Jedynie prawda jest ciekawa

Szarek: W okolicach 15 listopada poznamy efekty pracy ws. "Bolka"

29.10.2016

Szef IPN Jarosław Szarek stwierdził w RMF FM, że w okolicach 15 listopada, jak deklarowali biegli poznamy efekty ich pracy odnośnie zawartosci tzw. szafy Kiszczaka, czyli dokumentów dotyczących Lecha Wałęsy.

Gość Krzysztofa Ziemca zwrócił uwagę, że fakt, iż grób Ryszarda Kuklińskiego, tonący w kwiatach dzień po nominacji pułkownika na stopień generała świadczy o tym, że społeczeństwo polskie ceni wybitne postaci. -W jakiś sposób torował naszą drogę do NATO, nie mając uznania wśród wielu środowisk opiniotwórczych, nie mając uznania wśród władz III RP, cieszył się ogromnym poparciem, sympatią polskiego społeczeństwa- pwoiedział Szarek.

-Dzisiaj przywracamy do naszej pamięci kolejne pokolenie, która było przez wiele lat zapomniane. Ileś inicjatyw dotyczących żołnierzy wyklętych. Wiele z tych osób nie ma jeszcze grobów. I tam pojawiają się znicze- dodał szef IPN.

Szarek przypomniał, że na wiosnę zakończą się prace na "Łączce". Stwierdził, iż ma nadzieję, że odnalezieni zostaną tacy bohaterowie jak generał Fieldorf "Nil" czy pułkownik Ciepliński. Pytany o tzw. Panteon, gdzie pochowani zostali odnalezieni do tej pory na Łączce, Szarek stwierdził, że osobiście mu się on nie podoba. -On, myślę, nie wpisuje się w tą taką polską tradycję upamiętnienia zmarłych. Myślę, że bardziej wymowniejszy nawet w tym miejscu by był brzozowy krzyż -powiedział historyk.

Ziemiec zapytał swego rozmówcę, co by się stało, gdyby kiedyś dzisiejsza opozycja doszła do władzy i spełniła obietnice i zlikwidowała IPN?

 Szarek odparł, że dzisiaj ta dyskusja jest już bezprzedmiotowa. -To jest jałowe. Ja tylko mogę przypomnieć, że dziwię się takim pomysłom, tym bardziej uczyłbym się z historii, bo takie pomysły już padały- powiedział.  

Prezes IPN stwierdził, że obecnie postępują prace nad procesem odtajnienia zbioru zastrzeżonego IPN.  -Niemalże każdego dnia, czy co tydzień, pojawiają się nowe dokumenty. Te, które wcześniej były w tym tak zwanym zbiorze zakazanym, wyodrębnionym, zastrzeżonym. Cały czas ten zbiór jawnych dokumentów się poszerza i praktycznie ten zbiór przestanie istnieć 31 marca przyszłego roku. I wtedy będziemy już mieć pełną jasność- zaznaczył Szarek. 

Przypomniał, że to są dokumenty, które zostały wytworzone ponad 30 lat temu i dotyczą okresu, w którym Polska była państwem zniewolonym, totalitarnym.  -Wytworzyły je służby, których celem było zniewolenie Polski. Dziś żyjemy w wolnym i niepodległym państwie, więc ja nie widzę żadnego powodu, żeby te dokumenty w jakiś sposób były tajne. Natomiast chyba najważniejszą kwestią jest prawda. Nie uciekniemy od tej dyskusji- stwierdził gość Ziemca.

Dr Szarek odniósł się także do prac wyjaśniajacych sprawę zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. -Z tego, co kilka dni temu rozmawiałem z panem prokuratorem, to jest kwestia taka, że toczone jest postępowanie w sprawie działalności grupy przestępczej działającej w MSW w latach 1956-1989. Zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki jest jednym z elementów tego śledztwa. Tu w tym momencie bardziej chodzi o odnalezienie jeszcze mocodawców. Bo jeżeli możemy tutaj wskazać, że sprawcy zostali określeni, to jest kwestia odpowiedzi na to, kto w rzeczywistości był mocodawcą- powiedział prezes IPN.


fot.[You Tube]


pc/RMF FM
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook