Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczerski: Krytyka dowodem zapaści

19.12.2011

Nigdy mnie nie cieszą słowa krytyki płynące zza granicy pod adresem Polski i polskich władz. Jednak trzeba pamiętać, że tego typu uwagi są wynikiem złej sytuacji między państwami – mówi portalowi Stefczyk.info Krzysztof Szczerski, poseł PiS.

Stefczyk.info: Prezydent Litwy skrytykowała polską politykę, mówiąc, że wolimy wspierać sojusz z Rosją, a nie takimi krajami jak jej państwo. Pojawiły się również oskarżenia, że podchodzimy do energetyki tylko od strony ekonomicznej, pomijając geopolityczny aspekt. Co Pana zdaniem oznacza taka krytyka?

Krzysztof Szczerski: Słowa prezydent Litwy odzwierciedlają zły stan stosunków polsko-litewskich. One dziś są w stanie krytycznym. Kolejne decyzje podejmowane przez rząd Polski pogarszają sytuację. Dalia Grybauskaite krytykując politykę energetyczną miała zapewne na myśli wycofanie się Polski z pomysłu budowy wspólnej elektrowni atomowej. To był projekt nie tylko ekonomiczny, ale również geopolityczny. Ta siłownia miała połączyć Polskę, Litwę, Łotwę i Estonie i była ważną inicjatywą regionalną. Jednak rząd się wycofał. Ostatnio również zdecydował się na podpisanie umowy o małym ruchu granicznym w Obwodzie Kaliningradzkim. To jest odbierane na Litwie jako wydarzenie niekorzystne.

Grybauskaite w wywiadzie ostro skrytykowała polski rząd. To rzadko spotykane

Nigdy mnie nie cieszą słowa krytyki płynące zza granicy pod adresem Polski i polskich władz. Jednak trzeba pamiętać, że tego typu uwagi są wynikiem złej sytuacji między państwami. One odzwierciedlają stosunki krajów. Nasze kontakty są najgorsze od lat, najgorsze w historii wolnej Polski i Litwy.

Skąd bierze się w Pana ocenie niechęć polskich władz do wzmacniania współpracy regionalnej?

Słyszałem dwie hipotezy w tej sprawie. Pierwsza, powtarzana w kuluarach życia politycznego, mówi o urazie, jaki nosi w sobie Radosław Sikorski. Według tej koncepcji ma on żal do Litwy, że nie poparła go, gdy kandydował na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Wilno miało mu wtedy odmówić poparcia. Jednak liczę, że jest to tłumaczenie nieprawdziwe. To byłoby straszne, gdyby takie było wytłumaczenie.

Co mówi druga hipoteza?

Według niej polska dyplomacja wybrała opcję rozmowy z dużymi państwami, nawet kosztem małych. Polska jest w stanie poświęcić stosunki w regionie, jeśli któryś z dużych krajów obieca nam poprawę stosunków.

To skuteczne?

Nie, to zupełnie błędna taktyka. My niczego nie uzyskujemy od dużych krajów, nie realizujemy żadnych polskich interesów. Zrażamy do siebie natomiast małe państwa. To jest więc droga donikąd. Niestety takiego wyboru strategicznego dokonała Polska. Woli mieć dobre stosunki z dużymi kosztem mniejszych.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[fot. Wikipedia.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook