Jedynie prawda jest ciekawa


Szczerski: Czas, by rządzący dojrzeli

30.04.2013

Rozmowa z prof. Krzysztofem Szczerskim, posłem PiS, byłym wiceszefem MSZ.

Stefczyk.info: W najnowszym rankingu magazynu "Foreign Policy" znajduje się 500 najpotężniejszych polityków świata. Wśród nich Donald Tusk i Radosław Sikorski, jako jedyni politycy z Europy Środkowej. Nie jest Pan zazdrosny?

Krzysztof Szczerski: Przede wszystkim należy wyjaśnić, co to jest za ranking. Tam przecież znajdują się również zbrodniarze. To nie jest zestawienie osób jedynie o charakterze pozytywnym, to nie jest ranking autorytetów, czy tych, którzy czynią dobro. To zestawienie ludzi, którzy odznaczają się w polityce międzynarodowej. Ta ankieta jest tworzona przez dziennikarzy, którzy wskazują osoby ich zdaniem istotne dla polityki międzynarodowej. To jest zestawienie osób, które uchodzą za liczące się w polityce globalnej. Pozycję Tuska czy Sikorskiego rozumiem jako wskazanie na to, jakie znaczenie ma Polska w relacjach międzynarodowych.

To nie sukces osobisty?

Wolałbym, żeby polskie władze z tego rankingu wyciągnęły wniosek, że Polska jest liczącym się krajem. Tusk i Sikorski powinni zrozumieć, że rządzą liczącym się krajem europejskim. Gdy zobaczymy to zestawienie, to okaże się, że tam znajdują się państwa istotne, liczące się w Europie. To dlatego polscy politycy są jedynymi z Europy Środkowej. W tym regionie tylko Polska się po prostu liczy, tylko ona ma znaczenie dla relacji globalnych. Ta lista powinna więc zachęcić rząd do prowadzenia samodzielnej polityki. Jak widać Polska jest na tyle istotna, że szef MSZ, szef rządu są brani pod uwagę w takich zestawieniach. Oni w nich istnieją dzięki sile swojego państwa.

Ta pozycja w rankingu ma jakiś realny wymiar?

Pytanie, czy polskie władze, wykorzystują należycie potencjał Polski, na który wskazuje omawiany ranking. W mojej ocenie niestety nie. Problem polega na tym, że polski rząd mając potencjał wpływu na politykę międzynarodową - z racji znaczenia Polski - nie wykorzystuje go. Polska nie stwarza faktów w polityce międzynarodowej w sposób adekwatny do swojej pozycji. My nie wykorzystujemy faktu, że jesteśmy wśród krajów mających znaczenie. To zestawienie powinno zachęcać polskie władze, by podejmowały samodzielne kroki, np. samodzielne misje polityczne, które mają kształtować politykę zagraniczną. Na razie rząd skupia się na pośredniczeniu w polityce zagranicznej UE. Nie prowadzimy silnej polityki bilateralnej. Próbujemy się mieścić w kontekście innych. Liczę, że publikacja "Foreign Policy" nie będzie powodem do puszenia się polityków, ale do zrozumienia, że Polska jest na tyle istotna, że jest niepomijalna, że ma potencjał, by prowadzić suwerenną politykę.

W przeszłości takie rankingi były jednak wykorzystywane do PR-u rządzących.

Ja jednak powtórzę - nie chciałbym, żeby tym razem ten ranking posłużył do wzmagania kompleksów polskich, na których opiera się PR tego rządu. Marketing władz opiera się na kompleksie, którego przejawem są dwa sposoby myślenia. Po pierwsze - jeśli za granicą nas chwalą, to nie ma nic ważniejszego. I druga postawa - skoro za granicą kogoś chwalą, to w Polsce nie można go krytykować. Widzimy próbę budowy wyroczni zagranicznych. Słyszymy, że nie można kogoś krytykować, skoro za granicą go chwalą. Nie chciałbym, żeby to zestawienie wzmacniało ten kompleks. Te sprawy są rozłączne. Jeśli ktoś ma dobrą prasę za granicą, to nie oznacza, że prowadzi korzystną politykę w kraju. To nie jest automat. Co więcej, ten mechanizm jest niekorzystny.

Dlaczego?

To jest niekorzystne dla państwa. Jeśli opinia publiczna będzie tak wrażliwa na zewnętrzne opinie o politykach krajowych, to będzie oznaczało, że zagraniczne media mogą wpływać na wybory polityczne Polaków. Tak być nie powinno. Te wybory powinny się opierać jedynie na ocenie polityki przez Polaków, a nie warunkowanie przez obce ośrodki opiniotwórcze. W Polsce jednak próbuje się moderować wybory polityczne Polaków przez media i opinie zewnętrze.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook