Jedynie prawda jest ciekawa

Szczerski: Europa się kończy

30.11.2011

- Kryzys dotykający Europę jest znacznie głębszy niż tylko problemy, z którymi zmagają się kraje strefy euro. Kryzys ten sięga samej idei europejskiej opartej na odpowiedzialnym, dobrowolnym zrzeszeniu się wolnych państw – mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" były wiceminister spraw zagranicznych Krzysztof Szczerski.

Według posła PiS taka Unia Europejska, do której wstępowaliśmy „właśnie się kończy i upada pod własnym ciężarem”. - Zbyt głęboka integracja była politycznie wymuszana poprzez liczne regulacje, nakazy i zakazy, natomiast zbyt mały nacisk kładziono na pielęgnowanie tożsamości cywilizacyjnej Europy, kultury odpowiedzialności i cnót politycznych. Tak to jest, kiedy buduje się wielkie konstrukcje na bardzo wątłych podstawach, w efekcie czego zapadają się one pod swoim własnym ciężarem.

Jego zdaniem przemówienie Radosława Sikorskiego w Berlinie wpisuje się w koncepcję prezentowaną przez PO w czasie kampanii wyborczej. - Według niej, jeśli teraz wpiszemy się jako państwo w wyłaniający się projekt nowej "niemieckiej Europy", to w zamian otrzymamy od Niemiec prawo do "odzywania się" w tej Europie – podkreśla profesor i dodaje, że w tej wizji „Polska samodzielnie jest krajem bezsilnym, nic nieznaczącym, niemającym możliwości zbudowania żadnej przeciwwagi wobec hegemonii Niemiec”: - Wszystko, co możemy robić, to wpisać się w niemiecką koncepcję Europy i liczyć na to, że udzielą nam w niej głosu. Mówił o tym zresztą w swoim exposé Donald Tusk - chodzi o to, by Niemcy zaprosiły nas do stołu.

Szczerski zwraca uwagę, że w czasie polskiej prezydencji nie było żadnego dowodu na uwzględnianie Polski jako równorzędnego partnera przy rozstrzyganiu spraw związanych z przyszłością Europy. - Nie było ani jednej takiej sytuacji. Ani jednego wspólnego oświadczenia Angeli Merkel i Donalda Tuska w tej sprawie, nawet jednego polsko-niemieckiego spotkania lub szczytu Trójkąta Weimarskiego, w ramach którego zabrano by głos na temat przyszłości Unii Europejskiej.

Pomysł "Stanów Zjednoczonych Europy" były wiceminister spraw zagranicznych nazywa nierealistycznym i świadczącym o braku wiedzy i kompetencji ministra Sikorskiego w sprawach europejskich. Konstatuje, że Polska „de facto traci ostatnie instrumenty oddziaływania na swoje otoczenie i bezpieczeństwo narodowe”.

Więcej w „Naszym Dzienniku

ruk

[fot. PAP / Adam Ciereszko]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook