Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szałamacha: każdy miesiąc opóźnienia ws. LNG kosztuje

20.01.2014

Rozmowa z posłem PiS, byłym wiceministrem skarbu Pawłem Szałamachą.

Stefczyk.info: minister skarbu Włodzimierz Karpiński informuje, że jego resort przygotowuje alternatywne rozwiązanie dla dostaw katarskiego LNG dla PGNiG, gdyby nie udało się na czas oddać terminalu LNG w Świnoujściu. Podtrzymał jednak grudniowy termin oddania inwestycji.

Paweł Szałamacha: Myśmy już półtora roku temu proponowali renegocjację umowy z Katarem. Chcieliśmy przesunąć termin pierwszych dostaw o kilka miesięcy. Wtedy nie byłoby problemu z zagospodarowaniem zakontraktowanej ilości gazu. Gdy nasza propozycja padła, mówiono nam jednak, że nie ma żadnego problemu, że terminal powstanie na czas, a wszystko jest pod kontrolą. Okazuje się, że nasze przewidywania się ziszczają.

Może zwłoka nie jest niczym złym.

Gdybyśmy zaczęli działać z wyprzedzeniem, sytuacja byłaby dla nas znacznie lepsza. Teraz jesteśmy w sytuacji przymusowej. Druga strona nie musi być elastyczna. Ich stanowisko może być natomiast kluczowe. Nie mamy bowiem możliwości odebrania surowca. Powstaje więc pytanie, czy Polska będzie mogła odsprzedać gaz na rynku wtórnym.

To może rozwiązać problem?

To zależy od konsekwencji finansowych tej sytuacji. Katar nie ma powodu odpuszczać Polsce kar zapisanych w umowie. W umowie jest przecież zapisany obowiązek odbioru gazu.

Co w takim razie stanie się, jeśli nie dogadamy się z Katarczykami?

Nie znam dokładnie kontraktu. Jednak możliwości są takie – zapłacimy za gaz, z którego nie skorzystamy, i będziemy próbować go odsprzedać. Tyle że będziemy znów pod przymusem, więc odbiorca będzie mógł żądać dużej obniżki ceny. Drugą możliwością jest płacenie kar umownych, które przewiduje umowa.

Czy w pana ocenie można mieć pewność, że do grudnia uda się zbudować terminal? Czy należy się spodziewać kolejnych opóźnień?

Chciałbym, żeby udało się zakończyć tę inwestycję do grudnia. Jednak nie mam możliwości uzyskania informacji bezpośrednio z budowy. W tej sprawie należy się opierać na zapowiedziach i komunikatach strony rządowej. Jednak władza ma bardzo niewielką wiarygodność.

Minister odnosząc się do opóźnień w budowie terminala wskazuje, że są one skutkiem kryzysu w sektorze budowlanym w Polsce. Jak pan to ocenia?

To temat na poważną analizę. Jednak pewne jest, że należałoby przyjrzeć się specyficznej sytuacji grupy PBG. Ta firma w pewnym momencie dostawała każdy kontrakt rządowy w Polsce. PBG budowała bardzo dużo boisk, autostrad, prowadziła inwestycje gazowe. Potem jednak nastąpiło szybkie i nagłe odwrócenie się sytuacji. Niektórzy ludzie mówili, że kryzys spółki był wynikiem zamysłu, że został sprowokowany. Jednak nie wiem, czy oni sami nie popełnili pewnych błędów menedżerskich. Firma mogła uznać, że żyje w symbiozie z układem rządzącym, więc dostanie wszystko, czego zapragnie. Odpowiedź związana z przyczynami opóźnień terminala LNG powinna zostać poprzedzona rzetelną i głęboką analizą w PBG. To jednak bardzo obszerny temat.

Rządowi uda się w pana ocenie dokończyć ten projekt. Może nie zależy mu na ukończeniu tej inwestycji?

Tę inwestycję na pewno uda się dokończyć. Tyle tylko, że ona już została opóźniona. W mojej ocenie jednak zbyt duże pieniądze zostały w tej sprawie zaangażowane, by terminal miał nie powstać. Pytanie jednak kiedy to się uda. Każdy miesiąc w tej sprawie kosztuje...

Rozmawiał TK
[Fot. Polskielng.pl]

Słowa kluczowe:

LNG

,

Polska

,

polityka

,

terminal

,

rząd

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook