Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szałamacha: Jamał II Rosji niepotrzebny

10.02.2014

Rozmowa z posłem PiS, byłym wiceministrem skarbu Pawłem Szałamachą.

Stefczyk.info: „Puls Biznesu” powołując się na rosyjskie media pisze, że Rosja zrezygnowała z budowy drugiej nitki gazociągu Jamalskiego w Polsce. Chodzi o głośny projekt Jamał II. Zamiast tego Moskwa chce obecnie zbudować drugą nitkę Nord Streamu. Ponoć zdecydowała niechęć polskiej strony. Jak pan ocenia tę zmianę?

Paweł Szałamacha: Rosjanie stworzyli inne kanały dystrybucji. Zarówno Nord Stream jak i możliwości stworzone na południu Europy sprawiają, że druga nitka w Polsce jest niepotrzebna. A sprawa stanowiska polskiej strony to sprawa wtórna. To być może było brane pod uwagę, ale jest to wtórne wobec decyzji Rosjan.

Grażyna Piotrowska-Oliwa, była prezes PGNiG, wskazuje, że zmiana decyzji Kremla to błąd, ponieważ Polska mogłaby zarobić na drugiej nitce Jamału. To nietrafiony argument?

Mówienie, że na tamtym gazociągu Polska zarobiłaby, jest nadużyciem. Wszystko bowiem zależałoby od umowy, jaką w tej sprawie zawarlibyśmy. Jeśli obowiązywałby ten sam sposób rozliczania, co na pierwszą nitkę Jamału, to niczego byśmy nie zarobili.

Dlaczego? Na Jamale Polska nie zarabia?

Nie, na pierwszej nitce niczego nie zarabiamy. Stawki opłat za gaz są tak skalkulowane, że Polska nic na tym nie zarabia. Co więcej, zapisy umów sprawiają, że rura idąca przez Polskę jest de facto eksterytorialna. Ludzie Gazpromu mogą klinczować zarząd spółki działające w Polsce. Wracając do słów prezes Piotrowskiej-Oliwy, Polska zarabiałaby jedynie, gdyby opracowano nową umowę. A to nie jest pewne. Na obecnych warunkach o żadnych zyskach nie mogłoby być mowy.

Mówił pan o blokowaniu polskiej spółki zajmującej się Jamałem. EuRoPol Gaz od dawna jest paraliżowany przez stronę rosyjską. Czy sytuacja się może uspokoić?

Sytuacja EuRoPol Gazu pokazuje to, co mówiłem o Jamale. Mamy spółkę działającą od kryzysu do kryzysu. W organach spółki jest paraliż, dlatego, że tak skonstruowano skład władz, że strona rosyjska i polska mają po połowie głosów. To oznacza, że Rosja ma możliwość wetowania i blokowania spółki. Rurociąg idący przez Polskę jest w praktyce eksterytorialny.

Czy wycofanie się z budowy Jamału II oznacza, że energetyczna presja na Polskę się zmniejsza?

Nie, ona się nie zwiększa, sytuacja pozostaje bez zmian. Pod tym względem nie uważam, żeby wycofanie się z budowy Jamału II było negatywną wiadomością.

Litwini informują, że do końca 2014 roku zakończą budowę terminala LNG w Kłajpedzie. Do grudnia ma być również gotowy terminal LNG w Polsce. Czy litewska konkurencja może zagrozić naszej inwestycji?

Nie wiem, czy termin zapowiadany przez stronę litewską, jest osiągalny. Jednak tak czy inaczej warto wspomnieć, że brak jest połączeń między Polską i Litwą, którymi możemy przesyłać nadwyżki gazu z naszego terminala. W związku z tym mamy niemal odrębne systemy, nie mamy zlania się obu sieci gazowniczych. Budowa terminala LNG na Litwie ograniczy jakoś nasze możliwości eksportowe, ale to nie jest argument przeciwko sfinalizowaniu naszego terminala czy osłabiający konieczność jego budowy.

Rozmawiał TK

[Fot. Ruslan Krivobok/Ria Novosti/Wikimedia Commons]
Słowa kluczowe:

Gazprom

,

Jamał

,

Gazociąg Północny

,

Rosja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook