Jedynie prawda jest ciekawa


Świetlik: Protestować każdy może, kiedy chce

26.05.2012

Protest w czasie Mistrzostw będzie bardzo łatwy do zmanipulowania. Pragmatyka nakazywałaby wycofanie się z protestów – mówi nam publicysta Wiktor Świetlik.

Stefczyk.info: Rządzący od tygodni apelują o zaniechanie protestów w czasie Euro. Zdaniem władz nie powinno się zakłócać tego święta sportu. Czy osoby, które chcą protestować, powinny ulec presji?

Wiktor Świetlik: Związek zawodowy powinien być pragmatyczny. Pod obecnym kierownictwem wydaje się, że właśnie taki jest. Moim zdaniem „Solidarność” powinna uwzględniać nastroje społeczne. W mojej ocenie organizowanie protestów w czasie Euro będzie politycznym błędem. Nie uznaję, że w czasie Euro wstyd protestować, nie zgadzam się również z tezami, że protesty zaburzą ogólnonarodowe święto piłkarskie, czy, że patrioci nie strajkują w takim okresie. Protesty będą moim zdaniem po prostu nieskuteczne. Rządzącym łatwo będzie pokazać strajkujących jako awanturników. Manifestanci dostarczą rządzącym amunicji. Pragmatyka nakazywałaby wstrzymanie się z protestami. Takie są oczekiwania społeczne.

Jednak wielu mówi, że Euro to ostatnia możliwość skutecznego nacisku na rząd, w związku ze spodziewanym wzrostem problemów ekonomicznych

Nie zgadzam się z tymi opiniami. Protest w czasie Mistrzostw będzie bardzo łatwy do zmanipulowania. Gdybym był doradcą szefa „Solidarności”, doradzałbym mu zawieszenie broni na czas Euro i ostrą akcję protestacyjną po Mistrzostwach. Protestować każdy może kiedy chce, ale protesty w czasie Euro będzie bardzo łatwo wygrać propagandowo.

Jak Pan odnosi się do narracji, mówiącej, że Euro to święto, że trzeba się cieszyć, a zepsuć nam je mogą jedynie malkontenci?

Ta narracja odpowiada odczuciom większości Polaków. Oczywiście nie można ulegać terrorowi. Bardzo wiele osób piłką nożna się nie interesuje. Są rozmaite postawy wobec Euro. Człowiek jest wolny. I nie jest tak, że jest się lepszym albo gorszym Polakiem, bo ma się taki czy inny stosunek do Mistrzostw Europy. Trzeba zrobić znacznie więcej, żeby pokazać, jakim się jest Polakiem. Rząd oczywiście, jak zawsze w takich przypadkach, będzie tę imprezę wykorzystywał do swojej propagandy. Jednak nie zmienia to faktu, że ME 2012 pokazały słabość tego rządu. Polska nie jest bardziej rozwiniętym krajem od czasu otrzymania organizowania Euro. Autostrad nie ma, są problemy z wykonawcami, zadłużenie jak było tak jest, kolej w coraz gorszym stanie. Nie ma zapowiadanego skoku cywilizacyjnego. To pokazuje słabość ekipy, która nas do mistrzostw przygotowywała.

Przed Euro widać dziwną grę wokół sprawy rozmieszczenia ekipy rosyjskich piłkarzy w hotelu Bristol. Mieści się on tuż obok Pałacu Prezydenckiego, przed którym 10 czerwca, jak co miesiąc, odbędzie się marsz upamiętniający katastrofą smoleńską. Rząd ostatnio sugerował Rosjanom zmianę miejsca, uznając, że obecna sytuacja rodzi zagrożenie. Jak Pan to ocenia?

Nie znam motywacji członków rządu, jednak w całej sprawie kilka rzeczy dziwi. Przecież w trakcie dotychczasowych obchodów związanych z katastrofą smoleńską ze strony tych, którzy przyszli uczcić tragedię i jej ofiary, nie było żadnych oznak wrogości czy agresji. Ta forma upamiętniania 10 kwietnia może się podobać lub nie, ale osoby uczestniczące w marszach nie były w żaden sposób agresywne. Dziwi mnie więc taka obawa rządzących. Jednak jest to zgodne z ich polityką.

Co ma Pan na myśli?

Rządzącym zależy na polaryzowaniu społeczeństwa. Platforma wciąż rządzi strachem. Jej paliwem jest strach przed PiSem. Mówienie, co strasznego się stanie, jak ta partia dojdzie do władzy, jest stałym motywem w narracji PO. Ostrzeżenia ws. ekipy rosyjskiej jest elementem tej właśnie narracji. Zresztą nie tylko ta sprawa, ale również kwestia TV Trwam, czy zmiana zdania Tuska ws. ataku Stefana Niesiołowskiego na Ewę Stankiewicz. To jest wysyłanie przekazy centrowemu wyborcy: „zobaczcie, alternatywą dla nas jest jedynie Telewizja Trwam, pochody smoleńskie. Co będzie, jak oni dojdą do władzy?' PO mówi, że nie ważne, jak rządzi, ważne, by się bać, żeby nie utraciła władzy. W tym kontekście jeśli doszłoby do awantury przed hotelem Bristol to byłoby dosyć komfortowe dla Platformy.

Wielu ostrzega w tej sprawie przed prowokacją

Wypowiedzi w tej sprawie można uznać za pewną podpowiedź. Rząd jakby podpowiadał uczestnikom marszu, gdzie jest ich wróg. Uczestnicy przecież w ogóle mogliby nie być świadomi, gdzie jest rozmieszczona ekipa rosyjska. Manifestujący otrzymują podpowiedź, kto jest nieprzyjacielem. To wygląda trochę jak prowokowanie. Rosjanie bardzo duża wagę przykładają do bezpieczeństwa, ale wiele może się wydarzyć w czasie tak dużej imprezy.

Rozmawiał KL
[Fot. PAP/Rafał Guz]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook