Jedynie prawda jest ciekawa


Świętości nie szargać!

01.08.2012

Zacznę od tego, że nie wierzę w jakąś trwałą reorientację polityki amerykańskiej wobec Rosji i Polski. To jest chciejstwo, nie oparte na żadnych racjonalnych postawach. Najwyżej na wrażeniach związanych z kampanią wyborczą.

W tej sprawie eksperci od lewicowych (z radością), po tych spod znaku Fundacji Republikańskiej wskazują na  geopolityczne interesy, które każdą waszyngtońską administrację wiążą, choć oczywiście do pewnego stopnia, z Moskwą, taką jaka ona jest. Iran czy Afganistan jako ważne punkty odniesienia dla amerykańskiej dyplomacji to dziś symbole tego ostrożnego kursu. Tej Żelaznej logice, ci co wypatrują zmiany postawy  USA (także u Obamy ale przede wszystkim u republikanów) przeciwstawiają swoje szlachetne chciejstwo.

Co nie oznacza, że nie należy próbować gry z Waszyngtonem. Tyle, że z tego punktu widzenia wyprawa Mitta Romneya do Polski jest komedią omyłek. Z jednej strony polonia amerykańska jest jako lobby niespójna i słaba. Mało więc prawdopodobne aby zaważyła na wyniku wyborów.  Z drugiej ta jej część, która ma poglądy na sprawy polskie, związana jest raczej z pisowską opozycją. Tymczasem Romney tę opozycję zignorował (choć mógł złożyć kwiaty na Wawelu).

Karesy z Wałęsą nie są przepustką do serc Chicagowskich Polaków. Ale najwyraźniej Romneya wprowadzono w błąd. Albo też dawny lider „Solidarności” nie ma być łącznikiem z amerykańskimi Polakami, a swoistą maskotką pokazującą jego ogólną bywałość w świecie. Ktoś taki jak Dalajlama. To oczywiście możliwe.

Nie oczekuję więc za wiele od Romneya. Ale nie zakładam też, że kontakty z nim są całkiem nieważne. Bo jednak ma szanse zostać prezydentem, więc należałoby go umacniać w przekonaniu, że stało się to na skutek między innymi tej polskiej wizyty. Nawet jeśli to nieprawda.

Z tego punktu widzenia jednak zachowania samego Wałęsy oceniam jako żenujące. Jeśli rzeczywiście uznał takie tematy jak tarcza antyrakietowa czy wizy za „niskie”, jak natychmiast się pochwalił,  nie jest w stanie odegrać roli ambasadora polskiej sprawy nawet w najbardziej ograniczonym stopniu.

Romneyowi chodzi o to aby pokazać się z Wałęsą. A Wałęsie? Aby pokazać się z Romneyem. Przy czym o ile ten pierwszy może mieć polityczny interes, drugi zaspokaja jedynie swoją próżność. My Polacy nie mamy z tego kompletnie nic. A Amerykanie język handlowego interesu przecież rozumieją.

Nie przemawia przeze mnie rozczarowanie. Brak złudzeń wobec Wałęsy to jedna z najtrwalszych cech mojej publicystyki od początku lat 90. To jest łatwe do sprawdzenia. Ale co innego coś wiedzieć, a co innego obserwować groteskowe widowisko. Wałęsa mógłby przynajmniej sprzedać swój wizerunek z choć hipotetyczną korzyścią dla Polski, wszak handlował nim za pieniądze nieraz z tak dziwacznymi siłami jak eurosceptycy z partii Libertas. Ale i to nie. Na dokładkę jeszcze głośno o tym mówi.

Piotr Zaremba

fot. PAP/Rafał Guz

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook