Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szczątki mjr. Jana Czeredysa pozostaną na "Łączce"

19.04.2014

Gdy go aresztowano, miałam prawie 16 lat - wspomina córka żołnierza.

Regina Litke, córka mjr. Jana Czeredysa, żołnierza, którego szczątki odnaleziono w kwaterze "Ł" i zidentyfikowano opowiada w rozmowie z "Naszym dziennikiem" o momencie aresztowania ojca.

"(…) gdy go aresztowano, miałam prawie 16 lat. (…) 13 lutego 1948 r. wróciłam do domu około godz. 15.00, jak zwykle radosna, i zastałam dziwną sytuację. W mieszkaniu było mnóstwo obcych mężczyzn ubranych po cywilnemu. Panowała ogromna cisza. Natychmiast mnie także uciszono. Do 23.00 trwała w domu rewizja, przeszukiwanie wszystkich papierów. Co oni wtedy zabrali ze sobą, niestety nie wiem, bo razem z mamą i młodszą o osiem lat siostrą miałyśmy siedzieć w pokoju obok i się nie ruszać. Ojciec był z tymi mężczyznami w drugim pokoju. Przed północą kazali mu się w coś ubrać i wyprowadzili go z domu" - wspomina Regina Litke, córka mjr. Jana Czeredysa, zamordowanego 28 grudnia 1948 r. w więzieniu mokotowskim.

"(…) Nie miałyśmy zielonego pojęcia, co to za ludzie. Od tej pory zupełnie nie wiedziałyśmy, gdzie jest ojciec. Po jakichś dwóch, trzech miesiącach mama została wezwana na przesłuchanie do Informacji Wojskowej. To był pierwszy znak dla nas, że tato tam się znajduje. Po rewizji w naszym mieszkaniu dwa z trzech pokoi zaplombowano i dano nam jakiś termin na wyniesienie się z tego trzeciego pokoju. Codziennie, przez jakieś dwa miesiące, ktoś nieustannie przychodził do nas i pytał, kiedy opuścimy mieszkanie. Do 1950 r. był to jeszcze dom prywatny i jego gospodarz błagał nas, żebyśmy w tym jednym pokoju dalej siedziały, bo nie chciał, żeby to mieszkanie zostało mu zabrane. Trwałyśmy więc tam, aż o nas zapomniano" - wspomina kobieta.

"Mama całe życie wspominała, że podczas widzenia nie poznała ojca. Mówiła, iż mimo że miał wtedy zaledwie 36 lat, do pomieszczenia, w którym na niego czekała, wszedł jakiś 80-letni starzec. Dopiero gdy tato odezwał się do niej po imieniu, mama poznała go po głosie. (…) Matka miała stałą przepustkę na proces, który odbywał się w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie. Jeden raz pozwolono mi w nim uczestniczyć jako osobie towarzyszącej. Uderzyło mnie, że z mównicy przemawiał jakiś wojskowy nie po polsku, tylko po rosyjsku" - przypomina sobie córka żołnierza.

"Tato siedział na Rakowieckiej od 3 listopada 1948 r., wydaje mi się, że byłyśmy u niego na początku grudnia. (…) Kiedy poszłyśmy za jakiś czas na Rakowiecką, powiedziano nam w stróżówce, że w ewidencji już nie ma Jana Czeredysa. Nikt nigdy nie zawiadomił nas o wykonaniu wyroku ani nie powiedział, gdzie jest ciało. Skończyły się wtedy wszelkie informacje na temat ojca" - mówi kobieta, której ojca właśnie odnaleziono w kwaterze "Ł" powązkowskiego cmentarza. Wraz z rodziną zdecydowała, że szczątki mjr. Jana Czeredysa pozostaną na "Łączce".

źródło: naszdziennik.pl

fot. M. Czutko

Warto poczytać

  1. boj 30.03.2017

    "wSieci": Bój o MSZ

    Konrad Kołodziejski o poważnych zmianach w resorcie.

  2. zybert2017303 30.03.2017

    Zybertowicz: Wojna informacyjna prowadzona przez Rosję

    - Ostrzelanie konsulatu i próba zaaranżowania fałszywej rozmowy prezydentów Polski i Ukrainy to elementy wojny informacyjnej prowadzonej przez Rosję — tak wczorajsze wydarzenia ocenił prof. Andrzej Zybertowicz.

  3. 1280px-AdamMichnik2012 30.03.2017

    Michnik: „ Kaczyński zrobi wszystko, żeby zniszczyć naszą gazetę”

    Adam Michnik udzielił wywiadu austriackiej gazecie „der Standard”, w którym stwierdził, że kłopoty "Gazety Wyborczej" są efektem działań prezesa PiS.

  4. bied11 30.03.2017

    Biedroń: Prior robił "porządek" w redakcjach

    Tajemniczy człowiek z Niemiec Peter Prior robił czystki w redakcjach gazet i wpływał na materiały prasowe, które w nich się ukazywały.

  5. jachvw 30.03.2017

    Jachowicz: Petru przygotowuje jakąś niespodziankę

    Jachowicz żartuje, że nie spał kilka nocy, bo martwił się, kto będzie premierem.

  6. met33 30.03.2017

    Abp Głódź: Chrześcijaństwo z Polski promieniuje na zewnątrz

    Chrześcijaństwo z Polski faktycznie promieniuje na zewnątrz i nie możemy nosić w sobie kompleksu - mówi w rozmowie z KAI abp Sławoj Leszek Głódź.

  7. flickrrrr-moody 29.03.2017

    Szewczak: Róbmy swoje, róbmy swoje

    "Dramat, nieszczęścia, upadek i bankructwa wieścił mistrz tanich frazesów prof. Leszka Balcerowicz i jego uczeń, ignorant ekonomiczny".

  8. Internet700x40013-2017 29.03.2017

    "wSieci": Kwaśne ciacho Makłowicza

    Dorota Łosiewicz pisze o aferze rozpętanej przez Roberta Makłowicza.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook