaczyńskiego.

Jeśli PiS wygra jakiej współpracy się Pan spodziewa z Donaldem Tuskiem?

Donald Tusk jako szef Rady Europejskiej będzie musiał się liczyć z głosem polskiego premiera Jarosława Kaczyńskiego. I lojalnie z nim współpracować. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Donald Tusk, jako koordynator prac jednego z organów Unii, miałby krytykować publicznie polski rząd, czy mówić kto powinien wygrać wybory. To byłaby rzecz niedopuszczalna.

Media od nominacji właściwie nie widzą innego tematu. Czy nie boi się Pan, że propaganda medialna zagłuszy inne sprawy? Jak może wyglądać kampania wyborcza w tej atmosferze?

Rząd Donalda Tuska popiera 1 procent ludzi. Ten jeden procent to ludzie z Czerskiej, czy TVN. Jedynie 1 procent Polaków jest bardzo zadowolonych z rządów Tuska. Oczywiście „przegięcie” medialne jest widoczne.

To może być skuteczne?

Obecnie jestem na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Gdy byłem tu w zeszłym roku widziałem, jak pewien dziennikarz stacji prorządowej biegał między przechodniami na deptaku i pytał, co sądzą o tym, że Donald Tusk przyjechał do Krynicy. Jedna ze starszych pań, zapytała: „a czy ja będę od tego zdrowsza?”. Poza entuzjazmem wykreowanym przez media, są jeszcze realne problemy Polaków. One nie zniknęły dlatego, że Donald Tusk został szefem Rady Europejskiej. Ta pani nie będzie zdrowsza dzięki nominacji Tuska. Polacy nie będą mieli od tego łatwiejszego dostępu do opieki zdrowotnej. Nagle może się okazać, że wpływ tego wielkiego sukcesu na rzeczywistą sytuację Polaków jest minimalny. Trzeba przebrnąć przez okres hiperentuzjazmu. Polacy będą patrzeć na to, co dzieje się w Polsce, nie będą chłonąć medialnego entuzjazmu.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook