Jedynie prawda jest ciekawa


Szarek: To chrześcijaństwo dało zwycięstwo nad bolszewizmem

16.08.2016

Dr Jarosław Szarek w programie „Polski punkt widzenia” na antenie telewizji TV Trwam wskazał na ogromną rolę chrześcijaństwa w zwycięskiej Bitwie Warszawskiej w 1920 r.

„Pamiętajmy, że Polska przed trzema laty odzyskała niepodległość. Od samego początku musi walczyć o granice. To są walki z Ukraińcami we Lwowie, Powstanie Wielkopolskie, to są później Powstania Śląskie i wkrótce wojna z bolszewikami. Polska nie miała państwowości i nie miała swojej armii” - mówił prezes IPN dr Jarosław Szarek w programie „Polski punkt widzenia” na antenie telewizji TV Trwam o sytuacji Polski latem 1920 r.

Podkreślił, że wygrana z bolszewikami w 1920 r. była militarnie niemożliwa, ponieważ armia dopiero powstawała i była w złym stanie. „Niedawno (6 sierpnia) obchodziliśmy rocznicę wyjścia I Kompanii Kadrowej z Krakowa. Ale pamiętajmy, że była też armia Hallera, były korpusy polskie w Rosji. Ta armia nie była jednolita, ale wywodziła się i była tworzona przez oficerów z armii zaborczych. Armia dobrze działa, gdy jest jednolitym tworem, a takim w 1920 r. nie była. Druga kwestia to wyposażenie armii. Nie mieliśmy fabryk broni. Polska pozbawiona przez ten wiek niepodległości, leżała na obrzeżach trzech mocarstw rozbiorowych i wiadomo, że nie było u nas przemysłu, który by produkował broń” - mówił prezes IPN.

Przypomniał, że armia była źle wyposażona i nie mieliśmy wówczas wielu sojuszników w Europie. „Dostawy broni z Zachodu były blokowane, a wyposażenie armii było fatalne. Z kolei zniszczenia po I wojnie światowej były ogromne. Zniszczona infrastruktura, brak torów kolejowych, lokomotyw, mostów i dróg. Tego wszystkiego brakowało. (…) Sam Józef Piłsudski 16 sierpnia powiedział, że w życiu takich dziadów nie widział. On, którego to wojsko kochało. Ta armia nie miała butów, mundurów – tak to wyglądało. A mimo to obroniliśmy niepodległość, obroniliśmy łacińską cywilizację, bo naród zdobył się na wielki wysiłek, aby wesprzeć armię” - powiedział dr Szarek.

Duże znaczenie miała ogromna mobilizacja polskiej armii i duża ilość ochotników, którzy odegrali kluczową rolę w walce z bolszewikami.

„Symbolicznym aktem tej mobilizacji jest powstanie armii ochotniczej z bardzo popularnym gen. Hellerem. Jej wartość bojowa nie była zbyt duża. To była głównie młodzież i inteligencja. Ludzie nieprzygotowani i nieprzeszkoleni wojskowo. Ale co było charakterystyczne dla tych ostatnich tygodni, że w ciągu tylko pierwszego tygodnia zaciągnęło się do ochotniczej armii blisko 30 tys. ludzi. To był zaciąg młodych ludzi z gimnazjum, ze studiów, aktorzy, dziennikarze, posłowie – oni wszyscy chcieli bronić Polski. Ta armia odegrała niezwykle ważną rolę moralną, bo ona się zetknęła z polskim wojskiem. Jeżeli wojsko się cofa spod Kijowa, te setki kilometrów, to traci ducha bojowego, a tu przychodzą młodzi ludzie, którzy fatalnie się bronią, ale są dobrzy w ataku i to powoduje, że ten duch (rzecz niepoliczalna – tego nie jesteśmy w stanie policzyć i ocenić) jest większy. Mało tego, ogromne znaczenie, że ci żołnierze zdobyli się na ten wielki wysiłek i powstrzymali bolszewików pod Warszawą” - powiedział dr Jarosław Szarek.

Odniósł się również do słów ks. abp. Depo, który na Jasnej Górze powiedział, że chrześcijaństwo i polskość idą w parze przez ponad 1000 lat, w czasach spokojnych i czasach trudnych, a wiara chrześcijańska zawsze dodawała nam skrzydeł. Dodał, że dzięki wierze udało nam się wygrać Bitwę Warszawską w 1920 r.

„Pamiętajmy, że patronem tego zwycięstwa jest (wtedy jeszcze błogosławiony) Andrzej Bobola. Rzeczywiście modlitwa i chrześcijaństwo było i jest ogromną siłą moralną. Nie po raz pierwszy w 1920 r. miało to miejsce, ale również i wcześniej. Chociażby dzisiaj wspominany Jan III Sobieski i jego wielkie zwycięstwo. On również odwoływał się właśnie do chrześcijaństwa. Najlepiej chyba powiedział Jan Paweł II w czerwcu 1979 r. w Warszawie, że nie można Polski zrozumieć bez Chrystusa. To jest ciąg pokoleń od 1050 lat. To jest rzecz oczywista” - stwierdził prezes IPN.

[fot. Fratria.pl]

Radio Maryja/ems

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook