Jedynie prawda jest ciekawa

Syn „Lalka”: Tato, jestem z Ciebie bardzo dumny

01.03.2017

„Mam poczucie obowiązku, by przekazywać wiedzę. Nie tylko historię mojego ojca, lecz także historię wszystkich żołnierzy, którzy przeciwstawili się sowieckiemu okupantowi. Cieszę się, że społeczeństwo polskie, a w szczególności młodzież, odkrywa coraz więcej kart tej historii, którą komunistyczny reżim chciał wyrzucić na śmietnik” - powiedział w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Marek Franczak, syn ostatniego Żołnierza Wyklętego Józefa Franczaka ps. „Lalek”.

Przypomniał, że wiele lat nie mówiło się o Wyklętych . Ówczesna władza uznała ich za bandytów i tym samym zwalczała wszelkimi możliwymi sposobami. Dodał, że jest wdzięczny i szczęśliwy, że w ostatnich latach uległo to zmianie i Wyklęci powrócili do pamięci Polaków.

Mówi także o tym, jak wyglądało życie w jego domu.

„Łatwo nie było. Mama jak najdłużej starała się trzymać mnie pod kloszem, z dala od środowiska, rodziny i znajomych ojca. (…) W szkole natomiast wielu nauczycieli wmawiało mi, że jestem synem bandyty, że mój ojciec jest zwykłym złodziejem i mordercą, że jestem gorszy od reszty” - wspominał Franczak.

Przyznał, że nigdy nie poznał ojca, ale kiedyś widział zarys jego sylwetki.

„Rozmyte wspomnienie to jedyne, co miałem po tacie(…). Czułem wielki żal, a jednocześnie rozumiałem, że tata musiał tak postąpić” - podkreślił.

Zapytany, dlaczego „Lalek” się nie ujawnił, kiedy miał do tego sposobność, odpowiedział, że bał się i nie wierzył w zapewnienia komunistów.

„Z tego co wiem, ojciec chciał dostać gwarancję, że nie będzie prześladowany. Nie było dla niego ważne, czy pójdzie do więzienia, czy nie. Podczas jednego ze spotkań z mamą powiedział jej, że jest tylko człowiekiem i nie wie, czy nie złamano by go podczas tortur. (…) Dlatego, mimo strachu i tęsknoty, zdecydował się pozostać w lesie. Wiem, że była to dla niego niełatwa decyzja” - przyznał.

Podkreślił, że Żołnierze Wyklęci wrócili do świadomości Polaków głównie za sprawą młodych ludzi.

„To oni, szukając swoich wzorców odkryli to, co komuniści starali się przed dziesiątki lat pogrzebać. Jestem im wdzięczny i cieszę się, że Polska odzyskuje swoją tożsamość, oddzielając prawdziwych bohaterów od zdrajców i okupantów” - podkreślił Marek Franczak.  

wkt/GPC

[fot. Marek Franczak, fot. M. Czutko]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook