Jedynie prawda jest ciekawa

Szczepkowska do Olbrychskiego: Nie rób show!

04.07.2015

"Błyszczysz brzydki. Nie powinieneś iść do TVN, lecz do kościoła Bogu dziękować".

Na łamach "Plusa Minusa" Joanna Szczepkowska napisała krótki list do Daniela Olbrychskiego po jego poczynaniach w ostatnim czasie. Aktorka nawiązuje do epizodu w jednym z programów telewizyjnych, gdzie Olbrychski wykreślił ją z listy zasłużonych dla Polski. "Drogi Danielu, błyszczysz brzydko. Kłamstwo publiczne mści się publicznie. I nie chodzi o rozmiar występku. Nie o ilość promili. Nie o to, że - jak sugerują salony - alkomat policji był polityczny i wskazał nadwyżkę, bo sprzyjasz Platformie. (...) Nie powinieneś iść do TVN, lecz do kościoła Bogu dziękować, że tylko tak się to skończyło" - czytamy.

Szczepkowska przypomina Olbrychskiemu, że po śmierci Jana Pawła II z własnej woli ogłosił publiczną abstynencję. "Potrzeba błyszczenia zaprowadziła cię poza wszelkie normy. Tego rodzaju przysięgę składa się sobie, nie publiczności. (...) Postanowiłeś błysnąć przy okazji tak szczególnej jak śmierć Papieża i złożyłeś deklarację abstynencji. Niedotrzymanie tej obietnicy oznacza utratę honoru". 

Aktorka nawiązuje też do procesu, jaki Olbrychski ma wkrótce mieć za swoją jazdę na podwójnym gazie. "Radzę Ci szczerze: nie rób show ze swojego procesu. (...) Spróbuj coś kiedyś zrobić naprawdę. Tylko dla siebie. Bez sławy i bez chwały. To się należy choćby Papieżowi" - kończy Szczepkowska.

Całość felietonu na łamach "Plusa Minusa".

LL

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook